środa, 6 maja 2015

Imagin One Direction zamówienie

Czasami w życie szykuje dla nas niespodzianki. Momentami miłe, innymi razy nie. Mówią, że pieniądze i dobra materialne to czynnik rozwiązujący wszystkie problemy. Powszechnie uważa się to za nieskończone powodzenie. Lecz jak wszyscy wiemy każdy medal ma dwie strony. Wiele z was parsknie na te słowa. Dobrze. Udowodnię więc jak bardzo może posypać się życie. A najśmieszniejsze, że w ciągu doby. Jednej doby! A przecież niczego nie brakowało. Było wszystko co złote, wysadzane diamentami.
Znani na całym świecie. Opływali w majątek. Miliony ich kochały. Wydawali się nigdy nie zniknąć bez pamięci.-One Direction. Jednak tak się stało. Ze szczytu w przepaść, tak zdecydowanie można to określić. 
Chłopcy wracali z ostatniego koncertu kolejnej ze swych tras. Niby wszystko było w porządku. Mieli przesiadkę w jednym z Azjatyckich miast. Czekali na swój lot. Żartowali, śmiali się. Panował zmrok. Mało kto przemierzał wtedy lotnisko. Rozmawiali o plotkach jakie zostawały rozpuszczane na ich temat w tamtym okresie. Media uważały ich za nienawidzących swoich fanów gówniarzy napalonych na pieniądze. Oczywiście, że tak nie było! Kochali ich bardziej niż samych siebie. Zawdzięczali im wszystko co mieli. Te miliony serduszek dały im lepsze życie. Nie wiedzieli czy kiedykolwiek uda im się odwdzięczyć za to co directioners uczynili w ich sprawie. Tak samo fani uwielbiali boysband i również nie mieli pomysłu na jakikolwiek sposób odwdzięczenia się 1D za to co dla nich uczynili. Lecz prasa, to prasa. Rzadko zdarza się im być nieomylnym. Zespół zwyczajnie żartował z plotek. W pewnym momencie z ust Louis'a padło zdanie.
-Tak, macie racje. Nienawidzimy naszych fanów, to najbardziej bzdurni ludzie jacy mogą być. Nic dla nas nie znaczą...-Do tej chwili dziennikarz jaki nagrywał ich z ukrycia, kręcił filmik. Nie miał zamiaru czekać na ciąg dalszy. Przecież mu nie zależało na prawdzie, a na sensacji. Paparazzi uciekł, a Tomlinson kontynuował.-...Oni powinni się leczyć. Nie rozumieją jak bardzo kochamy naszych fanów, jak wiele dla nas znaczą. Niech obrażają nas, ale nie ich.-Poddenerwowany rzekł. Opadł na krzesło. Po kilku minutach cała piątka wsiadła na pokład. 
Niewiele czasu minęło. Godzina? Może dwie? Filmik poszedł w świat. Ludzie szybko dowiadywali się o "szczerości" Lou. Grupa wielbicieli One Direction malała z każdą chwilą. Kto przecież szalałby za kimś kto kompletnie tego nie szanuje? Nikt. Liam, Niall, Harry, Zayn oraz Louis jeszcze nic nie wiedzieli. Wysiedli z samolotu. Na lotnisku zazwyczaj czekały tłumy piszczących z podniecenia dziewczyn. Tym razem jednak było inaczej. Owszem pojawiły się tabuny, ale wrzeszczących ze złości wielbicieli. Wszyscy buczeli, wyzywali, starali się uszkodzić chłopaków. Żaden nie rozumiał o co chodzi. Pięć delikatnych serduszek cierpiało, mimo swojej niewinności. Dowiedzieli się. Załamali się. Nie mogli nic zrobić. Twitter, Facebook, Instagram i inne portale społecznościowe zapełniały się hejtem. Z każdą minutą robiło się coraz gorzej. Grupa rozbiła się na jednostki powracając do swoich domów.
Louis na wejściu spotkał się z kolejną niemiłą niespodzianką.
-El? Co to za walizki?-zapytał wskazując na torby znajdujące się w korytarzu.
-Z nami koniec. Nie mogę być z kimś kogo nienawidzi cały świat. Do NIE zobaczenia.-Opryskliwie powiedziała pojawiając się. Opuściła dom z hukiem. Niebieskooki ciężko opadł na sofę. Schował twarz w dłoniach. Świat się mu zawalił. Uważał, że nic gorszego już nie może się mu przytrafić.
Kolejny niefart złapał Zayn'a. Jadąc samochodem roztrzaskał się o drzewo ledwo uchodząc z życiem. Miał ogromne szczęście w nieszczęściu.
Następny w kolejce był Harry. Dom lokatego stanął w płomieniach dosłownie chwilę przed przyjazdem gospodarza.
U Liam'a także nie wesoło. Jego dom został okradziony. Cały jego dobytek szlak trafił. Do tego wandale zdemolowali całe wnętrze.
Niall załamał się kiedy usłyszał o śmierci swojego dziadka.
I tak to wszystko się potoczyło. Tacy szczęśliwi, a świat stanął naprzeciw im. Zabawne jak szybko można spać. Niepozorny jeden ruch może zadecydować o naszym losie. Fani odeszli, pieniądze zniknęły, wszystko poszło z dymem. Bogactwo ich ominęło. Za głupie żarty zapłacili najwyższą cenę. Stracili wszystko. Życie pięciu chłopaków z XFactor obróciło się przeciwko nim. A to tylko jedna doba. Tak życie zmienia tory.



