piątek, 24 października 2014

Little Sweet Angel 7

Po kilku minutach znalazłam się w mieszkaniu. To co zastałam w salonie przestraszyło mnie niesamowicie
-Co ty tu do cholery robisz?!-spanikowana krzyknęłam. Co teraz?
***
-Przyszedłem złożyć ci życzenia urodzinowe-przycisnęłam się do ściany a on do mnie
-Rich, proszę odejdź-bardzo się bałam. Czułam na sobie jego oddech, widziałam te zakłamane oczy i przypominała mi się przeszłość. Łzy zbierały się w moich oczach, nie mogłam krzyczeć, wołać, zwyczajnie walczyć. Był za silny, za szybki, zbyt przerażający. Nie mogłam się ruszyć
-Nie dawno widziałem cię w parku z jakimś facetem. Kto to?-był zły
-Nie twoja sprawa!-miałam odwagę krzyknąć, szybko pożałowałam. Kopnął mnie kolanem w brzuch i mocno uderzył w policzek. Upadłam na ziemię
-Nie fikaj maleńka bo jeszcze on oberwie-nachylił się nade mną
-Możesz nawet mnie zabić, ale jego nie waż się ruszać-moja dolna warga krwawiła-Nienawidzę cię, wyjdź stąd natychmiast-mój ton cichł pod wpływem bólu. Jeszcze raz przyjęłam cios. Wyszedł trzaskając drzwiami. Oparłam się o drzwi i zaczęłam płakać. Wszystko wróciło, wspomnienia, rany, łzy. Cierpiałam, cierpiałam niesamowicie. Długo nie mogłam wstać, czułam jak ból rozchodzi się po moim całym ciele. Nareszcie zdołałam się podnieść. Podeszłam do lustra, spojrzałam w znienawidzone odbicie. Na moim poliku widniał wielki siniec, a z wargi sączyła się krew. Wtedy nie myślałam jak bardzo źle to wygląda, zastanawiałam się co powiedzieć Hazz'ie . Można uważać to za głupie ale tak było. Już od dawna nie ruszały mnie nowe blizny, to te stare były najgorsze. Jak najszybciej chciałam zamaskować. Poszłam do swojej sypialni na drugim piętrze. Zaczęłam szukać jakiś kosmetyków. Nigdy się nie malowałam więc ciężko u mnie było z podkładami czy maskarami. Udało mi się znaleźć korektor i puder, cudem. Wróciłam do łazienki. Przemyłam twarz, zatrzymałam krwawienie z ust i nałożyłam makijaż na policzki. Nie zbyt mi wyszło, nie umiałam tego robić. I tak wolałam to niż się tłumaczyć. Odebrałam sms'a od lokatego
"Hej! Wpadnę po ciebie o 20 ;)" Zgodziłam się, nie wiem dlaczego. Cały tamten dzień siedziałam w salonie i płakałam, zbyt wiele mi się przypomniało. Spojrzałam na zegar-19.00. Zebrałam się i poszłam na górę. Nadal chodzenie sprawiało mi wiele trudu. Postanowiłam obejrzeć mój brzuch, był fioletowy. Obandażowałam go. Ubrałam się i rozpuściłam włosy. Kompletnie zapomniałam że mój "make-up" spłynął razem ze łzami. Wyszłam przed dom bez niego. Popełniłam wielki błąd...




HELO I WITAM! ZA 15 MINUT PREMIERA TELEDYSKU DO PIOSENKI "STEAL MY GIRL"!!! CIESZĘ SIĘ NIESAMOWICIE <3 MAM NADZIEJĘ ŻE POBIJEMY REKORD ^^






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz