***
Biegł za mną aż dorównał mi kroku:
-(T.I) coś się stało?-bł zdyszany
-Nie, nic takiego. Zwyczajnie znów się zawiodłam-westchnęłam
-Zatrzymaj się-przystanęłam i spojrzałam mu prosto w oczy
-O co chodzi?-zbliżył się nieco
-Ja też cię lubię-wspięłam się na palcach aby dać mu buziaka policzek-Do zobaczenia-na pożegnanie osłupiały pomachał mi. Zachichotałam i ruszyłam dalej. Może jeszcze wszystko się ułoży? Cicho weszłam przez okno swojego pokoju. Wzięłam prysznic, przebrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka. To było za wiele wrażeń jak na jeden dzień.
Obudziłam się około 9.00 rano. Ogarnęłam się i ubrałam się, uczesałam niechlujny kok i zeszłam do kuchni. Jak zwykle Nicole już nie było. Pracowała zbyt ciężko, musiałam jakoś jej pomóc. Postanowiłam znaleźć pracę. Zjadłam śniadanie i wyszłam z domu. Przy okazji sprawdziłam telefon. Otrzymałam wiadomość od Niall'a:
"Dzień dobry księżniczko. Spotkajmy się o 10.30 za apartamentowcem, to ważne. Nialler :) "
Po raz kolejny uśmiechnęłam się z jego powodu. Niedługo potem stałam za umówionym budynkiem. Zdążyłam akurat na styk. Właśnie wchodził w tej samej bluzie w której był kiedy go poznałam. Przywitał mnie buziakiem w policzek
-Cześć-szepnął aby nikt nas nie usłyszał
-Hej-równie cicho odpowiedziałam
-Zabieram cię gdzieś-objął mnie i poprowadził do podstawionego samochodu
-Domyślam się-zażartowałam. Po kilkunastu minutach jazdy wysiedliśmy przed wielkim studiem w którym nagrywano reklamy, seriale, filmy i teledyski. Nie miałam zielonego pojęcia co miałabym tam robić-Dlaczego...?-krzywo patrzałam na budynek
-Mam niezwykłą niespodziankę-był podekscytowany, strach się bać. Pociągnął mnie za sobą do środka. Ta cała "niespodzianka" była dla mnie kolejnym zaskoczeniem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz