Moja rodzicielka nigdy nie miała szczęścia do mężczyzn, trzymałam kciuki aby to się zmieniło. Kiedy znalazła partnera, już zmieniłam zdanie. Jeszcze bardziej się skryłam. On był okropny, zapatrzony w siebie, a ona w niego. Ślepa miłość, według mnie, tylko ze strony kobiety, czyli mamy. Miałam wrażenie, że to przez niego występowały nasze wieczne kłótnie, spory i krzyki. Znienawidziłam go i jego popapraną córeczkę. Jedyne o czym marzyłam, to wyjazd do Londynu, gdy tylko dorosnę.
Udało się. Wciąż zamknięta w sobie trafiłam do stolicy Wielkiej Brytanii. Nigdy pozytywizm do mnie nie wrócił, niestety. Dałam radę te cztery lata przetrwać w domu z moją mamą i tym idiotą u boku. Ale wydaje mi się, że i tak byłam na krawędzi wybuchu, więc cieszył mnie ten wyjazd. Szybko zaklimatyzowałam się w mieście. Poczułam się wolna, bez ograniczeń. Miałam pracę, mieszkanie, pieniądze, przyjaciółki.
Tamtego dnia, jak zwykle, rozgrzewałam się przed kolejną lekcją. Ale nie taką jak myślicie. To ja uczyłam, tańca. Najczęściej kształciłam popularne osoby takie jak, Sam Smith czy Olly Murs. To prawda, byłam tancerką. Mój uczeń spóźniał się. Postanowiłam, więc nie marnować czasu i włączyłam muzykę dla siebie. To była moja pasja, nie umiałam bez tego żyć. Po utworze, rozległy się brawa. Odwróciłam się i nie mogłam uwierzyć kto przyszedł. Nigdy nie śmiałam nawet o tym marzyć...

Hejka! Jak myślicie, kto to? :D Nie wiem ile będzie części, nie wiadomo co mi do głowy wpadnie ;)
Sorry, że taki długi wstęp i w ogóle, ale trzeba zrobić klimat ;) Mam nadzieję, że się spodoba i zmotywujecie mnie kochani :3
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
EEee cio to było ,ty chcesz,żebym zwariowała co ?
OdpowiedzUsuńTeraz będę miała temat do rozmyślań któż to taki do niej zawitał
Hmmm nio będę się głowić do następnego
Oby tej kochanej główce wpadło miliony pomysłów,żebym miała co czytać
MMMmmm kochany taniec
Wiesz co kocham ,cudowna siostrzyczko
No nie pozostaje mi nic innego jak czekać
Kocham Cię i liczę na przypływ dużej ilości WENY do Ciebie
Ściskam Melcia
Buziaki kochana:**
Nie chciałam abyś zwariowała, ale jak wyszło tak wyszło ;))
OdpowiedzUsuńOj rozmyślaj kochana :**
Także mam nadzieję na sporą dawkę weny :D
Czekaj, czekaj kochana :>
Pozdrawiam Julcia :**
Nie no ja nie wiem.
OdpowiedzUsuńAle to chyba nie bedzie Hazza, cio??
Nie mam nosa do zgadywanek... (
W każdym bądz razie czekam na kolekba czesc
Hehehe...Przekonasz się ;)
UsuńWstawię post dzisiaj, ale stosunkowo późno, ze względu na zajęcia dodatkowe :P
No cóż...
Pozdrawiam :*