Życie jest jak porcelanowa pozytywka. Co jakiś czas się otwiera grając swoją radosną melodyjkę, a po chwili się zamyka, aby rozległa się przygnębiająca cisza. Lecz czasami upada, rozbija się na miliony kawałeczków. Nie jest sztuką płakanie nad nią, a upadnięcie na kolana, pozbieranie tych drobinek i ułożenie ich w nowy wzór.
                                                           Julia xx





Hejka! Oto taki sobie imagin na zamówienie <3 Kochana, mam nadzieję, że nie schrzaniłam aż tak bardzo. Starałam się, ale jakoś brak mi weny >< Denerwuje mnie to -.- 
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

9 komentarzy:

  1. Pojebało Cię.
    Tak się nigdy nie stanie.
    Nawet, jeśli powiedzieliby wiele okropnych słów, nie będę umiała ich znienawidzić.
    Imagin świetny! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi pierwszymi słowami, chodziło mi o to, iż jakim cudem mogło Ci coś takiego wpaść do głowy?! Nie obrażaj się. :c

      Usuń
    2. Powiem szczerze, że takiej reakcji się nie spodziewałam...
      Na początku mnie zamurowało...
      Nie obraziłam się, bardziej zdziwiłam.
      Dziękuję za uznanie (chodzi o imagin). Cieszę się, że Ci się podoba.
      Całuski xx

      Usuń
  2. O Jezu...
    Takie słowa są nie fajne, ale dobrze, że to tylko twoja szalona wyobraźnia! (;
    :)

    Mogę tez prosic imagina?
    Taki pan szef... O Lou a resztę zostawiam tobie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie są -.- Chyba umarłabym jakby takie słowa padły z ust któregokolwiek z 1D -.-
      Na szczęście tak :3

      Oczywiście <3
      Postaram się jak najszybciej, ale przedtem mam jeszcze rozdział "Hatin Syndrome" oraz jeszcze jedno zamówienie, więc nie wiem kiedy pojawi się twoje :* Postaram się jak najszybciej :))
      Całuski xx

      Usuń
    2. Jab bym czuła zawód...
      Okej, dla twoich imaginów warto czekać.
      Twoje się pisze, niestety nie wiem, kiedy będzie :(
      <3

      Usuń
  3. Uff caley szczęście ze chłopaki tacy nie są :D
    Jakbym spotkała takiego dziennikarza to by mnie do końca swych dni pamiętał
    Schrzanila kochana ty nigdy niczego nie schrzanialas jesteś najlepsza
    Buziaczki I weny ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ciebie jedną by pamiętał ;)
      Jesteś najlepsza Juls:)

      Usuń
    2. Haha XD Oj dziewczyny, dziewczyny ;)
      To wy jesteście najlepsze :* No normalnie was kocham <3
      Jak to przeczytałam to teraz mi uśmiech z twarzy nie schodzi ^^
      Dziękuję <3 Jesteście BOSKIE NAJLEPSZE MOJE KOCHANE C:
      Dziękuję, dziękuję, dziękuję <<<333
      (Boziu jak ja kocham jak się mnie tak nazywa "Juls" Oj kocham <3)
      :DD Całuski xx Moje ukochane <3 Jutro się czytamy z nowym "Hatin Syndrome" :)) Już kończę rozdział <3

      Usuń