poniedziałek, 12 stycznia 2015

Imagin

Byłam directioner, może nie od początku, ale kochałam ich jednakowo jak inne fanki. Zbierałam ich zdjęcia, plakaty, wszystkie piosenki znałam na pamięć. Oglądałam wszystkie filmiki z ich udziałem po kilkanaście razy. Śledziłam każdy ich krok. Interesowało mnie wszystko co z nimi związane. Kochałam ich. Niestety nigdy nie miałam okazji zobaczyć ich na żywo. Wiecie, niepełnoletnia nastolatka z Polski, jedna z milionów innych. Mogłam tylko skrycie marzyć o tym, by kiedykolwiek mieć szansę z nimi porozmawiać.
Tego dnia, wstałam z samego rana. Przygotowanie do szkoły, śniadanie itd. Ledwo żywa, jeszcze zaspana siedziałam nad michą mleka z płatkami. Nagle zadzwonił telefon domowy. Moja mama odebrała. Wyszła. Siedziałam i mieszałam w naczyniu próbując nie zasnąć. Nagle wróciła z szerokim uśmiechem:
-Córeczko, nie chciałabyś pojechać na wakacje do cioci Kasi do Niemiec? Wiesz, do Berlina-moje oczy otworzyły się nieco szerzej
-Czemu nie. Nigdy nie byłam za granicą-wzruszyłam ramionami-Kiedy?-włożyłam łyżkę z jedzeniem do buzi
-Wyjedziesz 3 lipca, pozwiedzasz trochę miasta, 5 lipca pójdziesz na koncert One Direction, a później...-zachłysnęłam się
-CO?!?!?!-aż podskoczyłam
-No ciocia wygrała bilety w konkursie radiowym, wejdziesz za scenę-moje serce zaczęło bić jak szalone
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa...!!!!!!!!!!!-zaczęłam skakać jak wariatka. Nie mogłam się opanować. Szalałam z półgodziny. Nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami i padłam. Obudziłam się na kanapie, matula wisiała nade mną-Błagam powiedz, że to nie był sen-zamaszyście złapałam ją za ramiona
-Nie słońce, to nie był sen-zaśmiała się
-O MÓJ BOŻE! Zobaczę ONE DIRECTION NA ŻYWO!-ponownie zaczęłam okazywać euforię. Zachowywałam się tak, że zdołałam uniknąć dnia nauki. Ale i tak nie byłabym w stanie myśleć o niczym innym. Cały dzień podskakiwałam, nadal to do mnie nie dochodziło.
W końcu, doczekałam się. Dojechałam na miejsce. Przywitałam się z ciocią itd. Poszłyśmy na miasto. Niby słuchałam jej opowieści o budynkach i w ogóle, ale myślami byłam z nimi i tym jacy będą
-Poczekaj tu na mnie, kochana. Idę po lody-odeszła na znaczną odległość. Wpatrzona w komórkę usiadłam na brzegu jakiejś fontanny. Obok mnie klapnął jakiś wysoki chłopak. Nawet nie podniosłam głowy:
-Lubisz 1D?-odezwał się po angielsku. Uśmiechnęłam się pod nosem i pociągnęłam za koszulkę, aby spojrzeć na ich twarze
-Tak, oni...-podniosłam głowę. Zejdę! Moim oczom ukazał się, nie kto inny jak Liam Payne (!). Moje oczy wypadły mi z orbit, a szczęka opadła prawie do ziemi. Siedziałam tak i się na niego patrzałam. Kiedy on chichotał pod nosem
-Cześć mała, chyba znasz już moje imię-objął mnie
-Tttak, znam. Ja...-jąkałam się-Tak jakby, się nie spodziewałam-dukałam
-Co? Nie spodziewałaś się, że spotkasz mnie na ulicy? Dziwne, rzadko to słyszę-zażartował. Zaśmiałam się. Moje serce waliło jak szalone-Jak masz na imię, królewno?-pieszczotliwie zapytał
-(T.I)-odpowiedziałam
-Ładne imię-skomplementował
-Dziękuję-uniosłam kąciki ust jeszcze wyżej. Czułam rumieńce na twarzy-Głupio mi o to pytać, ale możgę autograf?-niepewnie wyrecytowałam
