wtorek, 10 marca 2015

Little Sweet Angel 48

Kiedy się odwróciłam przed moją twarzą stał Styles z bukietem białych róż, moich ulubionych. Uśmiechał się od ucha do ucha, co odwzajemniłam. Nie spodziewałam się czegoś takiego, ale w tamtym momencie zrozumiałam wszystko. Byłam trochę zła, że tak mnie wkręcił, ale jaka dziewczyna nie marzy o tak niesamowitym geście ze strony ukochanego. Jedyną rzeczą jaka pozostawała mi tajemnicza, to jaki cel obierało to wszystko...
***
-Harry, co tu się dzieje?-Unosząc kąciki ust wydukałam. Trwałam w wielkim zachwycie. Nie umiałam się ruszyć.
-Zapraszam.-Wziął mnie pod rękę i zaprowadził do stolika. Zajęłam miejsce i nadal z szerokim uśmiechem się w niego wpatrywałam.
-Hazz!-Śmiejąc się warknęłam.
-Słucham księżniczko.-Udawał, że nie wie o co mi chodzi.
-Powiedz z jakiej to wszystko okazji.-Starałam się być cierpliwa, ale ciekawość mnie zżerała. No proszę kogo by nie?
-Tyle się ostatnio dzieje, tyle masz na głowie. Chciałem wynagrodzić ci to wszystko i choć raz zrobić coś tylko dla ciebie, ty tyle dla mnie robisz.-Ścisnął lekko moją dłoń. Rozpłynęłam się. Pomyśl, że tak przystojny chłopak kieruje takie słowa do ciebie. Czułam rumieńce na mojej twarzy.
-Misiek, nie to, że coś, ale ja ostatnio nawet kolacji nie robię.-Wydusiłam po chwili lekko rozbawiona.
-Nie o to mi chodzi, robisz o wiele więcej.-Zaśmiał się delikatnie.-Twój uśmiech poprawia mi najsmutniejszy dzień, oczy rozświetlają ciemność nocy, dotyk koi rany, a obecność wypełnia całą duszę. Nie pragnę niczego więcej jak twojej obecności. Jesteś moim całym światem.-Łzy zebrały się w moich oczach ze wzruszenia. W życiu nie słyszałam czegoś tak pięknego.
-Ja...-Moje poliki zaczęły robić się wilgotne.
-Skarbie, nie płacz.
-Trudno nie płakać ze szczęścia mając kogoś tak niesamowitego przy sobie. Po prostu nie mogę uwierzyć, że Bóg zesłał mi kogoś takiego, wiesz? Dziękuję.-Szczęśliwa starałam się uspokoić.
-Mogę prosić?-Po chwili wstał i wyciągnął do mnie rękę, którą bez namysłu ujęłam. Nagle rozbrzmiała muzyka. Piękna muzyka. Oplotłam palce wokół jego karku, jego dłonie spoczęły na mojej wąziutkiej tali. Ułożyłam głowę na  ramieniu ukochanego i pozwoliłam Harold'owi kołysać nam lekko. Moje serce biło w przyśpieszonym tempie. Czułam się jak najpiękniejsza na świecie, wyjątkowa, choć przez minutę. W jego ramionach świat nie istniał. Był tylko on i ja. Przy przeciwko wszystkiemu co dookoła. Przymknęłam powieki i zaczęłam przeglądać pamięć. Ujrzałam wszystkie chwile spędzone u jego boku. Te piękne i te gorsze. W tak niewielkim odstępie czasowym tak wiele miało miejsce. Nie do pomyślenia. Pragnęłam już nigdy nie wychodzić ze szklanej kuli, w jakiej miałam wrażenie tańczymy. Powolna melodia niosła mnie nad chmury i jeszcze wyżej. Szczęście, miłość, to co przepełniało mnie w stu procentach. Trudno jest opisać jak to jest kiedy wolisz nie budzić się ze snu, który przeżywasz. Tak po prostu nie. Czy to wszystko o czym w życiu marzyłam? Tak, dokładnie. Radość. Bliscy. Wtem nie brakowało mi niczego. Może jednej rzeczy.
Zdecydowanie mogę nazwać tamten wieczór jednym z najcudowniejszych mojego żywota, bez namysłu.
-Nikt wcześniej nie uczynił czegoś takiego dla mnie.-Wtuliłam się w jego tors.
-Nikt wcześniej nie rozświetlił mi świata tak jak ty.-Ujął moją twarz w dłonie i delikatnie musnął moje czoło.
-Kocham cię.-wyszeptałam.
-Kocham cię.-Powtórzył równie cicho.
-Na zawsze.
-Do końca.-Złączyliśmy nasze dłonie w nieśmiałym dotyku...






Hejka! Spodziewaliście się po naszym Harry'm czegoś takiego? Piszcie ;) Jak się podoba, mam nadzieję, że nie taka tragedia.
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

2 komentarze:

  1. Jej
    Spodziewalam sie.
    Tak slodko i romantycznie.....
    Sliczne
    Czekam na kolejny!

    A cy mogę prosic imaginka?????
    Takiego romantycznego z Niallem?
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ;) Cieszę się, że ci się podoba, mnóstwo motywacji <3
      Już niedługo :*
      Oczywiście, postaram się jak najszybciej :**
      CAŁUSKI <3 dziękuję za piękny koment :)

      Usuń