-Gdzie jest (T.I)? Oj, musimy sobie z nią porozmawiać! Nie spodziewałem się tego po was. Tak na jedną noc? Nie tak was wychowywaliśmy z matką!-Darł się ojciec. Widziałam jak rusza w naszym kierunku. Nie da się wyrazić jak wściekły był, a jak ja wystraszona. Wtuliłam się nico w ramię Hazz'y. Można powiedzieć, że odruchowo.
-Tato! Ale ona...-Moja siostra leciała za nim i próbowała zatrzymać. Wtem zauważyli nas. Musiałam wymyślić coś na poczekaniu. Nie było to łatwe. Zbliżyli się, a ja przelotnie zerknęłam znacząco na lokatego. Zrozumiał,chyba...
***
-Ojcze, to mój chłopak Harry.-Przedstawiłam mu zielonookiego. Mina taty była zabójcza. Chyba się nie spodziewał. W pewnym sensie nie skłamałam, w pewnym...
-Słucham?-Widziałam jak złość z niego schodzi. Dzięki Bogu!-Pomyślałam.
-Spotykamy się od jakiegoś czasu, a od kilku dni jesteśmy parą.-Mocniej ścisnęłam rękę Hazz'y, aby nie zaprzeczał lub wyjaśniał.
-Ymmm...-Mojemu starszemu zrobiło się głupio.-Miło cię poznać młodzieńcze.-Wystawił rękę do mojego "partnera".
-Witam. Mi również.-Odpowiedział. Mężczyzna po jakiś kilku minutach rozmowy zniknął nam z oczu. Ulżyło mi. Mamy nie było. Wyszliśmy na ten nieszczęsny spacer. O dziwo dookoła domu już nie kręcili się paparazzi. Zapewne dzięki rodzicom, mieli wpływ na ludzi. Kiedy oddaliliśmy się trochę od mojej posesji, natychmiast zaczęłam.:
-Mało brakowało. Dobrze, że uwierzył.-Stwierdziłam.
-Ale przecież powiedziałaś prawdę.-Zerknął na mnie.
-No nie do końca. Po pierwsze nie znamy się tak długo, po drugie jeszcze nie do końca jesteśmy parą, bo nie zapytałeś.-Zaśmiałam się.
-A więc, zostaniesz wybranką mego serca?-Rozbawił mnie.
-Oczywiście.-Pocałowałam go lekko.
-Na zawsze?-Uniósł brwi.
-Na zawsze.-Splotłam nasze dłonie razem i uniosłam kąciki ust.
Dzisiaj szykuję się do tego dnia. Wybieram suknię. Dopieram kwiaty, kolory, torty. Znam Harolda od pięciu lat. Pobieramy się. Kto by pomyślał? Jednak nie podjęłam złej decyzji. Nie żałuję. Jestem szczęśliwa. Okazał się wspaniałym, wiernym i opiekuńczym chłopakiem, w którym zakochałam się bez pamięci. Ogółem ideał. Już wiem, że lepiej słuchać serca...
Hejka! Oto koniec naszego imagina. Wiem, że krótki i niezbyt udany, ale coś nie mogłam nic innego wymyślić.Wybaczcie. Nie wiem kiedy pojawi się dzisiaj kolejny post, bo znów trening i później spacer z przyjaciółką itd. Dobra nie zanudzam. Jeszcze dzisiaj coś wstawię ;)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
***
-Ojcze, to mój chłopak Harry.-Przedstawiłam mu zielonookiego. Mina taty była zabójcza. Chyba się nie spodziewał. W pewnym sensie nie skłamałam, w pewnym...
-Słucham?-Widziałam jak złość z niego schodzi. Dzięki Bogu!-Pomyślałam.
-Spotykamy się od jakiegoś czasu, a od kilku dni jesteśmy parą.-Mocniej ścisnęłam rękę Hazz'y, aby nie zaprzeczał lub wyjaśniał.
-Ymmm...-Mojemu starszemu zrobiło się głupio.-Miło cię poznać młodzieńcze.-Wystawił rękę do mojego "partnera".
-Witam. Mi również.-Odpowiedział. Mężczyzna po jakiś kilku minutach rozmowy zniknął nam z oczu. Ulżyło mi. Mamy nie było. Wyszliśmy na ten nieszczęsny spacer. O dziwo dookoła domu już nie kręcili się paparazzi. Zapewne dzięki rodzicom, mieli wpływ na ludzi. Kiedy oddaliliśmy się trochę od mojej posesji, natychmiast zaczęłam.:
-Mało brakowało. Dobrze, że uwierzył.-Stwierdziłam.
-Ale przecież powiedziałaś prawdę.-Zerknął na mnie.
-No nie do końca. Po pierwsze nie znamy się tak długo, po drugie jeszcze nie do końca jesteśmy parą, bo nie zapytałeś.-Zaśmiałam się.
-A więc, zostaniesz wybranką mego serca?-Rozbawił mnie.
-Oczywiście.-Pocałowałam go lekko.
-Na zawsze?-Uniósł brwi.
-Na zawsze.-Splotłam nasze dłonie razem i uniosłam kąciki ust.
Dzisiaj szykuję się do tego dnia. Wybieram suknię. Dopieram kwiaty, kolory, torty. Znam Harolda od pięciu lat. Pobieramy się. Kto by pomyślał? Jednak nie podjęłam złej decyzji. Nie żałuję. Jestem szczęśliwa. Okazał się wspaniałym, wiernym i opiekuńczym chłopakiem, w którym zakochałam się bez pamięci. Ogółem ideał. Już wiem, że lepiej słuchać serca...
Hejka! Oto koniec naszego imagina. Wiem, że krótki i niezbyt udany, ale coś nie mogłam nic innego wymyślić.Wybaczcie. Nie wiem kiedy pojawi się dzisiaj kolejny post, bo znów trening i później spacer z przyjaciółką itd. Dobra nie zanudzam. Jeszcze dzisiaj coś wstawię ;)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Jak to "niezbyt udany"?!
OdpowiedzUsuńJa ci zaraz dam takie teksty!
Co z tego,że krótki, ale treściwy!
Takie zakończenie właśnie chciałam!
Cudo!
Po prostu cudo!
Czekam na kolejne!!
<33
Wyjątkowo cieszę się, że się ze mną nie zgadasz ;)
UsuńTo dobrze, że Cię zadowoliłam :)
Dziękuję Ci Kochanie <<3
PEŁNO motywacji :DD
Już niedługo <<<<3
Całuski :*