- Co tu się dzieje?! - krzyknął zszokowany...
***
Natychmiast zaskoczyłam z blondyna i poprawiłam koszulkę zestresowana. Wstałam chaotycznie, jakbym właśnie została przyłapana na całowaniu się w gimnazjum. Spojrzałam nieco wystraszony wzrokiem na mojego brata, a zarazem najlepszego przyjaciela Horana ~ Liam'a. Byłam pewna, że wyjechał do pracy. Byłam pewna!
Mój starszy o dwa lata braciszek to osoba bardzo, ale to bardzo nadopiekuńcza. Zwłaszcza jeżeli chodzi o jego "małą siostrzyczkę". Specjalnie dla mnie przeprowadził się z rodzinnego miasta, mimo że wcale nie był o to poproszony. Oczywiście kocham go nad życie i nie znam bardziej wartościowego mężczyzny niż on, ale jednak wieczna kontrola z jego strony bywa męcząca. Doceniam to, iż martwi się, ale w większości przesadza.
Z Nialler'em znamy się od dziecka. To zarówno jego, jak i mój najlepszy przyjaciel. Nawet kiedy wygłupiałam się z blondynem, Liam odstawiał szopki. Twierdził, że gdyby nasz związek nie wyszedł to zapewne nie mógłby przyjaźni się już z Horan'em.
- Hej braciszku - słodkim głosem się odezwałam. Miałam nadzieję, że chociaż to złagodzi złość jaka gościła Liam'ie. Na twarzy miał wypisane zdziwienie oraz wściekłość. W ciemnych oczach chłopaka płynęła chęć zniszczenia wszystkiego co na jego drodze. Nie lubiłam kiedy się denerwował. Był wtedy taki przerażający.
- Co ty tu robisz? - przez zaciśnięte żeby wykrztusił. Jego dłonie już dawno złożyły się w pięści, a żyły zaczęły odznaczać się na rękach bruneta. - Co wy tu robicie?! -podniósł głos, patrząc na Nialla.
- Ja ... - zająknęłam się. - No bo ... - sama nie wiedziałam co powiedzieć. Zdesperowana przeniosłam wzrok na niebieskookiego. Nagle na nadgarstkach poczułam ścisk. Li mocno trzymał je, ciągnąc mnie w swoim kierunku. - Ała! - pisnęłam. Wtem reakcja Horana wystąpiła natychmiast. Wszedł pomiędzy nas i odepchnął ode mnie brata.
- Liam! Co ty robisz, stary?! - wykrzyczał Nialler, klepiąc ciemnookiego po twarzy. Payne przez chwile wpatrywał się ślepo w ślepia Niall'a. Z jego twarzy powoli zaczęła znikać wściekłość. Kiedy luknął na mnie, chyba zrozumiał co zrobił.
- ( T.I ) - odezwał się - Przepraszam - wyszeptał.
- Nie ważne Li - pokiwałam głową. Nialler odgrodził brata ode mnie, dając mi tym do niego dostęp. Mocno się w niego wtuliłam. - Zayn mnie zdradził - oznajmiłam.
- Słucham? - warknął niezadowolony.
Zayn'a poznałam przez internet, zupełnie przypadkiem. Pisaliśmy ze sobą, ale o ogółach. Pewnego dnia wpadliśmy na siebie na ulicy i wybraliśmy na kawę. Okazało się, że to kolega z pracy mojego brata. Li był pewien, że to odpowiednia partia dla mnie i na pewno mnie nie skrzywdzi. Wręcz polecał mi Mulata. Jak się okazało ~ pomyłka.
Kolejno zamieszkałam z Malik'iem, a jakby na złość właśnie wtedy Payne zmienił robotę i nie mógł mieć tego zdrajcy na oku. Choć może i dobrze się stało.
Ufałam Zen'owi, poważnie mu ufałam. Jednak, już od dawna nie było dobrze. Kłóciliśmy się, oddalaliśmy, prawie nie rozmawialiśmy. Często na noc wolałam zostawać u brata lub jeszcze częściej u Niallera. Świetnie spędzałam czas z przyjacielem i chyba już wtedy zaczęłam coś do niego czuć.
Najwyraźniej tak miało po prostu być.
- Ale to nie o to chodzi i to nie jest ważne - przyznałam. Podniosłam wyżej wzrok, by spotkać wzrok braciszka. - Chodzi o to, że ją ... Że ja czuję coś do Niall'a i chcę ... Chcemy stworzyć związek, Liam - wydusiłam. Ciemnooki bez wyrazu obserwował mnie, a później blondasa i tak na zmianę.
- Ukryta kamera? - zupełnie poważnie zapytał.
- Nie - rozbawiona odparłam. - Liam - zwróciłam uwagę bruneta. - będę szczęśliwa, wiem to - powiedziałam. - Nic poza tym, że będziemy razem się nie zmieni - zapewniłam. Oddaliłam się od niego i weszłam w ramiona blondyna.
- Obiecuję, że nie skrzywdzę ( T.I ) - odezwał się Nialler. - Stary, przecież o tym wiesz - uśmiechnął się pocieszająco.
- No niby wiem - westchnął Payne, pobierając swój kark.
- To co? Zgoda? - uradowana pisnęłam.
- Tak - w duecie odparli.
- Dobrze - uśmiechnęłam się szeroko. - Teraz już wszystko będzie dobrze - zakończyłam, opierając głowę o ramię niebieskookiego ...
Miałam rację ...
Hej! Uff udało mi się jeszcze w tym roku ;) Hahaha ;D Tak właśnie kończy się ten imagine z Nialler'em :3 Mam nadzieje że nie jest tak źle :) Piszcie ;) Wybaczcie mi błędy, ale jak wiecie pisze na telefonie :/
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
P.S Jak spędzacie Sylwester? ! :) Pisać mi tu szybko :3
Ja domek i kuzynostwo i psiapsi :)
- Słucham? - warknął niezadowolony.
Zayn'a poznałam przez internet, zupełnie przypadkiem. Pisaliśmy ze sobą, ale o ogółach. Pewnego dnia wpadliśmy na siebie na ulicy i wybraliśmy na kawę. Okazało się, że to kolega z pracy mojego brata. Li był pewien, że to odpowiednia partia dla mnie i na pewno mnie nie skrzywdzi. Wręcz polecał mi Mulata. Jak się okazało ~ pomyłka.
Kolejno zamieszkałam z Malik'iem, a jakby na złość właśnie wtedy Payne zmienił robotę i nie mógł mieć tego zdrajcy na oku. Choć może i dobrze się stało.
Ufałam Zen'owi, poważnie mu ufałam. Jednak, już od dawna nie było dobrze. Kłóciliśmy się, oddalaliśmy, prawie nie rozmawialiśmy. Często na noc wolałam zostawać u brata lub jeszcze częściej u Niallera. Świetnie spędzałam czas z przyjacielem i chyba już wtedy zaczęłam coś do niego czuć.
Najwyraźniej tak miało po prostu być.
- Ale to nie o to chodzi i to nie jest ważne - przyznałam. Podniosłam wyżej wzrok, by spotkać wzrok braciszka. - Chodzi o to, że ją ... Że ja czuję coś do Niall'a i chcę ... Chcemy stworzyć związek, Liam - wydusiłam. Ciemnooki bez wyrazu obserwował mnie, a później blondasa i tak na zmianę.
- Ukryta kamera? - zupełnie poważnie zapytał.
- Nie - rozbawiona odparłam. - Liam - zwróciłam uwagę bruneta. - będę szczęśliwa, wiem to - powiedziałam. - Nic poza tym, że będziemy razem się nie zmieni - zapewniłam. Oddaliłam się od niego i weszłam w ramiona blondyna.
- Obiecuję, że nie skrzywdzę ( T.I ) - odezwał się Nialler. - Stary, przecież o tym wiesz - uśmiechnął się pocieszająco.
- No niby wiem - westchnął Payne, pobierając swój kark.
- To co? Zgoda? - uradowana pisnęłam.
- Tak - w duecie odparli.
- Dobrze - uśmiechnęłam się szeroko. - Teraz już wszystko będzie dobrze - zakończyłam, opierając głowę o ramię niebieskookiego ...
Miałam rację ...
Hej! Uff udało mi się jeszcze w tym roku ;) Hahaha ;D Tak właśnie kończy się ten imagine z Nialler'em :3 Mam nadzieje że nie jest tak źle :) Piszcie ;) Wybaczcie mi błędy, ale jak wiecie pisze na telefonie :/
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
P.S Jak spędzacie Sylwester? ! :) Pisać mi tu szybko :3
Ja domek i kuzynostwo i psiapsi :)