poniedziałek, 29 grudnia 2014

I didn't forget where I belong 5

-...-zaczął wymieniać składniki
-Octu?-ręce mi opadły-Octu do naleśników?-myślałam, że się załamię. Wzruszył zakłopotany ramionami-Okej, wyrzuć to, zrobimy nową-zabraliśmy się do pichcenia. Dobrze, że kiedyś szef kuchni w moim starym domu nauczył mnie gotować. Pomogłam chłopakowi zrobić śniadanie, a sama złapałam za jabłko
-Nie jesz?-zapytał
-Nie lubię naleśników-stwierdziłam
-Niech ci będzie-zaśmiał się-Chłopaki! Śniadanie!-krzyknął do góry. No, czegoś takiego jeszcze nie widziałam...
***
Niall o mało się nie zabił biegnąc ze schodów. Wybuchłam śmiechem. A chłopak zaczął jeść
-O Boże! Jakie to jest dobre-wręcz wpychał sobie danie do ust
-Cześć Nialler-dałam znać o swojej obecności. Zatrzymał się i spojrzał na mnie
-O Diana, nie zauważyłem cię-nerwowo się zaśmiał
-Spoko, kontynuuj. U mnie w domu też tak jedzą...-powrócił do czynności. Zbliżyłam się do Mulata-...Psy-dodałam szeptem na co Zayn się zaśmiał
-Cześć-przywitał się Harry. Uroczo wyglądał z takimi roztrzepanymi lokami
-Hej-odezwałam się. Jego oczy się powiększyły. Czy ja jestem niewidoczna?-pomyślałam
-Diana, witaj-uradował się i zajął miejsce. Po chwili ujrzałam wysokiego bruneta o ciemnych oczach
-Liam-uścisnął moją dłoń
-Dana-dołączył do reszty. Jedynym, który się nie przywitał był Louis. Nawet na mnie nie spojrzał. Obserwowałam jak spożywają posiłek. Usiadłam na blacie i dokończyłam jabłko. Nadal się zastanawiałam o co chodzi Lou. Nie lubił mnie? Coś mu we mnie przeszkadzało? Udało mi się usłyszeć jego głos. Był radosny, zabawny. Rozmawiał z chłopakami bardzo entuzjastycznie. Mnie jakby nie zauważał. Przygnębiało mnie to. Coś kuło mnie w serce, jakby mi na tym zależało. Odłożyli talerze do zmywarki:
-Hej Diana, może wpadniesz dzisiaj do nas na wieczorek horrorów?-zaoferował blondy. Nigdy nie lubiłam tego rodzaju filmów, ale nie chciałam się z nimi zaprzyjaźnić
-Jasne. O której?-nieco zestresowanym głosem zapytałam
-19-odrzekł
-Okej, to do zobaczenia-ulotniłam się. Rzuciłam się na łóżko i miałam zamiar poczytać książkę, ale nie mogłam się skupić. Po mojej głowie cały czas biegał Louis. Miałam tego dosyć. Zebrałam się i poszłam na zakupy. Spożywcze oraz odzieżowe (XD) Około 18, poszłam pod prysznic. Ubrałam czarne leginsy  białą bluzę z jakimś nadrukiem. Nie wiedziałam co to te całe "Crazy mofos", ale w sklepie wyglądała ładne, więc kupiłam. Na czubku mojej głowy pojawił się niestaranny kok. Na nogi wsunęłam moje nowe kapcie za kostkę i ruszyłam na górę. Zapukałam w panele
-Wchodź-Harold podał mi rękę i wciągnął mnie wręcz na powierzchnię ich mieszkania
-Jak wy dajecie radę tu włazić, masakra-rozbawiłam go. Wprowadził mnie do salonu. Wszyscy chórem mnie powitali, wszyscy tylko nie Lou. Usiadłam pomiędzy Hazz'ą a Nialler'em. Cały czas czułam na sobie czyjś wzrok, lecz gdy tylko sprawdzałam czyj, ich spojrzenia były skierowane na ekran. Miałam wrażenie, że to Louis...















Hejka! Wybaczcie, że taki chłam. Nie wiem, jakoś ostatnio piszę taki szajs, nie mam weny :( Jestem przybita :/ Przepraszam. Mam nadzieję, że natchnienie niebawem do mnie powróci i skończę z tymi bzdurami, które teraz piszę.
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

6 komentarzy:

  1. To nie są bzdury!!!
    Jak możesz tak mi tu pisać?!
    To jest piękne i nie waż mi się tu pisać że ci nie wyszło bo to nie prawda jest.
    A i czekam na kolejne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dziękuję :*
      Cieszę się, że chociaż tobie się podoba :)
      Pozdrówka <3
      Jesteś wspaniała :*

      Usuń
  2. Oj czy ty przypadkiem nie masz bluzy z hmm napisem 'crazy mofos' kochana?
    Ten Nialler ach :p
    W tłumaczeniu hmm,zajebiste,że też pozwolę się tak wyrazić
    Psy hehe nie mogłam wyrobić ze śmiechu
    Lou,jak ten ludź mnie zastanawia
    Czemu,jest taki hmm dziwny
    Czyżby ją znał hmm oj strasznie jestem ciekawa
    CHŁAM
    SZAJS
    Ok coś mi się wydaję,że ktoś już dawno nie dostał od nikogo patelnią,hehe ok nie mogę przestać się śmiać
    Ja Ci dam kochana to jest piękne,a ty mi,tu tak piszesz arr
    Nie ładnie '.'
    Mam nadzieję,wielką nadzieję że niedługo weny znów do Ciebie zawita i tego,Ci życzę słonko
    Ściskam
    Buziaki
    Melcia
    K.C. Sis

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobra, przejrzałaś mnie :D Mam taką bluzę ;) Oj wiesz, wszystko do czegoś prowadzi ^^
    Hehe Oj ten Nialler :D
    To dobrze, że Cię zastanawia :3 Tak właśnie miało być :>

    No patelnią nie dostałam jeszcze XD, ale za to wczoraj nabiłam sobie takiego fioletowo-czarnego guza na piszczelu, że chyba naczyń nie trzeba do tego mieszać ;)
    Ja także mam taką nadzieję, słonce ty moje :*
    Całuski :**
    KC SISTER <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj biedactwo moje :*
      Musiało boleć
      Nio to żeby szybko znikł hehhe
      Buziaki Mela :***

      Usuń
    2. Bolało,bolało ;'(
      Oby, bo nie mogę się ruszać. A ja bez tańca, jak bez One Drection=NIE ISTNIEJĘ! :(
      Całuski :*

      Usuń