-Dzięki-odebrałam naczynie-Nie, tak w sumie to nie wiem. Narazie nie chcę nic mówić żeby nie zapeszyć-nie prawdy ciąg dalszy-Wiesz co jestem zmęczona, idę do pokoju-kiwnęła głową dając mi tym samym wolną rękę. Rzuciłam się na łóżko, złość minęła wtedy nadeszła doba smutku. Płakałam. Dlaczego ja zawszę dostaje kopy od życia? Po długich rozmyśleniach doszłam do wniosku że to zwykły idiota i nie warto marnować czasu na rozpaczanie za nim. Nie mogłam dać mu tej satysfakcji, postanowiłam utrzeć mu nos. Wiedziałam doskonale że tamtego dnia mieli być w clubie. Byłam cwańsza niż ładniejsza, doskonale potrafiłam wykorzystać swoje atuty których wcale nie brakowało. Ubrałam Ubrałam się w coś odpowiedniego umalowałam się. Sprawdziłam czy droga wolna, wzięłam jeszcze torebkę i wyskoczyłam przez okno co w szpilkach było wyzwaniem. Złapałam taksówkę i szybko dotarłam na miejsce. Niestety była ogromna kolejka. Wiedziałam że mogę sobie z tym poradzić. Stanęłam przed ogromnym mężczyzną i spojrzałam na niego zadziornie, on się tylko uśmiechnął i wpuścił mnie. Poszło doskonale. Kiedy tylko wkroczyłam na salę faceci zżerali mnie wzrokiem, o to mi chodziło. Minęłam tłum samców i udałam się do baru. Barman postawił mi pierwszego drinka. Nagle obok mnie znalazł się Niall
Zatrzymaliśmy się przed drzwiami mojego domu. Oparłam się o nie
-(T.I) muszę ci coś powiedzieć-zbliżył się na niebezpieczną odległość...
***
-Ja mam dziewczynę-słowa te uderzyły we mnie z niesamowitą siłą. Podrywa mnie i szepcze mi miłe słówka, a tu nagle takie coś. Nie miałam zamiaru dalej go słuchać. Jeszcze raz spojrzałam w te jego zakłamane oczy
-Dobrze wiedzieć-z wyrzutem powiedziałam i zatrzasnęłam za sobą drzwi wejściowe. Wściekła narzuciłam płaszcz na wieszak i znalazłam się w kuchni gdzie znajdowała się Nicole
-Hej młoda gdzieś się tyle podziewała?-co miałam powiedzieć? "Witaj kuzyneczko, a nic tylko poznałam najsławniejszy boysband na świecie i dostałam kosza od jednego z jego członków. Takie tam, jak zawsze"-nie wydaje mi się. Usiadłam przy stole i głośno westchnęłam
-Zwiedziłam trochę miasta, rozglądałam się za pracą, nic szczególnego-skłamałam. Wcale nie miałam zamiaru się jej zwierzać chociaż byłyśmy sobie wyjątkowo bliskie
-Znalazłaś coś?-nalała mi soku do szklanki
-Cześć (T.I)! Skąd się tu wzięłaś?-był zaskoczony
-Przyszłam się zabawić-odwróciłam się do niego przodem. Zmierzył mnie wzrokiem
-Dziękuje-uśmiechnęłam się-ty również- dopiero wtedy zauważyłam jak piękne są jego oczy. Najwyraźniej za dużo uwagi poświęcałam mulatowi. Być może to blondyn zawsze mi się podobał a Malik go mi przysłonił?
-Może do nas dołączysz?-zapytał
-Jasne-nawet się nie zastanawiałam. Zaprowadził mnie do sekcji vipów. Zayn właśnie wymieniał ślinę z jakąś śliczną blondynką. Coś we mnie pękło, nie byłam zazdrosna. Po prostu nie chciałam na to patrzeć. Dopiero co ja mu się podobałam ale szybko się pozbierał. Nawet mnie nie zauważył. Miał niewiele czasu, szybko wybiegłam tylnym wyjściem. Podążał za mną Horan. Co ja mu teraz powiem?






























.gif)