-Niall, ja chyba już tak nie mogę-zaczęłam płakać. Nie zastanawiał się ani chwili. Wstał i objął mnie
-Ciii...Spokojnie, (T.I)-szeptał mi do ucha. Mój brat, niby twardy dla każdego, ale dla mnie delikatny i czuły. Byłam jego, jak to mnie określał, królewną. Udało mi się uspokoić
-Chcę mieć normalne życie, nie chcę być taka-dukałam łapiąc oddech-Proszę, daj mi odejść-spojrzałam mu w oczy. Widziałam w nich coś co mówiło mi, iż coś jest nie tak-Niall?-cała się trzęsłam
-To nie jest możliwe-zamarłam...
***
-Co? Dlaczego?-jęknęłam. Spuścił wzrok
-Ludzie z branży znajdą cię, jesteś rozpoznawalna. Nie masz gdzie uciec, nie ma szans-te słowa odbiły się echem w mojej głowie. Już znałam tą wypowiedź. Przypominała mi podobną. Już nie płakałam
-Niall, wszystko jest możliwe. Chcę zaryzykować, ja po prostu nie mogą żyć w takim miejscu. Przepraszam-dukałam
-Rozumiem, ale ja boję się o ciebie. Dopiero cię odzyskałem, a już mam cię stracić?-jego głos drżał
-Nie stracisz mnie, zawsze będę przy tobie. Fizycznie lub mentalnie czy duchowo-ujęłam jego twarz w dłonie
-Ale...
-Nie-przerwałam mu-Muszę to zrobić, ja zwyczajnie sobie nie radzę. Oddaliłam się od miłości mojego życia, serce mi pęka. Może popełniam błąd, ale nie przekonam się dopóki nie spróbuję-rzuciłam mu się na szyję i mocno przytuliłam-Znikam w nocy. Nie wiem czy jeszcze się zobaczymy. Najlepiej będzie jeżeli nie dowiesz się gdzie zamieszkam-moje serce biło tak mocno, że bałam się czy blondasek go nie usłyszy. Tak ciężko było mi wypowiadać te słowa. Sama myśl, że już nigdy go nie zobaczę przerażała. Wstałam i już nie patrząc na Horan'a wyszłam. Musiałam być twarda, musiałam. Weszłam bez pukania do Li. Siedział na łóżku tyłem do mnie. Zamknęłam cicho drzwi i usiadłam obok. W dłoni miał zdjęcie. Moje i jego. Zrobione w Malibu przez szpiegów ojca. Przedstawiało scenę naszego pierwszego pocałunku. Uśmiechnęłam się na widok tego obrazka. Ale po chwili mina mi zrzedła
-Liam, rezygnuję. Odchodzę-spojrzał na mnie zdziwiony-Zrozumiałam, że zabijam, ranię i niszczę życia innym. Do tego tracę osobę, która kocham nad życie. Nie chcę tego, pragnę uciec i nie wracać-chwile siedział w milczeniu, zastanawiał się
-(T.I) jadę z tobą. Nie umiem bez ciebie. Mój żywot nie ma sensu bez mojej królewny-objął mnie i delikatnie musnął me usta. Tak dawno ich nie czułam. To było tak przyjemne
-Ale...
-Żadnego ale-zachował się tak jak ja w stosunku do brata-Pakujemy się i nie ma po nas śladu-musnął moje czoło.
Szczerze to wzięłam tylko kilka rzeczy. W większości była to broń. Ubrałam leginsy, o wiele za dużą szarą bluzę z kapturem i czarno-białe air max'y. Z Niall'em już się pożegnałam. Ryczeliśmy jak dzieci, ale jakoś udało się rozstać. Wyszłam przez okno. Miałam spotkać się z moim chłopakiem na lotnisku. Bez problemy wydostałam się z posiadłości i dotarłam do umówionego miejsca. Udało nam się przejść przez odprawę. O dziwo nie zauważyli broni. Lot mijał szybko. Bardzo szybko. Nagle...
Hejka! Wiem, że do bani >< Nie wiem o co chodzi nie mam weny >< Mimo to, mam nadzieję, że nie będziecie na mnie źli
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Ja Ci dam nagle..
OdpowiedzUsuńHę?
Lecą oboje ach
Cudownie
A to zdjęcie uuuu słodko
Wróciła nareszcie
Tylko to nagle nie daje mi spokoju
Jestem strasznie ciekawa co planujesz dalej
Będę czekać
Buziaki
Ściskam
Mela
Miau :3
UsuńCieszę się, że Ci się podoba ^^
Mogę tylko powiedzieć, że będzie się działo ;)
Już niedługo :*
Całuski <<3
Kc sis <<3
Nie jestem zła!
OdpowiedzUsuńI nie jest do bani!!!!
Jest świetny tylko znowu pojawiaja siw problemy!
A było tal dobrze ...
No nic czekam na kolejny i życzę ogrombie duuuuuuuuużo weny kochana!
A czyyyyyy mogłabym prosić, oczywiście nie od razu, takiego imaginka fajnego i zabawnego z Liamem????
Jeszcze raz duużow weny!!
Jej! Cieszę się, że jesteś zadowolona ^^
UsuńJuż niedługo <3
Dziękuję kochana :*
Oczywiście, że tak i niebawem się pojawi, dla Ciebie wszystko :**
Dziękuję <33
Kocham Cię kochana c: Jesteś dla mnie niesamowitą motywacją,dziękuję Ci za wszystko co dla mnie robisz i że jesteś ze mną od początku i mnie wspierasz :**
CAŁUSKI :**