-Niall? To ty tu...?
-Ani, błagam daj mi to wszystko wyjaśnić. Proszę, jeżeli po moich słowach nie będziesz chciała mnie widzieć uszanuję to, lecz wysłuchaj mnie-przerwał mi. Tak dawno nie widziałam jego niebieskich oczu, blond włosków. Stęskniłam się za nim. Myślałam, że już nigdy go nie zobaczę. Kochałam go, właściwie nigdy nie przestałam. Wahałam się moment, ale uchyliłam dzielącą nas barierę i pozwoliłam mu na wkroczenie do środka
-Rozbierz się i chodź do kuchni-ruszyłam przodem. Kiedy stałam już w progu kuchni odezwał się
-Czy to...-wskazywał palcem na małą
-Tak-potwierdziłam zanim jeszcze zdążył skończyć. Gdyby tylko wiedział, jak wiele przeszłam, jak bardzo mi go brakowało, co do niego czuję. Na pewno wszystko wyglądałoby inaczej
-Dlaczego mi nie powiedziałaś?-zajęłam się warzywami
-Zostawiłeś mnie, to chyba mówi samo za siebie-stwierdziłam drżącym głosem
-An, nie zostawiłem cię. Nigdy o tobie nie zapomniałem-zbliżył się nieco, ale nie reagowałam. Udawałam, że pochłania mnie praca i stałam tyłem jakby wcale mnie nie interesował. Nie chciałam, aby wiedział, że...
-Gdzie więc podziewałeś się tyle czasu?-zapytałam z nutką sarkazmu
-Pisałem, dzwoniłem, nie odpowiadałaś. Przestałem, to był mój największy błąd. Wiem, że powinienem bardziej zabiegać, starać się. Jestem idiotą. Żałuję, błagam cię, wybacz mi. Na niczym mi tak nie zależy-tłumaczył. Za każdym zdaniem wypowiedzianym przez niego moje serce krajało się kilkukrotnie
-Niall, zmieniłam adres, numer. Moi rodzice ci nie powiedzieli?-trzymałam się na granicy rozpaczy
-Nie widziałem Mullingar od pięciu lat-odrzekł. Zatkało mnie. Moja rodzina przekonywała mnie, iż niejednokrotnie powtarzali to blondynowi. Utwierdzali mnie w tym, że Horan to zwykły dupek, który tylko wykorzystał moją naiwność. Okłamali mnie, wiedziałam na pewno. Szczerze, to od początku miałam wątpliwości co do ich szczerości. Nigdy nie byłam ważna dla matki i ojca, lub reszty. Stanowiłam coś w rodzaju piątego koła u wozu. Między innymi dlatego uciekłam. Odwróciłam się przodem do niebieskookiego. Stał bardzo blisko. Wtedy spostrzegł me łzy
-Naprawdę?-jęknęłam
-Tak. Nie zapomniałem. Ale myślałem, że to ty nie chciałaś mnie widzieć. Niedawno spotkałem Mike'a, opowiedział mi o wszystkim. Przysięgam, moje uczucie do ciebie się nie zmieniło, w sumie to jeszcze bardziej się wzmocniło. Tak mi ciebie brakowało. Ani, proszę cię, nie chcę znów cię tracić. Kocham cię, jak wariat- ujął moją twarz w dłonie, a ja łkałam jeszcze bardziej. Jak miałam mu to powiedzieć? Czułam dokładnie to co on. To wydawało się nierealne. Jak z filmu. Nigdy wcześniej nie wierzyłam w takie historie, lecz sama stałam się "ofiarą" takiego wydarzenia-Błagam, nie daj mi się stracić-szeptał łącząc nasze czoła razem
-Nie pozwolę-cicho powiedziałam. Tak przyjemnie było ponownie poczuć jego usta. Znów przeniosłam się do czasów liceum. Uniosłam się wysoko nad chmury. Serce biło mi jak u nastolatki, a motylki w brzuchu szalały z euforii-Przepraszam-wydukałam
-Przepraszam-powtórzył-Kocham cię
-Kocham cię-zaśmialiśmy się lekko
-Mamusia?-oboje spojrzeliśmy w lewo. W progu stała moja...Nasza córeczka
-Rocky-podeszłam do niej i wzięłam ją na ręce-Wiesz skarbie, zaczynamy nowy rozdziałek w naszej książeczce, królewno-z szerokim uśmiechem oznajmiłam jej to. Od tamtego dnia, Rauqelle ma tatę, a ja miłość życia na zawsze...

Witam! Być może nie o to chodziło anonimkowi zamawiając ten imagin, lecz tak wena mnie napadła i co poradzić. Mam nadzieję, że nie będziecie źli :)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Aj
OdpowiedzUsuńAj
Aj
Jakie to śliczne
Taki szoczek,gdy zobaczyła Nialla
To było tak piękne jak wszystko sobie,wyjaśnili
Cudowny ma ment ,gdy powiedziała do Rocky ,że zaczynają nowy rozdział
Genialnie,talenciku
Po prostu cudnie
Ściskam
Mela:**
Hehe :D
UsuńJej, cieszę się, że Ci się podoba ^^
Dziękuję za wszystko co dla mnie robisz :**
Całuski "*
KC SIS <<3
Aww
OdpowiedzUsuńJakie to pikne!
Jej sliczne!
Lecę czytać girl on the show!
Cieszę się, że jesteś zadowolona ^^
UsuńPozdrówka :**