środa, 24 grudnia 2014

Little Sweet Angel 29 (SURPRISE ^^)

-Gadaj.Jak to jest z tobą i Harry'm?-przewróciłam oczami przez śmiech, na zmianę tematu
-...-opowiedziałam jej wszystko. Nie mówiłam dosadnie co czuję, sama nie byłam niczego pewna. Wiadomo powiedziałam, że to mój najlepszy przyjaciel i nie do końca wiem co między nami jest
-On chodzi jak nakręcony. Cały czas o tobie mówi, wisi na telefonie i sprawdza czy nie dzwonisz lub piszesz. Kiedy idzie do ciebie ma niebywale dobry humor, gdy wraca jeszcze lepszy, a kiedy jest z tobą, o Boże! Wtedy traci głowę. Jeszcze nie widziałam go w takim stanie, więc coś może być na rzeczy-puściła mi oczko. Ja udałam, że to mało istotne i tylko uniosłam lekko kącki ust. Lecz wewnątrz roznosiło mnie z radości, co było dla mnie niezrozumiałe...


***
Rozmawiałyśmy jeszcze chwilę. Przerwał nam dźwięk  otwieranych drzwi. Do środka wkroczyli Hazz i Louis. El wstała, aby przywitać partnera:
-Skarbie, gdzie tyle byliście tyle czasu?-złapała jego twarz w dłonie pocałowała go namiętnie-Stęskniłam się-mruknęła. Oni byli dla siebie stworzeni. Idealnie do siebie pasowali. Wydawali się najszczęśliwszą parą wśród wszystkich par. Harry zbliżył się do mnie, wtuliłam się w niego
-Co  tu robisz?-zapytał do mojego ucha
-Swatam moją siostrę z Niall'em-zaśmiałam się
-Co?-rozbawiłam go
-Wpadliśmy jakieś półgodziny temu na siebie w parku i...
-Słucham?  Przecież miałaś nie ryzykować. A jakby coś się stało?-ściszył ton i mocniej mnie ścisnął. Nasza cała rozmowa przebiegała w tym zbliżeniu, co mi nie przeszkadzało
-Byłam z Tati, ale już więcej nie będę, obiecuję-szczędziłam nam dalszych sporów-Chyba wpadli sobie w oko-zachichotałam-Zaraz się zbieram-oznajmiłam
-Odprowadzić cię?-zaproponował
-Jeżeli chcesz, jasne-puścił mnie. Odwróciliśmy się twarzą do pary, Tommo tulił Elkę od tyłu i opierał głowę na jej ramieniu. Oboje szczerzyli się jak nigdy. Zarumieniliśmy się Harold'em
-Okej, to może ja już...-zestresowałam się-Pa-pocałowałam Eleanor i Louis'a w poliki i wraz z lokatym opuściłam ich posesję. 
*24 grudnia, godzina 11.00
-Tatiana! Rusz szanowny tyłek na śniadanie!-krzyczałam z salonu. Bliźniaczka, jak i ja byłyśmy jeszcze w piżamach. Nareszcie zwlokła się i usiadła ze mną do stołu
-Muszę iść kupić jakąś sukienkę na dzisiaj-półprzytomna stwierdziła
-Co?-szczęka mi opadła-Jesteś tu od prawie dwóch tygodni i jeszcze nie kupiłaś kreacji na wieczór, serio?-luknęła na mnie
-A ty masz?-przecież wiedziała
-Zakładam coś starego-przypomniałam  jej
-To chodź i kup sobie coś ze mną. To twoje pierwsze Święta z ekipą, musisz wyglądać powalająco-jakby dobudziła się i wzruszyła znacząco brwiami
-Niech będzie, ale dawaj szybciej-odłożyłam talerz po sobie do zlewu. Zaczęłam jeść systematycznie, już się nie głodziłam. Ruszyłam na górę. Wzięłam prysznic i ogółem doprowadziłam się do porządku. Wzięłam do rąk komórkę. Wybrałam numer:
-Halo?-chyba królewicz jeszcze nie wstał. Śpioch z niego, nie da się ukryć
-Wstawaj, wstawaj, jutro Boże Narodzenie-zaśmiałam się do słuchawki
-Już, już-ziewnął
-Potrzebuję pomocy. Możesz przyjechać po prezenty? Leżą pod choinką, klucze masz. Ja z Tati idę jeszcze załatwić parę spraw i później przyjdziemy pomóc-wyrecytowałam
-Okej. Będę za pół godzinki i wezmę je-rozbawił mnie swoim zmęczonym głosem
