-Dobrze wiedzieć-wybiegłam z domu, nie miałam ochoty go widzieć. Oszukał mnie, a myślałam, że naprawdę mnie lubi...***
Przemierzyłam kilka ulic. Nie wiedziałam gdzie się pokierować. Na myśl przychodziło mi jedno miejsce. Usiadłam na ławce przed miejscem, w którym skakaliśmy na bungee. Płakałam jak nigdy, nie wiedziałam dlaczego. Zabolały mnie jego słowa, ale przecież myślałam, że jest tylko moim kolegą, przyjacielem (?). Coś drgało w tej relacji od początku, lecz my nadal utrzymywaliśmy ten stosunek na jednej fali. Po głowie chodziły mi nasze najlepiej spędzone razem chwile, jego uśmiech, zabawne zirytowanie. Nawet wspomnienie naszych kłótni, których nie brakowało, nasilało mój ryk. Cierpiałam, otworzyłam się przed nim, a on zranił moje uczucia jednym zdaniem. Zrujnował to co nawiązaliśmy. Najzabawniejsze w tym było to, że nie przygnębiał mnie fakt, gdyż i tak mam za niego wyjść, a to, że zawiódł mnie. Udało mi się uspokoić. Nadal ze łzami w oczach ruszyłam do domu. Nie wiedziałam co tam zastanę. Starałam się wyrównać oddech. Powoli przekroczyłam próg. Niestety, aby znaleźć się w sypialni, musiałam przemierzyć salon. Złapałam powietrze i jak najszybciej chciałam przemknąć przez duży pokój. Zauważyłam, że Zayn'a i Louis'a nie ma. Zwolniłam i przyjrzałam się chłopakom, którzy na sam mój widok powstali:
-Aqua, proszę...-Harry pociągnął mnie na dół z trzeciego schodka, ponieważ miałam zamiar uciec
-Nie chcę go widzieć-wyrywałam się. Ponownie zaczęłam histeryzować
-Ale go tu nie ma-wyjaśnił Niall. Posadzili mnie na środku sofy, Li uklęknął przede mną, a Hazz i Nialler zajęli miejsca po moich oibu stronach. Czułam się na jakiejś terapii społecznej
-Posłuchaj...-zaczął Payne
-Nie mam ochoty o tym rozmawiać. Wyprowadzę się stąd i nie zobaczy mnie już przed niechcianym z jego strony ślubem, odciążę go-przerwałam mu przez płacz
-Nie-złapał mój podbródek
-On nie powiedziałby tego gdyby nie my-zgłupiałam
-Jak to?-rozejrzałam się po ich twarzach
-Tak jakby zmusiliśmy go do tego-wyznał blondyn
-Co? Dlaczego?-uspokoiłam się, lecz tylko dlatego, że mnie zaskoczyli
-Zaczęliśmy się nabijać z tego, że się "zakochał"-lokaty namalował w powietrzu cudzysłów-On się zawstydził i rzekł to co rzekł, abyśmy dali mu spokój. Normalnie nie zrobiłby tego, zależy mu na tobie-zapewniał
-Jeżeli tak by było to by był tu ze mną-postawiłam się
-W tym momencie szuka cię z Lou, my mieliśmy czekać tu gdybyś nie wróciła-wyjaśnił Liam. Nieco mi ulżyło, ale i tak chciałam usłyszeć to z jego ust. Pragnęłam aby sam się przyznał. Nieważne dla mnie było to czy, stało się to pod wpływem emocji, ja już w myślach szykowałam karę...
Witam! Oj, no musiałam :D Nie potrafiłam nie uniewinnić Zayn'a ;) Ale sprawa i tak nieco się skomplikuje... Dobra, nie będę zdradzać za dużo, przecież musicie mieć niespodziankę ;)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Hehe dostało się Zaynowi
OdpowiedzUsuńCzyżby jednak się zakochał hehe
Najbardziej ciekawi mnie zemsta Aqua
Mam pewną sugestię ,ale będę czekać na ciąg dalszy
Jeny nareszcie wolne od szkoły,jeeej :D
Kocham Cię sis
Buziaki :**
Może, może :D lub nie... Hehe ;)
OdpowiedzUsuńŚmiało zamieść sugestię, szczerze jeszcze nie mam konkretnego planu, więc może podsuniesz mi jakiś pomysł :)
Tak nareszcie wolność! :>
LY2 SISTER :*
Kisses :3