Miałam 17 lat kiedy przybyłam z Polski do LA. Kompletnie nie znałam języka, zawsze słabo szło mi w szkole. Nie wiedziałam nic o kulturze Amerykańskiej. Jednym słowem byłam zerem. Zamieszkałam z ciotką, bo matka wyrzuciła mnie z domu. Nie szybko przyzwyczaiłam się do klimatu, ludzi, angielskiego. Nareszcie po pół roku załapałam mowę mieszkańców kraju. Wtem zaczęłam pracę w malutkim sklepie muzycznym. Nie wiele się działo, ale od czasu do czasu wchodziły tam znane osoby. Poznałam kilku aktorów, piosenkarzy, modelek i projektantów. Zaczęło mnie interesować życie w blasku fleszy. Każdego dnia kupowałam masę magazynów, słuchałam wywiadów, utworów. Wyczytywałam każde słowo jakie napisane było o danej gwieździe. Wciągnęłam się. Szczerze to o niektórych wiedziałam więcej niż oni sami o sobie. Muzyka stanowiła mój sens życia. Los Angeles kompletnie mnie zmieniło.
Pewnego dnia do sklepu wbiegł wysoki chłopak w bluzie, co było co najmniej dziwne,gdyż panował czterdziestostopniowy upał. Chował się za stojakiem z gitarami. Podeszłam i złapałam go za ramie.:
-Pomóc ci w czymś?-Aż podskoczył.
-Ukryj mnie błagam.-Zauważyłam za zewnątrz chmarę piszczących nastolatek. Wtedy go rozpoznałam i wyklarowało mi się wszystko.
-Jasne, chodź.-Kuląc się wprowadziłam go na zaplecze. W ostatniej sekundzie zdążył, bo fanki wbiegły do środka.
-Coś nie tak?-Podeszłam do nich.
-Widziałaś może tu takiego bruneta o czekoladowych oczach, wysoki?-Jedna z nich z płaczem się odezwała.
-Tak.-Wrzask się nasilił.-Pobiegł na prawo.-Nawet nie podziękowały, zniknęły. Wyłonił się. Już bez okrycia.
-Nie wiem jak ci dziękować.-Nie pomyliłam się. To był Liam Payne.
-Spoko, to nic takiego.-Machnęłam ręką.
-Kocham tą pracę, ale czasami to jest nie do zniesienia.-Westchnął.
-Ponoć nigdy nie miałeś dość directionerek.-Uniosłam brwi i oparłam się o ladę.
-Jesteś jedną z nich?-Zaśmiał się.
-Nie, ale wiem o tobie tyle co przeciętna członkini fandom'u.-Odpowiedziałam z cwanym uśmiechem.
-Ile mam lat?-Wystrzelił co mnie nie zdziwiło.
-W sierpniu kończysz 22.
-Skąd pochodzę?
-Wolverhampton.
-Rodzeństwo?
-Siostry.
-Zwierzęta?
-Pies.
-Dziewczyna?
-Właśnie się rozstałeś.-Odrzekłam na serię pytań.
-Jestem pod wrażeniem.-Jego mina właśnie to wyrażała.
-Dzięki. Nie myśl, że tylko o tobie mam pełno informacji, jestem fanką tak jakby wszystkich...
-Członków zespołu?-Przerwał mi.
-Nie, sław.-Bez zająknięcia wyznałam.
-Interesują cię te wszystkie rzeczy?-Skrzywił się lekko.
-NO!-Jakby nie było niczego prostszego odpowiedziałam.-Lubię wywiady, pisma, plotki. To mnie kręci.-Przygryzłam dolną wargę.
-Za to ty kręcisz mnie.-Palnął co wybiło mnie z tropu.
-Co?!-Nie powstrzymywałam rozbawienia.
-Znaczy...-Zaczerwienił się. Chyba nie chciał tego powiedzieć na głos.
-Dobra...Nieważne.-Zachichotałam.
-Powinnaś się tym zająć.-stwierdził.
-Ale czym?-Nie zrozumiałam.
-Pisaniem o gwiazdach skoro to twoja pasja.-I tak to się zaczęło. Posłuchałam rady Payne'a. Już kolejnego dnia znalazłam się na castingu do prasy plotkarskiej. Przyjęto mnie. Zabawne, że mój pierwszy artykuł miał być własnie o Liam'ie. Nie chciałam pisać głupot. Postanowiłam się z nim spotkać. Powiem szczerze, że to nie był ostatni raz. Powoli zaczęłam się w nim zakochiwać. Kiedy mnie po raz pierwszy pocałował, zmienił wszystko. Zaczęło mi się układać. Zdobyłam wszystko o czym marzyłam. Nie będę się rozpisywać. Mam męża, dzieci, cudowną pracę, czego chcieć więcej. Reszta mojej opowieści to już niezbyt ważna historia...

Hejka! Wybaczcie, że tak późno. Miałam warsztaty z Dancehall'u ^^ Trzy godziny ciężkich, naprawdę ciężkich do wykonania kroków i ćwiczeń :D Mega dużo pracy i zabawy :) Choć padam z nóg jestem zadowolona :3 Mam nadzieję, że w także będziecie z tego imagina :)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Czyli tu Liam to taki amulet szczęścia, czy co takiego?
OdpowiedzUsuńTo ja też coś takiego chcę!
Świetny i zabawny imagin!
Czekam na kolejne!!
Mam z twoim zamówieniem...
Po prostu nie umiem na nic wpaść w związku z tym i co mnie prosiłaś (jeśli pamiętasz)
No coś w tym guście :*
UsuńTrzeba poszukać Ci takiego amuletu :*
Dziękuję :*
Pamiętam, pamiętam :)
Nie wiem co Ci powiedzieć, jak nie wiesz co to sama wybierz temat :)
Tak, tyle że Ty chciałaś namiętnego...
UsuńZa nic nie wiem jak zacząć ani nic....
:((
Obojętnie może być od poznania, przez nachlanie do... No wiesz ;)
UsuńCo wymyślisz, to przeczytam ;*
To tak to to sobie wyobrażasz?!
Usuńaha.
Nie no ok,
Pomyślimy co da się zrobić.
No nie koniecznie tak, ale coś w tym guście ;DD
UsuńHah...To był żart XD
To mnie załatwiła świata teraz
Usuń