poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Blind Love 1


Udało mi się wyjść niepostrzeżenie na ulicę, co było dla mnie niewiarygodnym wydarzeniem. Na tyle, iż wciąż rozglądałem się czy ktoś na pewno za mną nie podąża. Nie za bardzo uważałem na to jak idę i to, czy nikomu nie robię krzywdy, co nie było do mnie podobne. Nagle wpadłem na kogoś. Przygniotłem tą osobę. Sturlałem się na chodnik, aby nie pogorszyć sprawy. Moja ręka strasznie bolała. Spojrzałem na moją "ofiarę", malutka zielonooka o rudawych włosach, naprawdę ładna.
-Przepraszam ciebie bardzo.- wydukałem. Czułem się jak skończony idiota. Jak mogłem zachować się tak nieodpowiedzialnie? 
-Ikjknrij injedfiuelkj!- Zaczęła krzyczeć na mnie w innym języku. Kompletnie jej nie rozumiałem. Wydawała się zdenerwowana, to pewne. Wstała, otrzepała swoje ubranie. Uderzyła mnie jeszcze torebką i odeszła. Miałem wyrzuty sumienia, lecz bardziej wadziła mi udręka cielesna. Postanowiłem wybrać się do szpitala. Wiele godzin spędziłem czekając na swoją kolei. Mimo wszystko nie przeszkadzało mi to, gdyż mogłem poczuć się jak ktoś kto nie ma łatwiej przez swój zawód, co było rzadkim zjawiskiem. Wychodząc z ręką w gipsie z budynku, popełniłem ten sam błąd po raz kolejny. Zapatrzyłem się. Ale, tym razem było inaczej. Potknąłem się o smycz. Na szczęście nie upadłem. Pies, który był uwiązany do owej taśmy zaczął szczekać. Piękny owczarek niemiecki. 
-Melody, przestań.-Bardzo spokojny głos uspokajał psiaka. W życiu nie widziałem tak zniewalająco ślicznej dziewczyny. Była...Idealna. Utonąłem w jej pięknych oczach, które wyrażały tyle emocji naraz. Przepełnione były miłością, troską, spokojem. Nawet nie luknęła na mnie. Zająłem miejsce obok.
-Przepraszam, że wpadłem na twojego pupila. Zapatrzyłem się.-  odezwałem się i usiadłem obok niej. Nadal jej spojrzenie nie drgnęło z nieznanej mi przestrzeni.
-Spokojnie, rozumiem jak to jest nie zauważać pewnych rzeczy.- odparła. Mówiła to z taką powagą, że nie miałem nawet odwagi się zaśmiać, a to brzmiało zabawnie.
-Mam na imię Liam.- przedstawiłem się miło. 
-Harmony.- odpowiedziała.- Mogę zadać głupie pytanie?- Niepewnie przerwała krótką chwilę ciszy.
-Nie może być aż takie złe.- Uśmiechnąłem się, ale ona tego nie odwzajemniła. Czułem jak rumieniec ogarnia moją twarz.
-Wydaje mi się, że znam twój głos.-rzekła.-Jesteś kimś znanym?- zapytała. Nie wydało mi się niemądre. Zdziwiło mnie natomiast. Zazwyczaj nie otrzymywałem takich od młodych osób, większość znała mnie z widzenia. Zamilkłem na moment.
-Znaczy...Jestem w zespole, owszem.-Nieco skrępowany odpowiedziałem.
-Przepraszam, że postawiłam cię w krępującej sytuacji.- powiedziała. Spostrzegłem wiśniowy odcień na policzkach brunetki.
-Nie no, spokojnie.-Chciałem rozluźnić ją śmiechem.-Mogę teraz ja zadać takie bezsensowne?- Skinęła głową.-Dlaczego na mnie nie patrzysz?- Ściszyłem ton.
-Bo i tak nic nie zobaczę. Nie dostrzegasz tego, że jestem niewidoma?- Smutek mieszał się z szokiem w jej głosiku. Wtedy kompletnie miałem ochotę zapaść się pod ziemię. Jestem kompletnym kretynem. Jak mogłem się tak zachować? Nie dochodziło do mnie, iż tak nieziemsko śliczne ślepia nie są w stanie funkcjonować.
-Jejku, wybacz, nie chciałem, ja...- Zacząłem plątać się we własnych słowach.
-Dobrze, rozumiem. Może to nie rzuca się w oczy aż tak, w sumie to i dobrze.- przyznała. Jej twarz zwróciła się w moim kierunku. Mogłem dokładniej przyjrzeć się tym idealnym rysom.  Delikatna blada skóra odznaczała się perfekcyjnym klarem. Pełne usta wyglądające jak serduszko posiadały różową barwę. Nosek dziewczyny był malutki i zakończony lekkim zaokrągleniem. Ślepia... Ah, te oczy niebieściutkie jak ocean otaczała granatowa obwódka. Mieniły się błekitem w blasku słońca. Zerknąłem na długie, falowane brązowe włosy pięknej. Wyróżniały się wyjątkowym widokiem zdrowia i dbałości.  Moja towarzyszka stanowiła wzór perfekcji. Nie mogłem napatrzeć się na jej nieskazitelność. Zastanawiałem się jak możliwe jest urodzić się takim aniołem. Od Harmony biło empatią. Wcale nie zwracałem uwagi na jej "ułomność". Byłem w stanie ujrzeć to jak cudownie wygląda. Nie mogłem wymarzyć sobie bardziej fascynującej postaci.
-Dlaczego jesteś właśnie tu?-Po długiej chwili milczenia znów otworzyłem usta.
-Mieszkam niedaleko i tu jest tak...Normalnie. Nikt nie będzie wytykać mnie palcem widząc moja niepełnosprawność. Nie w tym miejscu.-odparła z marszu. Rozumiałem to. Także należałem do odmieńców w obszarach publicznych. Może to nie do końca to samo, ale znajdzie się podobieństwo.
-Doskonale cie rozumiem.- powiedziałem szczerze.-Lubisz muzykę? - Właściwie nie byłem pewien czemu pytam ją o to.
-Uwielbiam.- Uśmiech zagościł na jej ustach. Nie mogłem nie odwzajemnić tego gestu. Przeczuwałem to. Przeczuwałem, że jest wyjątkowa...










