poniedziałek, 9 lutego 2015

I can't find this feeling 4

 Nie wiem co się ze mną stało, ale nagle w mych oczach pojawiły się łzy. Nie miałam zamiaru się z tym obnosić. Wybiegłam z budynku łapiąc swoją torebkę. Nie chciałam, aby ktokolwiek mnie widział. Coś okropnego. Usłyszałam kilka wołań, ale nie zwróciłam na nie uwagi. Jak najszybciej otarłam policzki i pomknęłam przed siebie, nie wiadomo gdzie. Niespodziewanie na tej samej części ciała ponownie znalazły się czyjeś dłonie. Po sprawdzeniu dowiedziałam się, iż to ta sama osoba. Nie wyglądał już tak "radośnie" jak w klubie. Wtem wiedziałam, że nie skończy się to dobrze. On był nieobliczalny...
***
-Zostaw mnie!-Znów zaczęłam się wyrywać. Trzymał mnie kurczowo przy sobie. Używał całej siły mnie ściskając. 
-O nie, skarbie.-Zaśmiał się szyderczo.-Myślałaś, że tak zwyczajnie ci odpuszczę?! Jesteś zwykłą suką, która już ma fagasa! I gdzie on jest? No gdzie?-Wręcz szydził ze mnie. Moje kruchutkie ciałko w tym przypadku nie pomagało. Nie miałam żadnej szansy na ucieczkę. Przestałam się wyrywać. Pozostało mi tylko ratować się drogą słowną. Alkohol aż z niego bił.
-Odwal się! Jesteś nachlany! Daj mi...-Darłam się mu w twarz. 
-Dawać to zaraz ty będziesz!-Przerwał mi. Bałam się go. Stać mogło się wszystko. Po jego bełkocie wiedziałam już co zamierza. Przerażało mnie to. Nie miałam szans...
*Oczami Zayn'a
Wybiegłem za Koni z lokalu, ale jej już nie było. Szukałem jej po całym mieście, ale Sydney jest wielkie. Po około dwóch godzinach zauważyłem ją przechadzającą się brzegiem morza. Podbiegłem tam jak najszybciej. Z bliska w blasku pełni księżyca spostrzegłem, że jej fryzura nie należy do idealnych, ramiączko od sukienki opadło,zaczerwienione ślady dłoni pokrywały jej odkryte ciało. Na nogach nie miała już trampek ani w dłoniach. Złapałem ją za ramię. Zatrzymała się.
-I tak zabrałeś mi sens życia i godność, poczucie własnej wartości. Czego jeszcze chcesz?-Drżącym głosem zapytała. Nie wiedziałem o czym mówi. Zwróciłem ją ku sobie. Obejmowała się rękoma i płakała. 
-Koni? Co się stało?-Zbliżyłem się do niej. Była zaskoczona. Otarła szybko poliki i odsunęła się.
-Nic, nic...-Kręciła głową i przykleiła na twarz sztuczny uśmiech. Nie ufałem jej.
-Przecież widzę, Koni...-Przytuliłem ją, co wyraźnie ją zaskoczyło.-Możesz mi zaufać, naprawdę.-Cofnąłem się nieco i pogładziłem jej polik. Przez moment szukała odpowiedzi w piasku pod naszymi stopami. Później przeniosła wzrok na moje oczy. Wyraźnie bała się swoich słów. Najgorsze migało mi przed oczyma. Rzeczywiście moje podejrzenia się sprawdziły. Kompletnie mnie to nie cieszyło.
-On...Mnie...Zgwałcił.-Wydukała robiąc spore przerwy pomiędzy wyrazami. Wpadła w histerię. Oparła się czołem o mój tors. Łkała. Nie wiedziałem co powiedzieć. Gładziłem jej plecy i głowę. Starałem się ją jakoś wesprzeć. Sam byłem zdruzgotany. Obwiniałem się w stu procentach. Gdybym tylko wiedział. Gdybym od razu ją znalazł. Przeszkodził. Pomógł. Zapobiegł. W tamtej chwili miałem ochotę zabić tego gnoja i załatwić siebie, że nie mogłem zareagować. Ale wiedziałem, że muszę zostać z małą. W pewnym sensie czułem się za nią odpowiedzialny. Serce mi się krajało widząc jak cierpi. Nie mogłem sobie wyobrazić jak bardzo ją skrzywdził, w sumie nawet nie chciałem. Na samą myśl co jej zrobił przechodził mnie dreszcz.  Zdawałem sobie sprawę, że to będzie dla niej rana na całe życie. To wszystko moja wina!-Karciłem się w myślach. Jej rozpacz nie ustawała. Nie dziwiłem się. Jak on mógł to zrobić?! Tak niewinnej i delikatnej osóbce. To było straszne, okropne. Obiecałem sobie coś-"Znajdę go i zemszczę się, choćby najbrutalniejszą karą."...





