środa, 4 marca 2015

Little Sweet Angel 47

-Gdzie El i Pezz i reszta?-Wyjęłam z lodówki wodę i upiłam łyk z buteleczki. Wymienili spojrzenia.
-Ymmm...Na zakupach.-Zająknęli się. Poczułam się trochę dziwnie. Zawsze na takie wypady chodziłam z nimi. Mała  iskierka odrzucenia pojawiła się w mojej duszy.
-O. To fajnie.-Udałam, że mnie to nie rusza.
-Kiedy twój brat przyjeżdża?-Ciemnooki szybko zechciał zmienić temat.
-Nie wiem, gada i gada, że niedługo, ale mało z tego robi. Jak zawsze z resztą.-Machnęłam ręką. Rozsiedliśmy się w salonie i włączyliśmy mecz. Pokibicowaliśmy może z dwie i pół godziny, kiedy rozległ się dzwonek mojej komórki.
-Tak?-odezwałam się.
-Hej skarbie. Załóż coś ładnego. Zaraz po ciebie będę, nie zadawaj pytań. Masz pół godzinki. Kocham cię.-Usłyszałam głos Harry'ego, a później sygnał rozłączenia się połączenia...
***
-Aha.-parsknęłam pod nosem i wstałam.
-Co tam?-spojrzeli na mnie dziwnie uśmiechnięci.
-Yyy...Hazz zaraz po mnie będzie, macie za zadanie przypilnować chaty, tylko jej nie spalcie, nie zburzcie i ogółem żeby nic mi się tu nie zmieniło. Jasne?-wskazałam na nich palcem i weszłam po schodach do garderoby. ''Załóż coś ładnego...''-CO TO W OGÓLE ZNACZY?! Nie wiem koszula i spódnica, sukienka i szpilki, a może firmowy dres? Tak wiem, te kobiece problemy. Szybki prysznic i przekopanie szafy. Jakoś udało mi się ogarnąć. Nawet podmalowałam oczy, tak dla tego 'załóż coś ładnego'. Ledwo co dopięłam płaszcz a mój telefon zadrżał i pojawiła się wiadomość od loczka o obecności. Zeszłam na dół. Zen i Lou jakoś dziwnie się szczerzyli i chichotali jak geje.-Coś nie tak?-Zatrzymałam się przed nimi.
-Nie, nic.-odpowiedzieli chórem.
-Okej.-chrząknęłam i minęłam kanapę.-To cześć.-rzuciłam.
-Do zobaczenia.-odrzekli rozbawieni. Przewróciłam oczami i wsiadłam do samochodu zielonookiego.
-Gdzie Harry?-zapytałam widząc ucieszoną twarz Horan'a.
-Tak. Cześć Michell. Mi też miło cię widzieć.-Ruszył.
-Niall!-warknęłam na niego.
-Tak?
-Gdzie jest Harry?-pozostawiając odstęp pomiędzy każdym słowem powtórzyłam.
-Zaraz będziemy.-Nawet nie zwrócił uwagi na to co do niego mówię. Mogłam sobie wrzeszczeć i płakać, płakać się czy bić go, on i tak zachowywał się jak gdyby nie było mnie obok. W końcu zrezygnowałam, zabrakło mi sił na tego blondasa.-Ta dam!-zatrzymał się pod elegancką restauracją.
-Co to?-zmierzyłam go wzrokiem. Posłał mi ostatni uśmiech, kiedy drzwi z mojej strony się otworzyły. Odwróciłam głowę i już zostałam delikatnie wyciągnięta z auta przed Liam'a. Wtem samochód odjechał, a Li zaczął prowadzić mnie do lokalu.-Payne, co to ma być za teatr?-Wyżywałam się na nim, ale mało mi co to dało. Nagle ''przekazał mnie'' tym dwóm co przed kilkoma minutami siedzieli u mnie w domu. Warto wspomnieć, że każdy z nich, nawet ''szofer'', byli pod krawatem. Wzięli mnie pod rękę z obu stron i zaprowadzili na, powiedzmy sobie, balkon widokowy wewnątrz budynku. Pod nami ujrzałam piękną salę, gdzie na samym środku stał jeden wielki okrągły stół nakryty bardzo pięknie. A za nim szyba, balkon zewnętrzny i cudowny widok na Londyn.-Wow!-Wyrwałam się z uścisków chłopaków, aby podejść bliżej barierki.-Co...?-Kiedy się odwróciłam przed moją twarzą stał Styles z bukietem białych róż, moich ulubionych. Uśmiechał się od ucha do ucha, co odwzajemniłam. Nie spodziewałam się czegoś takiego, ale w tamtym momencie zrozumiałam wszystko. Byłam trochę zła, że tak mnie wkręcił, ale jaka dziewczyna nie marzy o tak niesamowitym geście ze strony ukochanego. Jedyną rzeczą jaka pozostawała mi tajemnicza, to jaki cel obierało to wszystko...






Heja! Witam ponownie z nowym rozdziałem LSA :D Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie :) Jak myślicie, co takiego ma zamiar zrobić Hazz? Piszcie bez owijania w bawełnę :>
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*


2 komentarze:

  1. Hmm...
    Czyżby chce się jej oświadczyć????
    Ie miałabym nic przeciwko!
    Jej fajny rozdział!!
    Czekam na next

    (PS. U mnie dwa nowe imaginsy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm...Myślę, że możesz być...Nie dobra, bo się wydam ;)
      Dziękuję<3 Bardzo się cieszę <3
      Całuski <3
      Byłam już :**

      Usuń