Hejka! Oto pierwszy rozdział "Blind Love" :) Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu takie, tak myślę, nietypowe coś :)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

piątek, 28 sierpnia 2015

Odchodzą news! :(

Witam!
Dzisiaj zaczynam z poważnym postem.
Pragnę poruszyć temat przerwy chłopaków w roku 2016. Jak zapewne wszyscy wiecie One Direction mają zamiar odpocząć w tym o to czasie. Nie będzie trasy itd. Przyznam, że zasmuciła mnie ta informacja. Lecz w tym fandomie nauczyłam się, że wszystko trzeba przyjmować na klatę bez zbędnej rozpaczy, która i tak nic nie zmieni. Nie mogę lamentować i prosić ich na portalach społecznościowych od odwołanie tego. Dlaczego? Dlatego, że to ich decyzja. Tylko i wyłącznie ich. Nie możemy na siłę zatrzymywać kogoś przy sobie. Po za tym pomyślcie...Tyle tras, tyle płyt, piosenek, teledysków, podróży, wywiadów, gal, promocji, reklam, pisania, nagrywania...To jednak ogrom pracy! A pomyślcie, że oni mają dopiero 21/22/23 lata! Od mniej więcej 16 roku życia harowali jak woły na to co mają dzisiaj, a teraz potrzebują luzu, a my musimy to zrozumieć.
Czemu zdecydowałam się na ten post? Nie, nie po to, aby krytykować kogokolwiek. Ale po to, aby przedstawić wam niezbite fakty, które jednak obrazują jak bardzo chłopcy zasługują na odpoczynek. Wiecie, te plotki też męczą...
Jasne, liczę się z tym, że mogą już nie wrócić. Owszem, zdaję sobie z tego sprawę. Smuci mnie myśl, że jako grupa nie zagrają już koncertu, a my Polki nie doczekamy się występu w naszej ojczyźnie. Nie przeczę, iż będę płakać i długo przeżywać ich rozstanie, jeżeli do owego dojdzie. Mimo to, rozumiem ich w stu procentach.
Dla nas to TYLKO pięć lat, dla nich może to być AŻ pięć lat. Jak mówię, ten zawód, choć z pozoru lekki..."No, bo przecież oni tylko śpiewają"- Jak zapewne twierdzi większość nieuświadomionych osób (nie chcę obrażać, nie o to chodzi)...To jednak nie do końca. Może chcą popracować nad sobą? Może mają plany związane z założeniem rodziny? Normalnym życiem? Jest taka opcja.
W końcu i tak dojdzie do OSTATNIEGO KONCERTU, OSTATNIEJ PIOSENKI, TELEDYSKU i powiedzą "We WERE One Direction and We'll always be One Direction". Prędzej czy później pożegnają chwile naszego 1D, lecz w parze z tym nie idzie ich kompletne zatarcie. Może dość głupi przykład, ale patrzcie na Zayn'a, nadal jest celebrytą i zawsze będą o nim mówić. Także nowości z życia chłopaków i tak będą komentowane, a my będziemy miały nadal szansę ich zobaczyć, przytulić, porozmawiać. Może i nie usłyszeć na żywo jako grupę, ale to i tak bardzo wiele. Trzeba okazać trochę serca. Dla nas zawsze będą jednością :) Tymi pięcioma nastolatkami z XFactor :) I, gdy już wszystko ucichnie, będziemy mogły usiąść, zamknąć oczy i wsłuchać się w ich piękne młode głosy śpiewające "Forever Young" z szerokim uśmiechem przypominając sobie te wszystkie piękne lata. Tyle otrzymałyśmy i musimy to doceniać :) Za późno to robimy, teraz wszyscy wspominają 2010, 2011, a dlaczego nikt nie myśli o tym jaki cudowny czas jest nam darowany własnie teraz? No dlaczego? Gdyż żyjemy przeszłością zamiast radować się tym co teraz :) Wiadome jest, że dobrze jest wspominać, ale lament bo coś już minęło? Po co tracić sekundy dnia dzisiejszego na łzy przeszłości? Trzeba się uśmiechnąć i obserwować jak nasi ukochani chłopcy dorastają :) Nie zatrzymamy ich na siłę, chociaż by się chciało. Dali nam tyle radości, uśmiechów. Zapewne nie jedna z nas uwierzyła w siebie własnie dzięki nim :) Pomogli tylu osobom i zapewne nigdy nie przestaną :3 Nie zapomną o nas, bo o nas nie da się zapomnieć <3 :D Jesteśmy najlepsi na świecie! Ile osiągnęłyśmy! Tyle nagród, rekordów! :D Wszystko się zmienia :) Kiedyś jako rodzice też będzie nam smutno, bo dzieciaki dorosną :) Aż mi się śmiać chce...Przecież oni nadal są dziećmi :D Oblewają się wodą i szaleją na scenie :3 Doceniajmy to i nie przeżywajmy czegoś co ma być za pół roku :) Liczy się to co teraz, bo to naprawdę mogą być nasze ostatnie chwile z nimi w pełnym składzie :')
Nie miałam zamiaru nikogo zasmucić, chciałam naprawdę tylko pokazać prawdę. To co kłębiło się w mojej głowie od dawna. Mam nadzieję, że nie znienawidzicie mnie przez to <3 Nie chciałam też straszyć ;) Nie jestem wróżką, nie wiem jak się poukłada ;) Wszystko napisałam z myślą "A jeśli...", nic pewnego ;>


Dobra już nie zanudzam ;) Trzymajcie się, nie płaczcie! Uśmiech! :) Spójrz w lustro, uśmiechnij się i zobacz jak pięknym i szczęśliwym jesteś człowiekiem :) Dlaczego? Bo nadal tu są! A w naszych serduszkach będą zawsze <3
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

Wszystkiego najlepszego Liam!

Witajcie kochani! :)
Nie ważne, że miałam wrócić za parę dni XD Po prostu wpadam po wyczerpujących wakacjach, o których bardziej szczegółowo opowiem wam w innym poście ;) Jest 00.18 29.08.2015! Czyli?! Czyli 22 urodzinki naszego Liam'a! :) No nie wierzę, że już taki dorosły :) Ten czas za szybko leci :') Aż się łezka w oku kręci! :) Nie będę pisała imagina, gdyż dużo Liam'a będzie w opowiadaniach ;> Oj, jeszcze pamiętam jak w tamtym roku składałam mu życzenia na tt :D Szybko zleciało :( Wgl, czas przepływa nam pomiędzy palcami jak piasek :'c Nienawidzę czasu :/ Dobra, dobra nie smutamy, bo to przecież #BDAY, sooo...Trzeba się dużo uśmiechać :DD Składam, więc naszemu Daddy'emu życzonka, których i tak pewnie nie zobaczy, ale symbolicznie, to symbolicznie ;), a więc:

Drogi Liam'ie! 
Życzę Ci zdrówka, szczęścia, pomyślności, uśmiechu, miliona pomysłów na piosenki, żebyś spełniał się w tym co robisz, osiągał wszystko czego chcesz, żeby przyjaciele się ciebie trzymali, a ty ich, żebyś miał powodzenie w miłości (oby z Sophią, gdyż jest (tak mi się wydaje, nie znam, mam nadzieję, że poznam ;D) wspaniałą dziewczyną :) ), niesamowitych fanów, którzy będą Cię we wszystkim wspierali, no i spełnienia marzeń :') Oby Ci się wiodło tak jak zapragniesz :3 


KOCHAM CIĘ, NIGDY O TYM NIE ZAPOMNIJ! 

Jesteśmy niesamowicie dumni z tego ile osiągnęliście i jakimi fantastycznymi artystami i mężczyznami się staliście, ale i tak tęsknimy za tymi 5 chłopakami, jeszcze niepewnymi siebie i niedoświadczonymi, cieszącymi się z każdego fana i pisku na ulicy :) Dziękujemy <3 

Wciąż dajecie nam masę uśmiechu i radości, za co jesteśmy dozgonnie wdzięczni :> Obyście zostali z nami na długo <3 
Ale nawet jak po przerwie nie uda wam się wrócić, to i tak NA ZAWSZE(!!!) pozostaniecie w naszych serduszkach, o tutaj --> <3 :') 









A ja, jak zawsze się spłakałam :') To moje życzenia :) 
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*