Hejka! Wiem, że krótki, mam nadzieję, że mimo to treściwy wystarczająco. Nie wiem, przez zakończenie "Girl on the show" nie mam weny. Wybaczcie jestem w rozsypce...
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

9 komentarzy:

  1. Nie zdążył...:(
    Jejciu Zayn szukający zemsty
    Coś czuję że będzie ciekawie
    Ta mina na końcu uuu
    Trzymaj się kochana
    Polecam kakałko na poprawę:*
    Ściskam
    Buziaki
    Mela:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie udało się ::(
      Hehe, na pewno będzie :)
      Dziękuję :* Jednak nie mogę pić kakao, specjalna dieta "dla sportowców" nie pozwala ><
      Całuski <3

      Usuń
  2. OMG jak on mógł jej to zrobić ?? I jeszcze Zayn nie zdążył :(
    Czekam na nast z niecierpliwością. ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :)
      Już niedługo <3
      Dziękuję za moc motywacji :D
      Pozdrawiam <3

      Usuń
  3. Pierwsze primo
    To co napisałam pod epilogiem, to były po prostu moje odczucia... Przepraszam za nie ale było mi jej żal u siebie, bo byłoby piękną parą, no ale, nie wszystko jest tak jakbyśmy chcieli...
    Kochanie Ty moje!
    Proszę mi się pozbierać i nie przejmować za bardzo tym co piszę ( czyt.nie brać do siebie za bardzo)!
    Ja uwielbiam twojego bloga.
    Sama powiedziałaś, że iż lubisz smutne zakończenia. Ja też lubię, szczególnie napisane przez ciebie.
    Tylko po prostu....
    Bardzo pokochałam GOTS i się z nim utożsamiłam... Więc zrozum moją reakcję....
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i drugie primo
      A co do tego rozdziału...
      Świetny, tylko szkoda, że Zen jej nie uratował...
      Swietny
      Swietny
      Czekam na next

      Usuń
    2. Rozumiem, że to twoje odczucia i szanuję to :) Jednakże tak działa na mnie negatywna opinia. Najpierw przeżywam, ryczę, beczę, później zalewa mnie fala motywacji do dalszego działania i dalej daję z siebie 1000%
      Rozumiem, że zżyłaś się z Gots :) Ja również, dlatego postanowiłam usunąć ostatni rozdział i napisać go na nowo. Co Ty na to? Mam pomysł, dokończę to opowiadanie tak aby usatysfakcjonować i was i siebie. Ponieważ sama nie jestem zadowolona z tego co napisałam :P Jak myślisz dobry pomysł?
      Co do tego 2nd komenta: Dziękuję :D Wiem, że szkoda, ale wiadomix, że to do czegoś prowadzi, a do czego przekonacie się w najbliższym czasie ;))
      Pozdrawiam <3

      Usuń
    3. Jak wolisz kochanie!
      Nie chce żebyś robiła coś na siłę
      <3

      Usuń
    4. To nie będzie na siłę, bo dla was i dla siebie <3
      Więc jak każesz, zrobię to co uważam za stosowne :*

      Usuń