piątek, 6 marca 2015

I can't find this feeling 15

Cicho uchyliłem barierę drzewną z uwagi na głębokie milczenie. Na jej łóżku po turecku siedziała Koni trzymając Alby na kolanach i głaskającą ją po głowie. Obie ubrane były w piżamy. Tyle tylko, że Mulatka spała. Od razu wiedziałem, że płakała. Nie jestem jakimś detektywem, ale góra zużytych chusteczek wokół niej mówiła sama za siebie. K spojrzała na mnie. Kiwnąłem głową przywołując ją. ''Odłożyła'' przyjaciółkę i zgasiła lampkę. Rozsiedliśmy się w jej sypialni. 
-Już wiesz?-zapytała.
-Tak. Powiedzmy, że zeskrobywałem zrozpaczonego i zalanego Lou z chodnika.-Zachichotała cicho.
-Ja miśkę, też zapitą w trzy dupy. Jestem pewna, że będzie dobrze. Są dla siebie stworzeni.-Przytaknąłem jej. 
-Trochę głupio wyszło z tym...No wiesz, wejściem.-Nerwowo pogładziłem swój kark.
-Nie tak strasznie, w sumie to dobrze. Chciałabym, żeby nasz pierwszy pocałunek był romantyczny.-Przygryzła dolną wargę. Wyglądała przesłodko. Zaskoczyła mnie nieco. Nie wiedziałem co powiedzieć...
***
-Ymm...W sumie to racje.-Chyba zauważyła, że nie do końca rozumiem jej słowa. Wiecie, dla niektórych romantyczny jest teatr, a dla innych Big Mac w MacDonald's. Jednakże nic nie powiedziała, chyba zrozumiałem aluzję. 
-Jestem zmęczona już, chcę iść spać.-Po chwili uśmiechów ziewając uroczo oznajmiła. 
-Jasne, jasne. Już uciekam.-Wstałem w pośpiechu. Złapała mnie za nadgarstek.
-Zayn?-widziałem w jej oczach niepewność i zawstydzenie.
-Tak?
-Z...?-Nie dosłyszałem, bo tylko coś pomruczała.
-Nie słyszałem, powtórzysz?-westchnęła głośno.
-Zostaniesz ze mną?-zaśmiałem się w duchu. Zachowywała się tak słodko. Była śliczna. Zakochiwałem się w niej coraz bardziej.
-Jasne.-Chyba jej ulżyło. Zgasiłem światło i ułożyłem się obok niej. Czułem, że krępuje się. Przyciągnąłem ją do siebie. Jej głowa spoczywała na moim torsie, a prawa ręka oplatała klatkę piersiową. Jej puls naprawdę był wysoki. Uniosłem kąciki ust i cmoknąłem jej włosy.
-Dobranoc.-wyszeptała.
-Dobranoc.-odrzekłem równie cicho. Zasnąłem. To wszystko było takie nierealne. 
*Oczami Koni
Obudziłam się w ramionach Zen'a, ale nie otworzyłam oczu. Jego pierś podnosiła się i opadała delikatnie mnie kołysając. Uśmiechnęłam się lekko. Nagle zza drzwi dobiegł krzyk, damski wrzask. Natychmiast podniosłam na głowę i spojrzałam na już nie śpiącego Zayn'a. Wstałam, on za mną. Wychyliłam głowę za drzwi nie wychodząc poza próg. Czułam za sobą posturę Zazy. Louis kurczowo przyciskał nadgarstki Mulatki do ściany całując ją namiętnie. Oddawała każdy pocałunek. Zachichotałam pod nosem i spojrzałam w górę, aby spotkać czekoladowe tęczówki Malik'a. Podzielał mój wyraz twarzy. Cofnęliśmy się i zamknęliśmy za sobą drzwi. Oparłam się o wewnętrzną stronę bariery drzewnej i zanim zdążyłam spostrzec stał ze mną twarzą w twarz.
-Dzień dobry księżniczko.-odezwał się.
-Dzień dobry królewiczu.-weszłam pomiędzy jego rozłożone ręce i mocno się w niego wtuliłam. Ciepło z niego emanowało. Odczuwałam szczęście, po raz pierwszy. Zasmakowałam miłości i powiem, że nic nie jest w stanie się z nią równać. Porozmawialiśmy siedząc w swoich uściskach. Później oboje poszliśmy do pracy. Cały dzień się do mnie nie odzywał. Nie wiedziałam o co chodzi. Było mi przykro, w pewnym sensie poczułam się nawet wykorzystana. W głowie pojawiały mi się czarne myśli. Dopiero w okolicach 21.00 przyszedł sms:
''Witaj perełko, wybacz, że nie pisałem, ale wydałbym się jak znam życie. Bądź gotowa o 00.00. Wpadnę po ciebie.    xoxo''
Ulżyło mi. Przecież nawet zanim zostaliśmy parą przez cały czas pisaliśmy. Szybko wystukałam zgodę na klawiaturze dotykowej.
''Będę czekać niecierpliwie. Do zobaczenia misiek.     xoxo''


Wróciłam do domu i szybko się przygotowałam. Byłam bardzo ciekawa dalszego rozwoju sytuacji. Trochę martwiła mnie nieobecność Alby, ale nie o tym dane mi było myśleć. Jeszcze nie nie do końca oswoiłam się z myślą posiadania kogoś bliskiego u swojego boku. Potrzebowałam czasu na przyzwyczajeniu się do tego. Zastanawiałam się co takiego było taką wielką tajemnica. Podejrzewałam jakiś wypad do kina czy coś, ale to co zrobił przeszło moje najśmielsze oczekiwania...







Hejka! Dzisiaj wcześniej :D Mam nadzieję, że nie jest takie złe.
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

4 komentarze:

  1. To jest świetne!!
    Czyżby jakaś romantyczna kolacja??
    No nie wiem...
    Ale czekam na kolejną część
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej! Dziękuję, nie spodziewałam się, ale to naprawdę miła niespodzianka :DD
      Może, może :)
      Zobaczysz ;)
      Już niedługo <3
      Dziękuję za wielką dawkę motywacji i piękny komentarz :**
      <3 CAŁUSKI <3

      Usuń
  2. Oooo
    Jeju Zaza
    hmmn pożera mnie ciekawość
    co takiego zrobił
    buziaki
    ściskam
    Mela:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miau :3
      Już niedługo zaspokoję ją :**
      Zobaczysz ;)
      Całuski <3

      Usuń