-Dobra już cię nie męczę. Ruszaj się, kochany. Dzięki, buźka-rozłączyłam się. Złapałam za torbę i dołączyłam do, o dziwo, już wyszykowanej bliźniaczki. Przyznam w galerii trochę nam zeszło. Długo szukałyśmy czegoś odpowiedniego. Udało się nam. Wróciłyśmy. Zabrałyśmy ze sobą wszystko co potrzebne i jakoś udało nam się, przez zaspy, dotrzeć do willi. Przywitałyśmy się.  Złożyłyśmy życzenia solenizantowi i zabrałyśmy się za przygotowania. Jak zwykle, nie obyło się bez zabaw i śmiechów. Chłopcy mieli poważne zadania, typu układanie serwetek, nawet to byli w stanie zepsuć.  Jednak udało  mi  się zbliżyć  Niall'a do Tat, cały czas się do siebie uśmiechali i rozmawiali dużo. Około godziny 17.40 z Emily, Elką i Tatian'ą ruszyłyśmy się przygotować. Wzięłyśmy długie kąpiele. Wypachniłyśmy się, uczesałyśmy, one się pomalowały, obwiesiłyśmy się biżuterią i ubrałyśmy się. Ogółem zajęło nam to około dwie godziny. Słyszałyśmy narzekania chłopaków, ale taka już babska natura. Nareszcie skończyłyśmy. Em, Els i Tati wyszły pierwsze, ja jeszcze musiałam poszukać aparatu.
*Oczami Harold'a
Czekaliśmy tak długo, że musieliśmy przytrzymywać Niall'a, aby nie pochłonął całego jedzenia. Nareszcie na ręce Lou zeskoczyła Ems. Miała na sobie szarą sukieneczkę z cekinami u góry. Uczesana była w staranny koczek z powpinanymi różyczkami dookoła. Koleje zjawiły się Eleanor oraz Tatiana, obie miały rozpuszczone włosy. Wyglądały bardzo ładnie. Ale w prawdziwy zachwyt wprowadziła mnie Michell, pojawiła się. Oniemiałem. Wyglądała cudownie. Jej długie, jasne, blond włosy opadały na oba ramiona. Uśmiechała się od ucha do ucha. Przez te, niecałe, cztery miesiące zmieniła się nie do poznania. Wypiękniała, chociaż wydawało mi się to niemożliwe. Coś mnie tknęło, tu, w sercu. Wiedziałem, że zrobię to właśnie tej nocy. Zeszła i zbliżyła się do mnie:
-Ślicznie wyglądasz-pocałowałem ją w policzek
-Ty też przystojniaku-poprawiła  mój kołnierz
-Zapraszam do stołu-odezwał się Nialler
-Już, już, żarłoku-zaśmialiśmy się wszyscy razem. Wieczór mijał przecudownie. Wstąpiliśmy w temat noclegu
-Jest kłopot, bo łóżko w pokoju gościnnym jest jednoosobowe-oznajmiła El
-Spokojnie, jakoś się podzielimy-puściłem oczko brunetce, na co zachichotała. Było idealnie, nie mogłem wymarzyć sobie lepszego scenariusza. Wiadomo, nie obyło się bez sugestii na temat mój i Mich, ale mnie to już nie ruszało. Gdyż ja już wiedziałem.
 Mała zasnęła na moich kolanach, nic dziwnego dochodziła już północ. Postanowiłem zanieść ją do jej sypialni. Kiedy wróciłem, nigdzie nie było Michi
-Gdzie jest...?-zwróciłem się do Louis'a
-Chyba wyszła-nie dał nawet mi dokończyć, wiedział o co zapytam. Ruszyłem na ganek za domem. Uchyliłem drzwi bez hałasu. Stała do mnie plecami, przyglądała się opadającym płatkom śniegu w blasku pełni księżyca. Zdjąłem z siebie marynarkę i okryłem jej ramiona:
-Co tu robisz?-oparłem głowę na jej ramieniu.  Po krótkiej chwili odwróciła się do mnie przodem, dzieliły nas zaledwie centymetry
-Czekam na pierwszą gwiazdkę-była taka piękna-Jest niesamowicie-po chwili dodała-W tak krótkim czasie tak wiele się zmieniło na lepsze-jej oczy błyszczały-A to za sprawą jednej, wyjątkowej osoby-uniosła kąciki ust
-Chciałbym ci coś powiedzieć-nadstawiła uszu-Nie wiedziałem jak to wyznać, wiele razy walczyłem ze sobą. Wahałem się, ale już jestem pewien. Rozświetlasz mój każdy dzień, kiedy tylko jesteś obok, czuję, że żyję. Michell, kocham cię i chciałbym być kimś więcej, niż przyjacielem-nie wierzyłem, że nareszcie udało mi się to powiedzieć. Bałem się jej reakcji
-Harry-zaczęła. Mój puls drastycznie wzrastał-Już od dawna nie jesteś, tylko, przyjacielem. Jesteś moją drugą połówką, bez której nie istnieję, potrzebuję cię-zamarłem. W duchu już dawno odleciałem ponad chmury-Harry, kocham cię i pragnę, abyś został ze mną do końca-podczas jej przemowy złapałem ją w tali. Przyciągnąłem lekko do siebie. Tak długo czekałem na ten moment. Złączyłem nasze usta w delikatnym pocałunku, który z każdą chwilą pogłębialiśmy. Było idealnie...










