-Jeszcze wrócisz z podkulonym ogonem!-krzyczy. Zaciskam zęby i idę dalej. Nie wiem gdzie. Nie mam tu nikogo. Przyjechałam z Polski, razem z nim. Nie mam się gdzie podziać. Już nie płaczę, to nie jest bolesne. Czy to pierwszy raz?-Nie, wielokrotnie przyłapywałam go z innymi dziewczynami w łóżku. Dlaczego nie odchodziłam?-To proste, schronienie mnie trzymało przy tym idiocie. Rozglądam się i zastanawiam. Przez chwilę waham się, ale nareszcie się decyduję. Pukam do drzwi mojego dobrego kolegi z pracy. To bardzo krępujące. Drzwi się uchylają:
-O!-rozpromienia się-Hej (T.I)! Wchodź, zapraszam-niepewnie przekraczam próg. Ściąga ze mnie płaszcz-Co cię sprowadza?-pyta
-No właśnie...-zaczynam się stresować-Bo mam mały kłopot i potrzebuję pomocy. Czy mogłabym u ciebie zostać na kilka dni? Dopóki czegoś nie znajdę. Wiesz, chłopak mnie zdradzał i się z nim rozstałam i...-recytuję-Dobrze-przerywa mi-Możesz u mnie zamieszkać, na jak długo chcesz-uśmiecha się szeroko. Zabiera mi torbę i zanosi do salonu. Mieszkanie jest urządzone bardzo nowocześnie, jestem zaskoczona jak dobry gust ma ten chłopak. Oprowadza mnie i pokazał "mój" pokój. Rozsiadamy się na sofie. Opowiadam mu całą historię. Przytula mnie:
-Na pewno znajdziesz kogoś kto zasługuje na ciebie-stara się mnie pocieszyć
-Dzięki-udaję uśmiech-Wiesz ja pójdę już się położyć-puszcza mnie a ja ruszam do łazienki. Biorę prysznic i kładę się do łóżka. Zasypiam z trudem, nie mam ochoty na nic. Mimo, że nie kochałam go już od dawna, to i tak kuje mnie w serce. Lecz wiem, że to minie, będzie lepiej.
Budzę się rano. Zapominam, że jestem u Harry'ego. Wkraczam do kuchni w samej koszulce do połowy kolana:
-Dzień dobry-lokaty mierzy mnie wzrokiem
-Heeej...-zdaję sobie sprawę jak wyglądam
-Zjesz coś?-pyta. Zaskakuje mnie, myślałam że skomentuje mój look, ale się powstrzymuje. To całkiem urocze. Uśmiecha się od ucha do ucha
-Tak jasne-siadam na krześle
-Proponuję omlet alla Harold-zakręca dłonią i kłania się lekko
-Poproszę-przytakuję
-Smacznego-podaje mi talerz
-Dziękuję-zajadamy się wspólnie.
Spędzam z nim każdą chwilę. Przyjaźnimy się, jesteśmy sobie bardzo bliscy. Pracuję i mieszkam z najukochańszym chłopakiem na świecie od prawie dwóch miesięcy. Nareszcie udało się! Wbiegam z gazetą do mieszkania:
-Mam! Znalazłam!-wpadam mu w ramiona
-Ale co?-rozbawiam go zanim oznajmiam mu wszystko
-Znalazłam mieszkanie-przedstawiam mu obraz papieru przed twarz
-To fajnie-niezbyt entuzjastycznie mówi
-O co chodzi?-zapominam o dobrym
-Nic, dobrze że znalazłaś dom-jest jakby zły
-Okej, nie cieszy cię to to nie-łapię torbę i zdenerwowana wychodzę. Słyszę za sobą krzyki, ale nie odwracam się. Łapie mnie za ramie i odwraca ku sobie
-(T.I) to nie tak-trzyma mnie za dłonie
-A jak?-widzę, że coś go trapi
-No, bo ja...-jąka się-Odkąd cię zobaczyłem, ja coś do ciebie czuję...Kocham cię-duka. Zatyka mnie, nie wiem co odpowiedzieć. Patrzę na niego jak na wariata. Coś do mnie dociera. Zapada milczenie, ale je przerywam
-Harry, ja...
-Nie czujesz tego samego, wiem wygłupiłem się-przerywa mi. Próbuje odejść, ale mu nie pozwalam
-Też cię kocham-staję na palcach, by go pocałować...
No hejka! Już jestem, ale tylko tyle jak na dzisiaj. Dodam coś jutro, po prostu jestem padnięta :P Dziękuję za motywację od wszystkich :* Do juterka :)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Jej ja tam się cieszę,że w ogóle coś dodałaś
OdpowiedzUsuńCo jakiś czas wchodziłam czy może już coś dodałaś i jest
Od razu zaczęłam się szczerzyć do telefonu:p
No to tak:
Czytam sobie i twierdzę,dobrze zrobiła ,że od niego odeszła,ale potem czytam dalej nio i wychodzi ,że nie ma gdzie iść już się zastanawiam co teraz
I tu niespodzianka idzie do Harrego(od razu uśmieszek)
Mądra,mądra wziął ją do swojego domu,a ona chodzi sobie w samej koszulce,już myślałam,że się zdziwi ,a tu bum :ma pani ochotę na omleta (chłopak ideał)
Entuzjazm Harrego ,gdy znalazła mieszkanie powalające
Podsumowując kochana
Ty wielki ogromny talenciku
To było....hmmm
PIĘKNE
BOSKIE
CUDOWNE
ŚLICZNE
IDEALNE
PO PROSTU
G E N I A L N E
Ściskam Mela
K.C.<3333
Do jutra
PS.Jeśli mogę spytać kochana,jak występ ?
Jejku! Dziękuję, bardzo mi miło że Ci się podoba :3
OdpowiedzUsuńJeżeli chodzi o występ, to poszło całkiem nieźle, jestem nawet zadowolona :) Pozdrawiam :*
P.S. Zaraz kolejny rozdział, miałam trochę zajęć, więc zaczynam dopiero teraz :>