czwartek, 11 grudnia 2014

Imagin

Zawsze myślałam jaka będzie moja pierwsza reakcja na zobaczenie ich na żywo. Nareszcie, w wieku osiemnastu lat miałam szansę. Od najmłodszych lat byłam narwana, ale wyluzowana, więc mogło być różnie. Weszłam na arenę, zajęłam miejsce w pierwszym rzędzie. Byłam podniecona, ale jeszcze w to nie wierzyłam, czyli krzyki i łzy mnie omijały. Coraz więcej osób mnie otaczało, ja nadal zachowywałam się jak gdyby nigdy nic, w przeciwieństwie do reszty. Muzyka zaczęła grać, krzyki nabierały na sile. Czułam jak serce zaczyna mi bić mocniej. Jedna ze ścianek zaczęła unosić się do góry. Najpierw pojawiły się ich nogi, później szło w górę. Wyłonili się, zamarłam. Moje serce jakby...stanęło. Po całej piosence, nareszcie, doszło to do mnie. Łzy same zaczęły płynąć po mojej twarzy, a krzyk rozbrzmiewał z moich ust. Skakałam i bawiłam się świetnie. Mój najpiękniejszy sen się spełnił!
Kiedy mówili do nas, czułam się jakbym była tam jedyna. Po dwóch godzinach, podziękowali nam za występ i zeszli ze sceny. Doskonale wiedziałam, że zostają jeszcze w mieście na kilka dni. Stałam jak wryta. Kiedy wszyscy wychodzili, ja zatrzymana w miejscu, analizowałam wszystko co się stało. W końcu zostałam sama na arenie, dookoła tylko sprzątacze i ochroniarze. Jeden z nich przerzucił mnie sobie przez ramię i zaczął gdzieś nieść:
-Proszę mnie puścić! Natychmiast! To nielegalne!-darłam się w niebo głosy
-Robert, puść ją, to nie jest passionfan-usłyszałam głos za moim...tyłkiem, no bo ten mężczyzna niósł mnie tyłem. Odstawił mnie, a ja luknęłam na niego z wrogą miną i poprawiłam bluzkę
-Dziękuję-sarkastycznie odezwałam się. Kiwnął głową i odszedł. Odwróciłam się. No, to, zgon, amen. To był Lo...Lou...Louis! Louis Tomlinson! Ten Louis Tomlinson! Moje oczy prawdopodobnie wyszły na wierzch. Nie ruszałam się, on swoim śmiechem wyrwał mnie z TAMTEGO świata:
-Dziękuję-powtórzyłam się, tym razem szczerze
-Nie ma za co-zbliżył się
-Skąd wiedziałeś, że nie jestem psychopatką?-rozbawiłam go do łez
-Bo nie żyłaś na koncercie, tak z dziesięć minut-zaczerwieniłam się, to wiedziałam na sto procent. On to zauważył, ze sceny!
-Tak, ja mam tak czasami-nerwowo zachichotałam
-Jasne-pokiwał głową na tak-Może chcesz poznać resztę?-zaproponował. Ja chyba śnię!
-Jasne, czemu nie-stwierdziłam. Nawet nie wiecie, jak ciężko jest udawać spokój i opanowanie przy kimś takim
-No to chodź-OBJĄŁ mnie w tali i zaprowadził do jakiegoś pomieszczenia
-Hej. To jest...-spojrzał na mnie pytająco
-(T.I)-dokończyłam
-O zamurowana z występu-zaśmiał się Niall, od zawsze pragnęłam usłyszeć ten rechot na żywo-Cześć-przytulił mnie, ja nie wierzyłam, ja już dawno poszłam od nieba. Kolejno przywitała się ze mną reszta, tym samym gestem
-Jak się podobało?-zapytał mnie Liam
-Jesteście niesamowici, dajecie czadu. Nie jest to to samo co na ekranie komputera-starałam się nie krzyczeć

-...-dalej pamiętam jakby przez mgłę. Nie docierało do mnie nic. To było jak raj, mój raj by directioner. Wymieniłam z nimi numery. Wiem, że byliśmy coś zjeść i odwieźli mnie do domu. Skakałam, piszczałam i nie wiem co jeszcze i jak długo,w całym domu. Nie spodziewałam się, że właśnie tak będzie wyglądało moje pierwsze spotkanie z chłopakami. Dzisiaj wyglądają już one, całkiem normalnie, przyzwoicie jak na One Direction ;)














Heja! Ten imagin dedykuję Melci :* Dziękuję Ci kochana za wszystkie komentarze i to ogromne wsparcie i motywację, której mi dostarczasz :D Kocham Cię siostro :*
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Dobranoc <3

2 komentarze:

  1. Ojej wybacz,że nie dałam rady wczoraj skomentować:*
    Nie zasłużyłam na zadedykowanie mi takiego cudeńka,ale bardzo,bardzo dziękuję:**
    Zamurowana, jej myślę,że zapamiętam ten tekścik :*
    Reakcja na Lou też była świetna ,genialna
    Cieszę się że piszesz kochana,bardzo :*
    Też Cię kocham siostro :**
    Ściskam kochana
    Dużo,dużo,dużo <333 weny talenciku
    Mela:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Spoko rozumiem,sama mam mało czasu, jak widać, niestety :P
    Zasłużyłaś na dedykację w stu procentach :*
    Dziękuję za wszystko co dla mnie robisz :3
    Pozdrawiam <3 buziaczki :* sister <3

    OdpowiedzUsuń