piątek, 5 grudnia 2014

Let me know you 3

-Nie powinnaś robić niczego na siłę, tylko dlatego że bezmyślna babka ci każe-ups. Jej wzrok zabijał
-To ty nie rób tylko dlatego że chce tego twoja matka!-krzyknęła i odeszła. No świetnie Zayn, tak dobrze się zapowiadało, ale ty musiałeś wszystko zepsuć! 
*** 
Schowałem twarz w dłoniach. Wstałem i poszedłem za nią. Siedziała na sofie tyłem do wejścia i płakała. Usiadłem obok i objąłem ją ramieniem. Było mi przykro, nie chciałem jej urazić:
-Przepraszam, nie miałem tego na myśli-zupełnie szczerze przyznałem
-Daj mi spokój, uraziłeś jedyną osobę na której mi zależy-wydukała
-Ja naprawdę...
-Przestań! Prześpię się na dole i bez dyskusji...-wstała, zebrała swoje rzeczy i trzasnęła drzwiami. Czułem się jak idiota. Jeszcze jej nie poznałem, a już zdążyłem wszystko zepsuć.

*Oczami Aqua'y
Wyszłam załzawiona. Jak mógł? Ale skąd mógł wiedzieć? Nie powiedziałam mu, ale nie miałam zamiaru tego robić, to za trudne. Ja miałam za niego wyjść?! To była katastrofa! W tamtym momencie nie miałam ochoty go widzieć. Wzięłam prysznic i usiadłam na sofie. Przykryłam się kocem i łkałam. Nie wiem kiedy, zasnęłam. 
Obudziłam się. Ból głowy ogarnął mnie momentalnie, nic dziwnego po takim ryku. Podniosłam się do pozycji siedzącej i rozejrzałam dookoła. Przetarłam oczy, bo nie mogłam uwierzyć. Znajdowałam się na środku łóżka, naszej sypialni. Wstałam. Poszłam do łazienki. Doprowadziłam się do porządku i zeszłam na dół. Leżał skulony na rogówce. Zrobiło mi się go szkoda. Szybko przechodziła mi złość, nie byłam pamiętliwa. Weszłam do kuchni, zrobiłam tosty i położyłam mu je na stoliku. Wyszłam na ogród, przemyślałam wszystko...




Hejka! Sorki że taki krótki, ale nie mogę już dłużej siedzieć na necie, bo mama krzyczy :P Tak się pochwalę, że dostałam "That moment" i cieszę się jak nigdy :D Dobra ja już kończę...Kocham was <3
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :* 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz