Jestem taka jaka jestem, żyje się tylko raz.-Tak brzmiało moje motto. Nikt nie był w stanie mnie zmienić. Czy byłam zła tak o sobie? Nie, taki miałam charakter. Uwielbiałam się bawić. Alkohol, dyskoteki, bójki, wyścigi, szaleństwo, oto co kochałam. Nigdy nie byłam szarą myszką. Od zawsze wyróżniałam się z tłumu. Mieszkałam w Las Vegas, to chyba mówi samo za siebie.
Tego wieczora nie mogłam się zalać. Kolejnego dnia musiałam być w pracy, a kac raczej nie był najlepszym kompanem do ośmiogodzinnej harówy. Ubrałam swoją słodką różową mini odsłaniającą sporo mojego idealnie wykrojonego ciała. Nałożyłam na rzęsy tusz, na poliki róż, a na usta malinową szminkę. Podkręciłam włosy i pozostawiłam rozpuszczone. Na nogi nasunęłam koturny. Dobrałam czarną skórę, bransoletkę od Pandora'y i ogólnie biżuterię. Złapałam za torebkę i spakowałam co mi potrzebne. Przejrzałam się po raz ostatni w lustrze i wyszłam z domu. Jak można się domyślić mieszkałam blisko klubu. Największy w mieście. Przywitałam się z moim kumplem, ochroniarzem i zostałam wpuszczona bez kolejki. Od razu złapałam klimat. Jak zawsze zamówiłam drink i pomknęłam na parkiet zapełniony po brzegi mieniący się w odcieniach czerwieni, różu, niebieskiego oraz zieleni. Muzyka świetna, alkohol smaczny, brakowało tylko towarzystwa. Ledwo zdążyłam o tym pomyśleć a na biodrach poczułam dłonie. Odwróciłam się przodem do "napastnika". Wysoki blondyn o niebieskoch oczach. Naprawdę przysyojny. Uśmiechnęłam się i przykleiłam do niego z przyjemnością bujając się na boki. Po tańcu zabrał mnie do swojej loży.
-Hej.-przywitałam się.
-Hej. Jestem Niall.-przedstawił się.
-Nicki.-Także podałam swoją godność kiedy muskał mój polik.
-Jesteś śliczna. Wiesz?-Zaczął bawić moimi włosami.
-A ty przystojny.-Nieco się do niego zbliżyłam. Ogółem spodobał mi się. Jednakże był trochę za spokojny. Ale cóż przeciwieństwa się przyciągają. Po raz pierwszy w życiu porozmawiałam i poznałam kogoś lepiej na imprezie. Około 3 nad ranem postanowiłam wrócić do domu. Blondas odprowadził mnie i pożegnał całusem w policzek. Zasnęłam z satysfakcją. Kolejnego dnia wyszykowałam się do pracy i poszłam do niej. Po południu odebrałam wiadomość:
"Cześć. Masz ochotę się dzisiaj gdzieś się ze mną poszwędać Piękna? Xoxo."
Uśmiechnęłam się i odpisałam:
"Hejka. Oczywiście, że tak Przystojniaku. Adres znasz. Wpadnij po 20.00. :*"
Potwierdził i zakończyliśmy sms'owanie. Po robocie wróciłam do siebie i się odświeżyłam. Włosy splotłam w koński ogon. Pomalowałam się lekko jak zawsze. Ubrałam czrne rurli, zwykłą luźną białą koszulę na długi rękaw, skórzaną kurtkę z poprzedniego wieczora oraz niskie Converse pod kolor rurek. Efekt końcowy spryskałam ulubionym kwiatowym zapachem. Złapałam za torebkę i niebawe usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam i znów ujrzałam niebieskookiego. Przywitałam się z nim i ruszyliśmy. Spacerowaliśmy po Vegas co nie zdarzyło mi się nigdy wcześniej. Naprawdę miło spędzałam z nim czas. Wcześniej myślałam, że trzeba imorezy do dobrej zabawy. On zwykłym sobą, zmienił moje poglądy. To pierwsze a co otworzył mi oczy. Nie raz znów to się powtórzyło. Zakochałam się w nim. Zostaliśmy parą. Zmieniłam się nie do poznania. Okiełznał mnie. Ale nadal lubię dobry fun, którego z moim Nialler'em nie brakuje. Kocham tego wariata nad życie. Warto balować, w końcu bez tego nie poznałabym Horan'ka. :)
Hejka! Oto taki sobie weselszy, jak na mnie, imagin ^^ Mam nadzieję, że się spodoba. Wybaczcie jakiekolwiek błędy, ale pisałam na fonie i mogą się jakieś wkraść.
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Świetny imagin!!!
OdpowiedzUsuńSupcio
Czekam na next
Dziękuję :* mega motywacja ^^
UsuńJuż niedługo :*
Całuski ♡♥♡
Super! Imagin z Niallem. :)
OdpowiedzUsuńMoje motto brzmi tak samo "Jestem taka jaka jestem, żyje się tylko raz. "
http://secret-harrystyles.blogspot.com/
Dziękuję :* także ogrom motywacji ^^
Usuń;) zajrzę :^
Horanek
UsuńOjejciu
Kocham
Kocham
Kocham <333
Piękne motto
Buziaki
Mela
Melcia ^^
UsuńDziękuję ;3 OGROM motywacji :**
Całuski <3