-Po to, że to urodziny Tracy i chcę, żebyś nie zostawiał mnie samego w towarzystwie dziesiątek innych lasek. Jeszcze się skuszę i będzie po związku.-Odpowiedział. Tak, cały Harry. No cóż powiedzieć? Nasz lokaty Kasanowa nigdy nie był samotny. Wiecznie kręciły się wokół niego jakieś laski. Nie potrafił się oprzeć żadnej. Lecz, w końcu, co było szokiem roku, znalazł sobie partnerkę na stałe. Mimo, że ponoć kochał ją nad życie prosił o wsparcie mnie i resztę, bo bał się zdrady i to ze swojej strony. Według mnie jełop z niego. Po co niby pakował się w coś poważnego jak nie jest w stanie nad sobą panować? Ale jego logiki nikt nie ogarnie. Nieważne. Dobra. Postanowiłem po raz KOLEJNY wesprzeć kumpla.
-Niech ci będzie Styles, ostatni raz.-Zwlokłem się z łóżka.
-Dzięki. Nie pożałujesz.-Znacząco wzruszył brwiami. Wtedy jeszcze nie wiedziałem w co on mnie wkręcił.
-Ta...-mruknąłem.-Ja idę się wyszykować. Będę gotowy tak za godzinę.-oznajmiłem.
-Za ile?!-Oburzył się.
-No okej sześćdziesiąt minut.-Wiedziałem, że nie ogarnie.
-Od razu lepiej.-Uśmiechnął się i zniknął mi z oczu. I on ma 21 lat...Szkoda rozprawiać. Wszedłem pod prysznic. Wytarłem się, wysuszyłem i ułożyłem włosy. Ubrałem się i byłem gotowy. Rzeczywiście zleciało tyle ile planowałem. Zszedłem na dół. W korytarzu stał naburmuszony Hazz.-Zmyliłeś mnie!-warknął.
-Nie...-Narzuciłem na siebie kurtkę.-To ty jesteś pusty.-Uderzyłem go w kark i wyszedłem z domu. Podjechaliśmy pod willę zielonookiego. Weszliśmy do środka. Oczywiście większość gości stanowiły przedstawicielki płci damskiej. Złożyłem życzenia znajomej i wziąłem coś do picia. Stanąłem pod ścianą. Ciołek jak zwykle miział się z "ukochaną". Nie specjalnie chciało mi się na to patrzeć. Wtedy zacząłem się zastanawiać co tam robię. Postanowiłem poszukać jakiegoś obiektu do rozmowy. Wiecznie napotykałem nachlane, piersiaste kobiety ledwo trzymające się na nogach. Jednakże moją uwagę przykuła ta jedyna nie pijąca. Piękna, niska, szczupła, brunetka o zielonych ślepiach, urocza i śliczna. Przenosiła ciężar ciała z nogi na nogę w miejscu. Zdecydowałem pokonwersować.
-Cześć.-przywitałem się czy zwróciłem jej uwagę. Odwróciła się do mnie i uśmiechnęła szeroko.
-Hej.-Przesłodka.-W myślach stwierdziłem.
-Jestem Zayn.-przedstawiłem się. Założyła kosmyk włosów za ucho.
-Ewa.-Widać było, że emanuje z niej energia.
-Jak się bawisz?-Rzuciłem.
-Całkiem, całkiem. A ty?-Nie traciła humorku.
-Trochę tu...Tłoczno. Może wyjdziemy na taras?-Zaproponowałem.
-Jasne.-Ruszyła przodem. Usiedliśmy na krzesłach naprzeciw siebie. Pomiędzy nami znajdował się mały okrągły stoliczek ogrodowy.
-Czym się zajmujesz?-Zapytałem.
-Jeszcze się uczę. Mam praktyki w piekarni. Lubię to. A ty?-Poważnie, dawno nie spotkałem kogoś tak promiennego.
-Jestem w zespole chłopaka Tracy.-odrzekłem.
-Serio? Nawet nie skojarzyłam a słucham was.-Zaśmiała się.-Nie poznałam cię.-Rozbawiła mnie swoim prze babskim chichotem.
-Często to się zdarza.-Zażartowałem.
-Masz świetny głos.-Skomplementowała mnie.
-Dziękuję. Szkoda, że nie próbowałem twoich wypieków. Też mógłbym powiedzieć ci coś miłego.-Nie umiałem być przy niej poważny. Wydawała się taka nie z tego świata. Na pierwszy rzut oka było widać, że zawsze ma swoje zdanie i nie idzie z prądem. Odizolowana od trendów. Oryginalna, zabawna, urocza, kochana, delikatna, ładna i inteligentna, zaledwie po kilku minutach znajomości tyle mogłem o niej powiedzieć.
-Myślę, że jeszcze będziesz miał okazję skosztować czegoś mojego.-Puściła mi oczko. Przyznam, że nie kłamała. Kto by się spodziewał, że na imprezie u Styles'a poznam miłość swojego życia...

Hejka! Oto imagin dla Ewci! Mam nadzieję, że cię nie zawiodłam i choć troszkę ci się spodoba :) Nie jestem pewna czy o to chodziło, ale się starałam :3
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
O jeju jaki piękny!!!!
OdpowiedzUsuńAż nie umiem wyrazić swojej radości!
Harry-nigdy się nie zmieni... Cwaniak jeden.
Cudne
Cudne
Cudne
Przesłodkie po prostu!!
Kocham cię za to!!
<3
Mega się cieszę, że aż tak cię zadowoliłam ^^
OdpowiedzUsuńZaskoczyłaś mnie :D
Ja Ciebie też kocham <<3
Pozdrawiam i dziękuję za wszystko :33
Czyżby Hazz to zaplanował
OdpowiedzUsuńHeh
Genialny
A teraz takie tyci pytanko do zakładki 'zamówienia' :p
Jak coś,ktoś napiszę to odrazu się nie pojawia tylko (komentarz widoczny po zatwierdzeniu)a wolę się jednak upewnić czy w ogóle go widzisz ?
Buziaki
Mela
<33
:D Bardzo się cieszę ^^
UsuńNiestety nie mam żadnego komentarza od Ciebie. Jeżeli chcesz coś zamówić, może spróbuj jeszcze raz lub zamów pod najnowszym postem jeżeli nie możesz tam :)
Całuski <3
Oki
UsuńDzięki
Buziaki:*