czwartek, 19 marca 2015

Imagin Harry zamówienie

-Przepraszam, mój chłopak miał wypadek. Gdzie mogę go znaleźć?-Spanikowana zaczepiłam jedną z wielu pielęgniarek.
-Imię, nazwisko?-Zachowywała taki spokój. Nie mogłam uwierzyć, że mój kochany Hazz leży teraz poturbowany w niestabilnym stanie. Nie umiałam sobie tego wyobrazić. Łzy leciały mi po policzkach jak szalone. Cała się trzęsłam, ledwo trzymałam się na nogach. Nie mam pojęcia jak dotarłam do szpitala bez żadnych problemów. Gdy tylko zadzwonił do mnie Liam i poinformował o zajściu natychmiast wystrzeliłam z pracy, nie zwracając uwagi na późną porę i to ile klientów znajduje się w restauracji. Nie obchodziło mnie nic innego.
-Harold Styles.-odpowiedziałam drżącym głosem.
-A tak. Proszę za mną.-nakazała. Wydawało mi się, że zachichotała pod nosem, ale uznałam to za jeden z omamów histerii. Droga dłużyła się jak nigdy. Wszystko działo się jakby w zwolnionym tempie. Czułam się dosłownie jak w filmie. Słyszałam swój oddech, mocny puls. Każda z moich łez pozostawiała na mojej twarzy jakby bliznę, czułam jak każda wbija się w moją skórę i ryje na niej trwałe ślady. Im więcej kroków stawiałam tym korytarz dłużył się bardziej. Nic dookoła nie istniało. Do moich uszu nie docierało nic z otoczenia. Byłam tylko ja i myśli. Kiedy tylko nasuwał mi się obraz Harold'a podłączonego do aparatury z krwią na ciele, serce mi pękało. Nie umiem wyrazić jak wiele emocji mną targało. Sekundy przeobrażały się w minuty, a one w godziny. Traciłam kontakt ze światem. W ogóle nie byłam świadoma tego, że kobieta prowadzi mnie już naprawdę bardzo długo. Zachowywałam się jak nieprzytomna. Nie patrzałam na jakie piętro mnie kieruje, jakimi schodami podąża. Zwyczajnie mknęłam za nią z nadzieją zobaczenia ukochanego całego. Otworzyła przede mną ciemne metalowe drzwi. Wtem się ocknęłam. Na jej twarzy gościł szeroki uśmiech.-Proszę.-wymamrotała. Wyszłam. To co ujrzałam...Stałam na dachu. Droga usłana płatkami róż i świecami prowadziła do pięknie nakrytego stolika. Cała powierzchnia szczytu świeciła od płomieni. Cudowna panorama miasta rozciągała się w tle. Otarłam twarz. Mogłam zlustrować wszystko dokładniej. Ruszyłam do przodu. Nie mogłam już wrócić, wrota się zatrzasnęły, co wywnioskowałam po dźwięku. Do tego piosenka moja i Harry'ego rozbrzmiewała dając jeszcze romantyczniejszy efekt. Brakowało tylko jednego-Styles'a. Uśmiech zagościł na mojej twarzy. Wzruszyłam się widząc nasze pierwsze wspólne zdjęcie leżące na obrusie. Nikt nigdy nie zrobił dla mnie czegoś tak wyjątkowego. Kompletnie już zapomniałam o tym całym strachu sprzed chwili i rozpaczy. Wtem liczyło się tylko co to tam. Nagle moje oczy przysłoniły dłonie. Znałam ten zniewalający zapach, woń jego perfum doprowadzała mnie do przyjemnego szaleństwa. Prowadził mnie. Moje nogi dotknęły krańca powierzchni. Ręce chłopaka ześlizgnęły się z moich ślepi i oplotły moją talię. Ułożył swoją głowę na moim ramieniu, a ja poczułam się tak jak wcześniej nei miałam okazji. Latałam, dosłownie latałam.
-Harry, po co to całe zamieszanie?-wyszeptałam wpatrując się w krajobraz. Nie dotarła do mnie odpowiedź. Czułam tylko jak opuszcza mnie. Odsuwa się. Odwróciłam się powoli. Nie znalazłam go wzrokiem na zwykłym poziomie. Klęczał przede mną z czerwonym pudełeczkiem w dłoni. Jego zielonki lśniły piękniej niż zwykle. Kompletnie nie zwracałam uwagi na pierścionek, nie interesował mnie. Obchodziła mnie rozpromieniona twarzyczka bruneta. Samoistnie się uśmiechałam.
-Wyjdziesz za mnie?-zapytał. Zrobił to tak nieśmiało, zupełnie tak jak po raz pierwszy zapraszał mnie na randkę. Tak jakbyśmy się nie znali.
-Tak.-odrzekłam cichutko tak, aby tylko on mógł to usłyszeć. Zastygłam w jego ramionach z nadzieją, że ta chwila będzie trwała wiecznie, Z NIM NA ZAWSZE...



A tu jeszcze coś takiego śmiesznego, żebyś się ładnie uśmiechnęła <3




Hejka! Oto zamówienie dla Ewci <3 Nie wiem skarbie czy to o to chodziło, ale się starałam :) Mam nadzieję, że nie zawiodę :)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

6 komentarzy:

  1. Jakie to piękne!
    N początku się przeraziłam, co się mu stalo.
    A on taki romantyczny....
    No umarłam!
    Cudny
    Śliczny
    Piękny
    Nie zawiodłaś ,nie.
    Dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, ale się cieszę :D
      Dziękuję, ulżyło mi :33
      Nie ma za co skarbie, sama przyjemność :D
      Wow! Serio się nie spodziewałam <3
      Całuski :**

      Usuń
  2. Ohh jakie to piękne ;) masz talent Artystko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku! Miód na serce czytać takie komentarze <3
      No nie spodziewałam się <3 Dziękuję :D
      Bardzo się cieszę :))
      Wow! Po raz pierwszy ktoś nazwał mnie artystką c: Dziękuję :*
      Całuski <3

      Usuń
  3. No ty to potrafisz
    Aaa jejku cudne te oświadczyny
    Mmmmm słodko:*
    Podziwiam te śliczności
    Buziaki
    Ściskam
    Mela:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, oj dziękuję :) Bardzo mi miło <3
      Dziękuję za motywację :D
      Całuski <3

      Usuń