***
- Jeszcze przed moim urodzeniem ojciec zostawił matkę. Był alkoholikiem, bił mamę. Dał jej wybór, albo mnie usunąć, albo odchodzi. Mama wybrała mnie, więc po prostu odszedł. Nie radziła sobie z niczym. Nie miała pracy, pieniędzy, dachu nad głową, ale odbiła się od dna harując jak wół nawet w dziewiątym miesiącu ciąży. Nigdy nie mieliśmy pełno pieniędzy, ale wystarczało na podstawowe rzeczy. Przez to, że ubierałem się gorzej, rówieśnicy robili sobie ze mnie pośmiewisko. To bolało, ale nigdy o niczym nie wspominałem mamie, aby nie robić jej przykrości. Mimo, że nie miałem wszystkiego ze złota, to nie ubolewałem nad tym, mimo, że niemiło było wysłuchiwać tych wszystkich opryskliwych komentarzy. Wychowywała mnie na szanującego innych chłopaka, na gentelman'a i wpajała mi, iż kobiet się nie bije. Nie chciała, abym powtórzył losy ojca. Pamiętam to jak dziś... Miałem dwanaście lat, siedziałem w swoim pokoju i czytałem książkę, nagle usłyszałem trzask i krzyk mamy. Wychyliłem się zza drzwi. Ujrzałem jak leży na ziemi, a ON na niej siedział i dusił moją matulę. Chociaż byłem tylko dzieciakiem, to poczułem się do tego, aby pomóc mamie. Rzuciłem się na napastnika i odepchnąłem go od kobiety. Kopnąłem go kilka razy i pomogłem wstać mamie, która była w szoku. Wyciągnąłem ją na zewnątrz i zacząłem wołać o pomoc. Kiedy ojciec się pozbierał wybiegł na nami i tym razem ja stałem się ofiarną jego napadu. Uderzył mnie w głowę na tyle mocno, że zemdlałem. Ostatnie co słyszałem to wrzaski mamy i jej płacz. Obudziłem się w szpitalu. Teraz on jest w więzieniu. Po tamtym incydencie postanowiłem sobie, że nigdy nie stanę się kimś takim. Doszedłem do sukcesu zawodowego i teraz to ja utrzymuję matkę, z czego jestem dumny. Nauczyła mnie jak być dobrym, silnym człowiekiem, jestem jej za to wdzięczny, kocham ją. A teraz to ja nauczę ciebie jak radzić sobie z problemami -wyrecytował. Byłam w kompletnym szoku. Nie spodziewałam się, że ma taką przeszłość. Nie miałam zamiaru komentować tego, tak samo jak i on pozostawił moją historię bez słowa opinii. Zatkało mnie, nie wiedziałam co powiedzieć. Zastanawiałam się, w jaki to ma zamiar pomóc mi. Przyznam, że nie dowierzałam w to, iż uda mu się. Kompleksy wrosły we mnie na tyle, że nie wyobrażałam sobie je stracić.
- A... Ale jak? - zająknęłam się.
- Obiecuję, że to zrobię. Zaufaj mi - uśmiechnął się do mnie delikatnie. Łzy płynęły po moich policzkach, nie kontrolowałam tego. Wzruszyła mnie opowieść Harold'a, do tego co powiedziałam ja i obietnica chłopaka. Moje serce zabiło mocniej. Oparłam się o jego ramie, a ten mnie objął.
- Jesteś niesamowity, wiesz? - odezwałam się. Nie otrzymałam odpowiedzi. Uwielbiałam to, że nigdy nie reagował na komplementy. Kochałam jego sposób bycia i skromność. Przy nim czułam się swobodnie, choć znałam tego mężczyznę od dwóch dni. Nigdy wcześniej się do nikogo tak szybko nie zbliżyłam. Czy miałam przeczucia co do naszej znajomości? Owszem, miałam.
- Nie jest ci zimno? - zapytał.
- Nie, jest dobrze. A tobie? - odparłam. Zaśmiał się.
- Nie, jest dobrze - odpowiedział.
- Myślisz, że nas znajdą? - zmieniłam temat.
- Na pewno - pomasował dłonią moje ramie.
- Nie wiem czy chcę wracać do rzeczywistości, tu jest tak magicznie - spojrzałam na niebo.
- Tak, to prawda - czułam jak wpija wzrok w moją postać. - Tu jest magicznie - powtórzył szeptem...
Hejka! Dzisiaj przedstawiam Wam Słonka taki krótki, ale, jak mam nadzieję, treściwy rozdziałek ;) Piszcie, czy się podoba :>
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Wow, Harry też nie miał łatwo, już od początku...
OdpowiedzUsuńCieszę się, że on chce jej pomóc, a ona się zgodziła.
Ciekawe jak to wyjdzie.
Super
Czekam nn<3
Prawda, nie miał :*
UsuńJa też ^.^
Ciekawe :D
Dziękuję ;)
Niebawem c:
Xoxo
Hej ho!
UsuńNowy rozdział na niani!<3
Zapraszam
Wow extra. Czekam na nexta :-D
OdpowiedzUsuńDziękuję :*
Usuńxoxo