Kolejna bezsenna noc. Od zerwania z Richem nie mogę funkcjonować jak normalny człowiek. Jestem wrakiem. Nie czuje się źle przez to że nadal go kocham, to co mi zrobił we mnie uderzyło. Był to również strach.
***
Szłam spokojnie do pracy główną ulicą Londynu. Moją uwagę przykuła mała dziewczynka stojąca pod starą kamienica. Płakała. Podeszłam do niej i zapytałam :
-Co się dzieje?- spojrzała na mnie swoimi załzawionymi oczkami
-Zgubilam się-szepnęła
-Z kim byłaś?-za wszelką cenę chciałam jej pomóc
-Z takim wysokim chlopcem z lokami- nie spuszczała ze mnie wzroku
-Gdzie ostatnio go widziałaś?
-Tam-palcem wskazała na kawiarenkę naprzeciw
-Może go poszukamy?-skinęła głową na tak. Złapałam ją za dłoń i przeprowadziłam na drugą stronę. Chwilę krążyłyśmy wokół budynku. Po kilku minutach wpadł na mnie chłopak idący tyłem
-Przepraszam-był przestraszony-Widziałaś może...- Popatrzał na moją małą towarzyszkę-Tu jesteś Emily!-wziął uradowaną dziewczynkę na ręce-Nigdy więcej mi tak nie uciekaj.-pogroził jej palcem
-To ja już pójdę-właśnie miałam odejść kiedy złapał mnie za dłoń. Po krótkim momencie zawstydzony puścił
-Dziękuje. Nie wiem jak to się stało.-odstawił brunetkę na chodnik-Jak Ci na imię?-zatraciłam się w jego zielonych oczach i jak głupia długo nie odpowiadałam
-Michell- otrząsnęłam się. Zaśmiał się i wystawił do mnie dłoń
-Harry- uśmiechał się, ja z nim.
-Ja muszę już uciekać. Do zobaczenia- szybko zniknęłam im z oczu. Przez przypadek wpadłam na jakiegoś mężczyznę. Kiedy byłam w windzie wieżowca w którym pracowałam zauważyłam że nie ma mojego dowodu osobistego-Cholera-cicho przeklnęłam pod nosem. Muszę wyrobić sobie nowy, po raz kolejny.
Zajęłam się pracą. Zebrałam miary modelek i zaczęłam szyć projekty mojego szefa. Około 16.00 byłam w domu. Przebrałam się w dres i rozsiadłam na sofie. Patrzyłam w jeden punkt, rozmyślałam o swoim życiu. Z transu wybił mnie dzwonek do drzwi, wystraszyłam się. W moim wypadku nigdy nie wróżyło to nic dobrego. Stanęłam przed drzwiami i lekko je uchyliłam. Na szczęście martwiłam się nie potrzebnie...
Mam nadzieję że się podoba. Postaram się wstawić jeszcze jeden rozdział w najbliższym czasie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz