-Jak to?-rozejrzałam się po ich twarzach
-Tak jakby zmusiliśmy go do tego-wyznał blondyn
-Co? Dlaczego?-uspokoiłam się, lecz tylko dlatego, że mnie zaskoczyli
-Zaczęliśmy się nabijać z tego, że się "zakochał"-lokaty namalował w powietrzu cudzysłów-On się zawstydził i rzekł to co rzekł, abyśmy dali mu spokój. Normalnie nie zrobiłby tego, zależy mu na tobie-zapewniał
-Jeżeli tak by było to by był tu ze mną-postawiłam się
-W tym momencie szuka cię z Lou, my mieliśmy czekać tu gdybyś nie wróciła-wyjaśnił Liam. Nieco mi ulżyło, ale i tak chciałam usłyszeć to z jego ust. Pragnęłam aby sam się przyznał. Nieważne dla mnie było to czy, stało się to pod wpływem emocji, ja już w myślach szykowałam karę...
***
-Błagam was, idę do pokoju. Nie mówcie mu o tej rozmowie-wyrwałam się spomiędzy nich. Opadłam na sofę, przygotowałam plan. Malik'owi ponoć na mnie zależało, postanowiłam przetestować go tym samym zemścić się na nim za to jak bardzo mnie zranił. Weszłam do łazienki i "zrobiłam to". Pozostało mi tylko czekać.
*Oczami Zayn'a
Byłem w rozsypce. Jestem idiotą! Jak mogłem to powiedzieć?!-myślałem. Przeszukaliśmy prawie całe Sydney. Nie będę się krył, ryczałem jak dziecko. Zależało mi na niej, a wiedziałem, że ją zraniłem
-Stary, nie znajdziemy jej. Wracajmy, wróci-odezwał się Louis. Nie odezwałem się, zwyczajnie zacząłem iść w kierunku domu. Wszedłem pełen nadziei do salonu. Siedzieli w milczeniu-Wróciła?-wyprzedził mnie Tomlinson
-Jest na górze-pomknąłem zanim Harry skończył zdanie. Wszedłem. Drzwi od łazienki były otwarte. Wystraszyłem się. Podszedłem, leżała w plamie krwi na posadzce. Moje serce stanęło. Miała ręce poowijane bandażami przez które prześwitywała ta sama czerwona ciecz. Uklęknąłem nad nią:
-Aqua!-łkałem-Co ty zrobiłaś?-nie odpowiadała-Błagam nie zostawiaj mnie-wziąłem ją na kolana-Proszę. Popełniłem wielki błąd, nie chciałem tego mówić-dusiłem się łzami-Oni ze mnie żartowali. Mówili, że cię kocham. Ja chciałem im pokazać i...stało się-wyglądała tak spokojnie-Błagam, błagam, błagam, nie opuszczaj mnie. To była nieprawda, wybacz, Aqua-wręcz krzyczałem. Zrozumiałem coś i musiałem jej to powiedzieć. Nieco się uspokoiłem, aby to rzec.
*Oczami Aqua'y
Leżałam na nim i nie mogłam przestać się śmiać w duchu, przez to, gdyż nie zauważył, że nadal oddycham. Zrobiło mi się go szkoda. Pomyślałam: Jakbym ja się czuła gdyby to on zakpił ze mnie w ten sposób. Ale po chwili przypominałam sobie, że skrzywdził mnie. Jego słowa leczyły rany, które wcześniej mi zadał. Rozpaczał, jakby stracił kogoś najważniejszego na świecie. Moje serce zaczęło bić mocniej. Jego ryk ustał na chwilę. Schylił się nade mną jeszcze bardziej i szepnął mi na ucho:
-...Aqua...Ja, ja...Ja cię kocham-te słowa odbiły się w mojej głowie kilkukrotnie. Oniemiałam. Moje oczy otworzyły się. Od razu pokierowałam wzrok na niego. Łzy zaczęły spływać po moich polikach. On był w szoku, ja również...
Cześć! Jak się podoba? No to mu pokazała ;) Ale przy okazji dowiedziała się czegoś. Jak myślicie jak zareaguje? Piszcie :D
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
No i na to czekałam!
OdpowiedzUsuńSuper i niech bd razem
Dziękuję <3
UsuńZobaczymy jak dalej potoczą się ich losy ;)
Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
OdpowiedzUsuńJaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
To było jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeejjjjjjjjjjjjjjeeeeeeeeeeeeeeeeeeejjjjjjjjjjjjj
Ej blęczę jak jakaś nie normalna
Powiedział,że ją kocha Aaaaa KOCHA
Jej ,ale się szczerzę kochana C U D O
Ale m u zrobiła zemstę jejku a te słowa wow no nieziemsko dobre
DZiękuję za to wspaniałe cudeńko sis
K.C.<3333
PS.Nareszcie niedługo świeta ,hehe w końcu wolne :***
OMG! Weź, bo mi się zaraz serce nie zmieści w klatce piersiowej jeżeli będziesz mnie tak komplementować Kochana :**
UsuńSerio doprowadziłam Cię do płaczu? XD Przepraszam, nie miałam takiego zamiaru
KC2 SISTER <3
Tak zbliżają się, ale nadal coś ich nie czuć :(
Dziękuję, za to, że jesteś :*
Całuski :3