niedziela, 26 października 2014

She's fire 4


rozmawiać. Znalazłam się w swoim pokoju. Tak jakby uodporniłam swój dom na niego, nie mógł do niego wejść. Dla niego był to zakazany teren. Wiedziałam że próbuje ale i tak nie mógł nic zrobić. Nagle pojawił się...
***
Blondyn o niebieskich oczach. Wstałam ale przez jego podświadomość też nie mogłam się przebić. Od razu wiedziałam że to któryś z nich. Ale i tak zapytałam:
-Kim jesteś?-oparłam się o ścianę
-Czego chcesz?-nie chcia
-Niall-przewróciłam oczami
Nie czekając na odpowiedź po prostu zniknęłam, nie chciałam już z nim łam być niemiła ale samo mi wychodziło
-Secret-zaczął
-Wow...Skąd ty znasz moje imię?-skrzywiłam się
-Musisz z nami iść, musimy się dowiedzieć...-był taki niewinny, delikatny. Nie miałam zamiaru nigdzie się z nimi wybierac
-Nie chcę, jestem odmieńcem. Nic nie znaczącą jednostką. Dla niego jestem tylko kłopotem, dla ciebie nie chcę-wyrecytowałam. Zbliżył się znacznie
-Proszę, to bardzo ważne-jego cudowne oczęta mnie skłoniły
-No dobrze-podał mi rękę. Pojawiliśmy się w tym samym lasku. W kręgu stał Harry i dwaj inni mężczyźni. Tajemniczy bruneci patrzeli na mnie jak na jakieś nieznane zjawisko
-O co chodzi?-nie miałam ochoty na czekanie na ich pierwszy ruch
-Musimy się dowiedzieć kim jesteś-lokaty się odezwał
-Nie odzywaj się do mnie, będę rozmawiać z nimi-wskazałam na resztę. Chciałam aby zamilczał więc użyłam magi i "zaklinowałam" mu usta
-To Zayn a to Lou-przedstawił mi ich blondyn
-Możecie mi nareszcie powiedzieć o co do cholery chodzi?!-nie miałam już cierpliwości
-Prawdopodobnie władasz całą mocą, ale to niemożliwe.-skrzywiłam się na wypowiedź mulata
-Jak to niemożliwe? Przecież...
-Jesteś dziewczyną, pierwszą w historii z mocą. Do tego z pełną mocą-przerwał mi
-Co to znaczy z "pełną mocą"?-bałam się ich coraz bardziej
-Władasz wszystkimi żywiołami-zaśmiałam się szyderczo, najwidoczniej nie w porę. Ich miny były zupełnie poważne
-Jestem jakimś awatarem czy coś?-bawiłam się świetnie
-Nie to nie film-odezwał się niebieskooki brunet
-No to jestem posiadaczką większej mocy niż zwykle. I co z tego?-udało mi się uspokoić
-Nie dość że masz żywioły to do tego potrafisz działać magią. To jest najdziwniejsze-zgłupiałam
-To nie jedno i to samo?
-Nie. Magia to częściej spotykana rzecz ma ją około dziesięć osób na świecie, żywioły są pod władaniem tylko czterech mężczyzn i ciebie. Najwyraźniej twoi przodkowie musieli być czarodziejką i obdażonym, ale to wbrew zasadom-miałam dość ich niedokończonych wypowiedzi
-Czyli nic w mojej historii się nie zgadza?-miałam łzy w oczach.
-Nie chodzi o to. Jesteś nadzwyczajna-za ramie złapał mnie Niall. Coś we mnie pękło, za często to słyszałam. Wyrwałam się i przez płacz krzyknęłam:
-Nie chcę taka być! Nie chcę się tak czuć!...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz