-Dlaczego ja?-ryczałam jak dziecko
-Jesteś zdrowa, wysportowana, giętka, sprytna, szybka, inteligentna, myślisz, strategiczna, jest wiele powodów-odpowiedział. Zatrzymaliśmy się przed wielką willą, zrobioną prawie w całości, ze szkła
-Gdzie my jesteśmy?-pełna niepokoju zaciekawiłam się
-U szefa-wysiadł i pomógł mi zrobić to samo. Ledwo utrzymywałam się na nogach z przerażenia...
***
Jakoś się mi dotrzeć do salonu. Na sofie siedzieli czterej mężczyźni w wieku mniej, więcej Payne'a. Blondyn, Mulat, brunet o niebieskich oczach oraz lokaty brunet. Omawiali coś. Chowając się za plecami Liam'a zbliżyłam się do nich:
-To ona-odsłonił mnie, a oni jednocześnie odwrócili się, aby spojrzeć na mnie. Przeskanowali mnie dokładnie i wstali. Podeszli bliżej
-Wiesz już wszystko?-zdecydowanie na za małą odległość przystawił się lokacz
-Odwal się, psychopato!-odepchnęłam go. Zaśmiali się na widok miny potrąconego przeze mnie. Obserwowali wszystko z bok. Zielonooki chaotycznie do mnie podszedł i miał zamiar mnie uderzyć, ale go wyprzedziłam. Z całej siły kolanem uderzyłam w jego krocze, skulił się, postanowiłam dodać coś w gratisie. Ponownie, tą samą częścią ciała, trafiłam w jego brzuch i z pięści przyłożyłam w twarz, aby upadł. Kiedy już leżał, przerażona spojrzałam na swoje ręce. Co się ze mną dzieje?-pomyślałam. Przebiegłam wzrokiem przez zaskoczone twarze towarzystwa. Cofnęłam się kilka kroków
-Mówiłem, że da radę-mruknął Mulat
-Gratulacje młoda, przeszłaś pierwszy etap-zwrócił się do mnie blondas podnosząc z paneli kolegę
-O co wam chodzi?-ta moja niewyparzona buźka
-To było coś w rodzaju testu na charakter, twój wynik jak widać bardzo pozytywny i zaskakujący-odpowiedział niebieskooki
-Możecie dać mi spokój?!-podniesionym głosem zapytałam
-Po takim popisie, chyba tylko głupiec odpuściłby taką sztukę-jeszcze skulony lokaty zaśmiał się. Oj nie wyglądał za dobrze
-Co teraz? Przeszkolicie mnie i mam zostać jakimś tajniakiem?-sarkastycznie rzekłam-Mam zostać zimną suką, bo wy tak chcecie?-cały strach ze mnie spłynął. Już się ich nie obawiałam. Wręcz przeciwnie, czułam się przy nich pewnie. Nie wzbudzali we mnie obaw
-Nie. Liam zabiera cię i szkoli, później wracasz tu i zostajesz w branży, maleńka-zaśmiał się zielonooki
-Tylko nie maleńka palancie. Mało ci?-wręcz na niego weszłam swoją pewnością siebie. Musiał stawiać kroki do tyłu, gdyż zaczęłam do popychać
-Ej, ej, ej, nie przeginaj-odciągnął mnie Mulat
-Nie dotykaj mnie!-wyrwałam się
-Uspokój się-doradził Payne łapiąc mnie za łokieć
-Bo co?-zwróciłam twarz ku "wspaniałej" czwórce cwaniaków-Pobiją mnie? Zabiją? Rodziny nie mam, więc raczej nic nikomu nie zrobią-nie wiedziałam czemu, wszyscy spojrzeli na blondyna. O czymś nie wiedziałam? Ten spuścił głowę, ale po chwili ją podniósł-Mi i tak jest wszystko jedno-dodałam. To było idiotyczne. Trafiłam do czegoś w rodzaju gangu szpiegów, debilizm. Wszystko wydawało się takie ustawione, zaplanowane. Czułam się jak w filmie. Nie wiedziałam gdzie ja nauczyłam się bić, skąd we mnie tyle agresji i odwagi. Wszystko pozostawało zagadką...
Witam! Wasze komentarze mnie zmotywowały, za co jestem niezmiernie wdzięczna ;) Posłuchałam rad i będę wstawiać rozdziały, gdy tylko coś mnie natchnie ;) Dzisiaj właśnie tak się stało i zaczęłam wszystko składać w całość :) Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni i napiszecie co myślicie o tym opowiadaniu :>
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :* I WESOŁYCH ŚWIĄT <33
Jejciu kochana,ale to genialnie napisałaś
OdpowiedzUsuńCudo słoneczko
Harry dostał hehe cudownie
Widzisz twoja główka ma masę pomysłów
Jesteś kochana
Święta mmmm
Pomimo braku śniegu w końcu je czuję
Ściskam Mela:*
Buziaki sis
Dziękuję za uznanie :3 Bardzo mi miło, ale to między innymi Tobie napisałam to :> Za co bardzo jestem Ci wdzięczna :)
UsuńNatchnęłaś mnie :D
Oj Święta :)) A ja tak średnio je czuję :P Ale chociaż troszkę ^^
Całuski :**
K.C SISTER <3
Nio właśnie ,a u mnie zamiast śniegu znów ulewa
UsuńPolska achh
K.C.<333