-Czemu głupio, skarbek-puknął mnie palcem w nos. BOŻE CZY TO NAPRAWDĘ SIĘ DZIEJE?!-pytałam sama siebie-Pewnie, że tak-wziął ode mnie zeszyt i podpisał się na nim-Wiesz co. Niestety zaraz zorientują się, iż tu jestem, więc będę uciekał. Mam nadzieję, jutro widzimy się na koncercie-pomasował moje ramie-Kocham cię mała-pocałował mnie w policzek i zniknął mi z oczu. Pomachałam mu jeszcze i gdy tylko kompletnie utonął w tłumie, wpatrywałam się w przestrzeń z otwartymi ustami. Nie wierzyłam. Nie wierzyłam i jeszcze raz nie wierzyłam. Nagle pojawiła się moja ciotka
-Hejka! Stało się coś ciekawego, że taka zafascynowana?-wsunęła mi do ręki deser w rożku, a on samowolnie wypadł mi z dłoni
-Nie cioteczko, nic takiego-nie spuszczałam wzroku z obrazu przed sobą.
Stałam w pierwszym rzędzie i czekałam na chłopców. Wyszli, rozległ się ogromny wrzask. Mój też, między innymi. Świetnie się bawiłam. Po koncercie niepewnie ruszyłam na backstage. Okazałam dowód upoważnienia i mogłam wejść. Właśnie robili sobie zdjęcia z szybszymi ode mnie. Okazało się iż byłam ostatnia w kolejce. Nie wiem czemu, ale już się tak nie stresowałam. Ogarnęłam, że to zwykli chłopcy. Kiedy przyszła moja kolei, podeszłam powoli. Ich wzrok pokierował się na mnie. Liam wyszedł przed szereg:
-(T.I)!-przytulił mnie jako pierwszy-Wiedziałem, że przyjdziesz-zachichotał słodko. Grupa patrzała na nas ze zdezorientowaniem-To o niej wam mówiłem-ON O MNIE MÓWIŁ!-podniecałam się w myślach
-Hej maleńka-Nialler wziął mnie w ramiona, jak i reszta
-Cześć-przywitałam się najspokojniej jak umiałam. Cyknęli nam kilka fotek, całkiem zabawnych, dali kilka autografów. Musieli już jechać. Mój czas minął. Żegnając się z Li, czułam jak wkłada mi coś do kieszeni
-Do zobaczenia, księżniczko-musnął mój polik. Tak na marginesie, to Ipppp (wiecie taki mały okrzyk ekscytacji XD )
-Książę-pomachałam mu i wyszłam. Sprawdziłam co takiego mi wręczył. Kartkę z kilkoma liczbami. Skrzywiłam się na ten widok, dopiero po jakimś czasie zrozumiałam, że to numer jego telefonu. Ucieszyłam się jak nigdy.
Do dzisiaj piszę z nim na fb oraz tt.
Tak właśnie spełniły się marzenia zwykłej nastolatki z Polski :)




Hejka! Mam nadzieję, że spodoba się wam taki imagin w 10 minut :) Nie wiem, wena mnie naszła i jakoś samo wyszło. Chyba da się to przeczytać?
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

6 komentarzy:

  1. Da się.
    Piękne to jednym słowem...
    Cód miód i malina<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba c:
      Jej, a mi nadal od twojego się micha cieszy :D
      Dziękuję za piękny komentarz i wykonane zamówienie :**

      Usuń
    2. Prosz.<3


      A tak z innej beczki, to mogłabym prosic takiego imaginka z Lou ale taki wiesz, bad boy z niego jakiś horror albo coś w tym stylu, co???

      Machnęłam tu, bo mi się zakładki nie chce otwierać...
      Wybacz... :(

      Usuń
    3. Spokczko :3
      Jeszcze dzisiaj wstawię :*

      Usuń
  2. O . O
    Jej ale faajnie
    Spotkała Liasia
    Jejku
    To było strasznie słodkie
    I ten buziak w policzek
    Achh
    Można się rozmarzyć
    Heh
    Cudeńko
    Buziaki
    Mela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :3
      Aww...Rumienię się c:
      Całuski :*

      Usuń