Witajcie Kochani! No to, pewnie was zaskoczyłam ;) Nareszcie się udało! :DD Wiem, że długo kazałam wam czekać :> To taka mała Świąteczna Niespodzianka ^^ Mam nadzieję, że udana :) Piszcie ;)
A więc, KOCHANI, jeszcze raz: Zdrowych, pogodnych Świąt spędzonych w gronie rodzinnym, dużo prezentów, miłości i wszystkiego czego zapragniecie ;* Kocham was <3
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :* I WESOŁYCH ŚWIĄT <3

3 komentarze:

  1. Jejciu słoneczko
    Ty mój kochany talenciku
    Piękna niespodzianka
    Lepszej nie można sobie było wymarzyć
    Harry ajj jak słodko,wspaniale i tak magicznie
    Święta
    To tak kochana sis
    Moje życzonka dla Ciebie:
    Cudu pod postacią śniegu
    Zdrowia
    Żebyś czesto się uśmiechała
    Rzadko płakała
    Spełnienia wszystkich marzeń
    Coraz piękniejszych dni
    Samych szczęśliwych chwil
    Radości z pisania
    Dużo czytelników
    Pełno pomysłów
    Spotkania kiedyś 1D hehe
    Takich wymarzonych prezentów
    W życiu dużo miłości
    Żeby wszystko Ci się układało
    I żebyś w życiu doznała dużo
    Szczęścia
    No i kochana sis magicznych świąt
    Buziaki
    Ściskam Mela
    Kocham Cię sis :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej! Cieszę się, że jesteś zadowolona Kochana ^^
      Kochanie,
      Zdrowia,
      Szczęścia,
      Miłości,
      Radości,
      Spełnienia marzeń,
      Wejściówki na backstage ;D,
      Super prezencików :3,
      Dużo, dużo, dużo czytelników,
      Weny,
      Fajnego chłopaka :** (wiemy jakiego ;)) ),
      I ogółem WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :**
      Kocham Cię Sister <3
      Buziaczki :**

      Usuń
    2. Ajj dziękuje kochana za cudowne życzenia:*
      K.C. <333

      Usuń