Jaka ona jest? Idealna. Jej nieziemskie zielone oczęta przyprawiały mnie o ciepłe dreszcze. Pełne, malinowe usteczka same prosiły się o pocałunki. Długie ciemne włosy opadały kaskadami po jej kruchutkich ramionach. Do tego to doskonałe wcięcie w talii, zaokrąglone biodra i długie nogi...Po prostu ideał. Do tego mądra, sprytna, zabawna, pozytywna, kochana i miła. Zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia. Oszalałem na punkcie Ewci.
Już od kilku godzin stałem w miejscu z moją wyobraźnią. Nie miałem pojęcia jak. Yhhh...Szlag by to trafił.
Ale...Zaraz, zaraz. Już wiem! Przeanalizowałem wszystko dokładnie. Przecież to jasne i takie proste. Co Ewi lubi najbardziej? O, tak. Uratowałem się.
Wszystko wydaje się gotowe. Malik i Styles, mam nadzieję, zajęli się nią. Czekam już od dwóch godzin. Nagle widzę ją. Kroczy powoli rozglądając się z uśmiechem. Mój puls drastycznie wzrósł. Ale szczerzyłem się jak nigdy, gdyż zwyczajnie ją zobaczyłem. Zbliżyła się:
-Hej misiu-ułożyła dłonie na mojej klatce piersiowej i pocałowała delikatnie-Co tu robimy?-odsunęła się lekko
-Zabieram cię na przejażdżkę-oznajmiłem podając jej toczek jeździecki
-Mmmm...-mruknęła zadowolona
-Proszę księżniczko-pomogłem jej wsiąść na białego konia
-Dziękuję książę-zachichotała i usadowiła się wygodnie. Wskoczyłem na czarnego rumaka i ruszyliśmy powoli. Wysokie zwierzęta wiozły nas przez malownicze góry. Słońce zaczęło powoli zachodzić. Było pięknie. Zbliżaliśmy się do wybranego przeze mnie miejsca
-Dajmy odpocząć Grace i Hamer'owi-udałem, ze to tylko o to chodzi. Przywiązaliśmy je do drewnianej barierki. Podeszliśmy na szczyt jednej z gór. Usiedliśmy na niej. Wszystko jakby stygło. Krajobraz malował się w odcieniach pomarańczu, żółci oraz jasnej czerwieni. Cisza panowała dookoła. Czułem, że to ten moment. Zamilkliśmy. Sięgnąłem do kieszeni-Ewa, chciałem cię o coś zapytać-jeszcze nie odsłaniałem dłoni
-Słucham-te jej piękne ślepia lekko mnie zestresowały
-Czy uczynisz mnie najszczęśliwszym mężczyzną na świecie i wyjdziesz za mnie?-uklęknąłem przed nią i ukazałem pierścionek, na który nawet nie spojrzała. Zauważyłem łzy. Nie mogła się wysłowić. Pokiwała tylko twierdząco głową i pocałowała mnie. Kiedy na jej paluszku znalazł się symbol naszych zaręczyn i przestaliśmy muskać swoje usta, cicho wydukała
-Tak Lou, zostanę twoją żoną-kamień spadł mi z serca. Ponownie zastygliśmy w uściskach. Nie wierzę do dziś. Taki ideał wybrał właśnie mnie. Nie do pomyślenia. Teraz jestem najszczęśliwszym mężem i ojcem na świecie...

Hejka! Oto "nagroda" za zgadnięcie ulubionego filmu Nialler'a, na którym byłam wczoraj, dla Ewci. Skarbie mam nadzieję, że Ci się spodoba :) Pisałam go z myślą o Tobie :3 Nie do końca wiem jak wyglądasz i czym się interesujesz i czy tak wyglądają twoje marzenia, ale mam nadzieję, że Ci się spodoba :) I, że spełnią się twoje prawdziwe marzenia C:
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*










