Podobał mi się fizycznie i moralnie, martwiło mnie to. Nie wiedziałam jak skończy się nasz pobyt na bezludnej wyspie we dwoje. Nie chciałam mu ulegnąć, lecz wiedziałam, że nie mam silnej woli, zwłaszcza kiedy czegoś bardzo chcę...
***
Okropnie dłużyło mi się siedzenie na gałęzi. Zaczęłam podśpiewywać pod nosem jedną z moich ulubionych piosenek "Couting stars"~ One Republic. Uwielbiałam ją. Chwilę później dołączył do mnie Harry. Miał rzeczywiście dobry głos, można było pozazdrościć.
Po może dwóch godzinach Hazz skończył pracę. Przyznam, że wyszło mu niesamowicie jak na panujące warunki. Trawa zmieszana z kijami pozwiązywana trzciną robiła za ściany, jakie podtrzymywały drzewa. Dach wykonany został z drewna i, jak się nie mylę, gliny znalezionej przez chłopaka w ziemi. Podłoże wyłożył wielkimi liśćmi rośliny, której nazwy nie znam, a rosła dosłownie wszędzie na tamtej wyspie. Nie mam pojęcia jak zielonookiemu udało się wykonać takie cudo, z praktycznie niczego. Wykonał także niczego sobie legowiska do spania, z wielkich płatów kory zerwanej z ogromnego drzewa. Byłam kompletnie oczarowana umiejętnościami Harold'a.
-Już- podsumował. Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Zejść nie mogłam, gdyż za każdą z moich prób protestował i nic z tego nie wychodziło. Uważał, że lepiej będzie mieć ją wyprostowaną, aby zmniejszyć ryzyko. Nie do końca wiedziałam czy nie ściemnia, ale nie wnikałam. Miło patrzyło się na pracę bruneta. Rozmawialiśmy o wszystkim i niczym. Niespodziewanie mój brzuch dał o sobie znać.
-Chyba jestem głodna- zaśmiałam się.
-Ja też. Poczekaj- na jego twarzy widniało zmęczenie. Mimo to, już wstawał z ziemi, aby ruszyć po pokarm.
-Nie!- wyrwałam się- Nie idź. Ja pójdę.- rzekłam
-Nie ma takiej opcji, przepraszam, ale nie- nie wyraził zgody, lecz ja nie miałam zamiaru się poddawać.
-Jest taka opcja i przestań! Nie będziesz mi usługiwał- postawiłam na swoim.
-Ale ja tak nie...
-Przestań. Koniec rozmowy. Odpocznij trochę- nakazałam. Zamilkł, co mnie ucieszyło. Ruszyłam w poszukiwaniu czegokolwiek do spożycia. Tym razem uważałam na to jak idę i czy czasami coś nie wije się mi pod stopami. Dostrzegłam na drzewie owoc. Niestety mój wzrost nie wystarczał. Skakałam i próbowałam metody z patykiem, lecz nic nie wychodziło. Nie miałam zamiaru wracać i przyznawać się do błędu. Niespodziewanie poczułam, że się unoszę. Zerknęłam pod siebie. Dotarło do mnie, że siedzę na ramionach Styles'a. Natychmiast złapałam się go, co rozbawiło delikwenta-Co ty cholera wyrabiasz?!- przerażona krzyknęłam.
-Próbuję skrócić ci męczarnie- rechocząc odparł.
-A dodając ich sobie- odparłam.
-Nie rozumiem.
-Jestem ciężka, postaw mnie.- powiedziałam.
-Nie jesteś, a teraz sięgaj po to i uciekajmy stąd.- zażartował. Szybko zerwałam owoc, aby uwolnić się z niekomfortowej dla mnie sytuacji.
-Już, a teraz chcę zejść na ziemię- przyznałam. Jednak ten zignorował moją prośbę i szedł ze mną dalej- Harry!- piszczałam.
-Tak?- jak gdyby nigdy nic odezwał się.
-Odstaw mnie.
-Dlaczego?
-Wstydzę się- nieśmiało odparłam.
-Czego?
-Siebie. Odstaw mnie- czułam łzy w swoich niebieściutkich oczach. O dziwo posłuchał mnie. Nie miałam odwagi spojrzeć na niego. Odeszłam szybkim krokiem, aby nie pokazać płaczu. Uważałam to za swoją słabość, której chyba nikt nie chciałby okazywać...
Hejka! Wybaczcie, że późno i krótko, ale nie daję rady z materiałem i muszę nadrabiać :( Trzymajcie za mnie kciuki, bo mam jutro aż 3 kartkówki oraz sprawdzian :/ Mam nadzieję, że nie jest tak źle z połową rozdziału :) Buziaki, zmykam ;)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Oni cię zamęczą w tej szkole, biedna ty moja!:(
OdpowiedzUsuńRozdział świetny, nie masz co się przejmować
Ucz się,ucz my tu poczekamy!
Też mam takie wrażenie :p
UsuńDziękuję, bardzo się cieszę :))
xoxo Kc moja sis <3
Piszesz naprawdę EXTRA, ale dlaczego kończysz w tak ciekawych momentach? Czego ona się tak wstydzi? Ah, będę chyba musiała poczekać na następną część by się dowiedzieć. I nie przepraszaj, w końcu nauką też trzeba się zająć ;-) Powodzenia na tych kartkówkach :-)
OdpowiedzUsuńDziekuje, no widzisz tak pisze bo o to chodzi zeby was zaciekawic ;*
UsuńDziekuje Kochana :*
Xoxo
Dziekuje, no widzisz tak pisze bo o to chodzi zeby was zaciekawic ;*
UsuńDziekuje Kochana :*
Xoxo