Jaka kobieta nie marzy o ślubie w walentynki? Przecież to taki niezwykły dzień w roku dla zakochanych. Dookoła panuje beztroska atmosfera, pary obdarowują się cudnymi dowodami miłości. Ogółem jest niesamowicie. Mi dano spełnić to marzenie. Dzisiaj, czternastego lutego stanę przed ołtarzem z moim ukochanym. Z samego rana zaczęto mnie szykować. Kąpiele, fryzura, makijaż, druhny, suknia. Wszystko wydawało się być dopięte na ostatni guzik. Czy może być romantyczniej niż sam fakt pobrania się w ten szczególny dzień? Owszem. Także wystrój odgrywa ważną rolę. Opisuję, więc wszystko.: Uroczystość odbywać się miało w pięknym ogrodzie weselnym. Śliczny, długi, biały, usłany płatkami róż o tej samej barwie dywan tworzył mi drogę do ołtarza stojącego na podeście. Nieco niżej miały stać druhny, naprzeciw nich drużbowie. Po lewej i prawej stronie dróżki porozstawiane były śliczne bieluśkie, metalowe krzesła retro. Ozdoby stanowiły kwiaty lilii oraz róży. Stoły, które stały w innej części miejsca naszego wesela, okryte zostały długimi obrusami, na których stały stroiki oraz stara porcelanowa zastawa. Przy murze zamkniętego tereny rozstawiono scenę, gdzie grał zespół wynajęty przeze mnie i ukochanego. Parkiet tuż pod kapelą rozpościerał się, a nad nim tysiące małych żaróweczek zawieszonych na sznurkach dających mleczne światło. Wszystko zostało idealnie przygotowane. Czuję, że to będzie najlepszy dzień mojego życia. Goście już rozsiedli się. Na szczęście panuje piękna pogoda. Świeci słońce, na bezchmurnym niebie tańczą ptaki ćwierkając, a wietrzyk delikatnie powiewa chłodząc nieco ten ponad trzydziestostopniowy upał. Wszyscy w niecierpliwości czekają już na pojawienie się właśnie mnie. Mój tata podszedł do mnie. Poprawiłam jego muchę i posłałam mu uśmiech, prawie identyczny jak jego.
-Nie wierzę, że muszę oddać moją małą (T.I) pod skrzydła innego mężczyzny.-Widoczne wzruszenie na jego twarzy sprawia, iż jeszcze bardziej się stresuję.
-Tatuś, bo jeszcze ja się rozkleję. Pamiętaj, że zawsze będę twoją małą córeczką. To ty jesteś pierwszym mężczyzną w moim życiu. Pierwszym, którego pokochałam, przytuliłam, ucałowałam. To ty dałeś mi życie. Nigdy, przenigdy nie stanie pomiędzy nami żaden inny. Kocham cię i zostanę twoją księżniczką na zawsze.-wyrecytowałam.
-Oj wiem, kochanie. Po prostu nie mogę ogarnąć tego jak szybko to minęło. Jeszcze minutkę temu uczyłem cię jeździć na rowerze, prowadziłem cię za rączkę do przedszkola. A teraz stoisz przede mną w sukni ślubnej i wyglądasz tak dorośle, dojrzale i pięknie, że aż łza kręci mi się oku.-Nie kłamie. Jego poliki lekko wilżą się. Ocieram szybko jego twarz.
-Nie płacz.-Pocałowałam go w polik.-Przecież nie odchodzę.-Puściłam mu oczko.-Po za tym to rocznica twoja i mamy, nie możesz się smucić.-No właśnie. Do tego moi rodzice także pobrali się w walentynki, między innymi to mnie zmotywowało do tego kroku.
-Masz rację. Chodźmy.-Bierze mnie pod rękę i wspólnie czekamy na muzykę. Nareszcie rozbrzmiewa. Goście powstają. Biorę głęboki oddech. To ta chwila, ten moment. Chcę zapamiętać go do końca życia. Powoli przechadzam się środkiem szczerząc się od ucha do ucha i rozglądając się po twarzach rodziny mojego ukochanego oraz swojej. Przy końcu "trasy" lukam na narzeczonego. Wygląda niesamowicie. Idealnie. Zakochuję się w nim po raz kolejny. Ojciec delikatnie muska mój polik i oddaje mą dłoń Panu Młodemu. Stoimy naprzeciw siebie. Pastor udziela nam ślubu. Składamy przysięgę w radości. W tle słychać lekki szloch naszych matek. Nareszcie słyszymy charakterystyczne słowa, na które tyle czekaliśmy:
"-Ogłaszam was mężem i żoną. Możesz pocałować Pannę Młodą.". Ukochany zgodnie z "poleceniem" łapie mnie w tali i odchyla lekko do tyłu. Wpija się w moje usta i długo trwamy w wspólnym pocałunku. Oklaski, gwizdy i okrzyki radości dodają tej chwili nieziemskości. Czuję się jak Pani świata. Mój mąż kieruje wargi do mojego ucha.
-Tak długo a to czekałem.-Po czym stawia mnie na nogi i jako pierwsi ruszamy do miejsca gdzie ma odbyć się sama zabawa. Deszcz ryżu urozmaica nam drogę. Bawimy się doskonale. Eforia bije z nas obojga. Nie wierzę jeszcze do końca jakim skarbem zostałam obdarowana. Pierwszy taniec, krojenie tortu, ślubne rozrywki nas nie omijają. Laba po dziewięciu godzinach dobiega końca. W między czasie przebieram się w zwykłą białą sukienkę w trapez i baletki. Łapię ukochanego za dłoń i mkniemy na plażę. Podąża za nami łańcuszek gości. Na brzegu czeka na nas motorówka z zapakowanymi już naszymi walizkami. Żegnamy się z wszystkimi po czym rzucam bukietem za siebie. Nie sprawdzając na kogo trafiło wsiadam na wodny pojazd. Oddalamy się coraz bardziej i bardziej. Nareszcie zaprzestajemy machania i siadamy spokojnie czekając na "przystanek", czyli wyspę, na której mieliśmy spędzić miesiąc miodowy.
-Wszystkiego najlepszego z okazji walentynek.-Mój wybranek wręcza mi czerwone pudełeczko. Nie spodziewałam się. Nie pewnie otwieram je. Wewnątrz znajdują się klucze. Spoglądam na niego pytająco jeszcze nie kojarząc nic.-Kupiłem ten dom, o którym marzyłaś.-Szczęśliwie mi oznajmia.-A myślałam, że ten dzień już cudowniejszy być nie może. Rzucam mu się na szyję i dziękuję każdym możliwym sposobem.
-Też mam dla ciebie niespodziankę, ale nie wiem czy zareagujesz podobnie do mnie.-Biorę głęboki oddech.-Jestem w ciąży.-Informuję go. Jednakże on reaguje dokładnie taką samą euforią, a może i większą niż ja. Moje życie układa się idealnie. Mam męża, dom i dziecko w drodze. Czego więcej chcieć?... A! No, wesela w walentynki ;) Polecam :)
Hejka! Jakoś ostatnio nie mam weny na pisanie tego typu imaginów i wgl...No ogółem to nie chciałam wybierać bohatera, bo każdy ma innego ulubieńca, więc nie miałam zamiaru niczego narzucać ;) Mam nadzieje, że nie bardzo was zawiodłam :3 Przepraszam, że dzień po walentynkach, ale jak wiadomo nie było mnie, więc nie miałam możliwości nic wstawić ani napisać.
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
A co tam ze dzien po walentynkwch, skoro i tak jest swietny??
OdpowiedzUsuńI jesli to jest brak weny ,to ja nie wiem...
Czekam na nexty !!
<3
Dziękuję <3 Bardzo się cieszę, że jesteś z niego zadowolona ^^
UsuńMam wenę, ale nie na tekiego rodzaju imaginy :P
Już wkrótce :*