-Coś się stało?-czułam jak gul mu skacze, na widok mojego niepokoju
-Nie, tak, prawie-byłam niezdecydowana-Uciekłam z domu, bo on był u nas i chciał znowu...-zacięłam się. Nie mogłam tego powiedzieć. Jego mina przybrała bardzo wściekły wyraz
-On tam jest?-nie chciał dać mi zejść na ziemię
-Nie wiem, tak jakby go znokautowałam i zostawiłam...-krztusiłam się łzami
-Wracamy-zaniósł mnie do samochodu. Ochroniarze jechali za nami. Obawiałam się dalszego rozwoju wydarzeń. To mogło skończyć się tragedią...
***
-Niall, proszę-jechał bardzo szybko, ale nie o to mi chodziło-Ja nie chcę cię stracić-łkałam
-Nie stracisz, tak jak i ja nie mam zamiaru stracić ciebie. Dlatego tam jedziemy-przyspieszył. Nie miałam już siły go prosić. Oparłam głowę o szybę i wyłam. Podkuliłam nogi pod klatkę piersiową i czekałam. Zatrzymaliśmy się pod domem-Zostań tu-rozpiął pas
-Niall...-ułożyłam dłoń na jego dłoni-Nie rób nic głupiego-widziałam jak w tle ochroniarze wchodzą do domu
-Nie zrobię, obiecuję-pocałował mnie w czoło i zniknął z moich oczu. Czekałam jakby w nieskończoność. Każda minuta ciągnęła się, moja głowa przepełniona była czarnymi scenariuszami. Nie zjawiał się, ani on ani jego ekipa. Nie wytrzymałam wstałam i wybiegłam z pojazdu. Wpadłam do korytarza. Słyszałam krzyki, po chwili ukazał mi się obraz trzech ogromnych mężczyzn trzymających mojego oprawce w szale. Darł się w niebo głosy i szarpał. Kiedy zbliżyli się do mnie, spojrzał na mnie wrogo z szyderczym uśmiechem, jedyne co zrozumiałam z jego ust to:
-To nie koniec, suko-dałam miejsce ochroniarzom. Jakby w momencie zamknięcia się drzwi rozbrzmiały syreny policyjne. Pomknęłam sprawdzić gdzie Nialler. Wpadłam na jego tors po trzech krokach nie zauważając go. Odsunęłam się i spojrzałam w górę. To co zobaczyłam...Moje serce po raz kolejny pękło:
-Niall...-łzy zebrały się w moich oczach, ponownie
-Julia, ja...-zbliżył się, ale ja cofnęłam się jeszcze dalej
-Jak mogłeś?-kiwałam głową i chciałam uciec, lecz był silniejszy i przyciągnął mnie do siebie Wyrywałam się bezskutecznie z jego uścisku. Nareszcie do odwzajemniłam przytulenie
-Wybacz, ale nie umiałem-jego głos drżał
-Obiecałeś-wydukałam ledwo
-To nie było głupie-stwierdził. Postawiłam kilka malutkich kroczków w tył, aby spotkać jego nieziemskie, niebieskie oczęta
-Nie widzisz co sobie zrobiłeś? To nie głupie?-trzymałam jego podbródek
-Nie-odparł-Bo zrobiłem to dla ciebie, za ciebie, to nie mogło być bezsensu-wyszeptał
-Nigdy więcej, proszę cię-ocierałam łzy bez rezultatu
-Nie mogę przysiądź, lecz postaram się, dla ciebie-wyrecytował wręcz
-Tak bardzo za tobą tęskniłam-ponownie utonęłam w jego ramionach
-A ja za tobą, skarbie-poczułam jego usta na czubku mojej głowy
-Opatrzę ci to-po dłuższej chwili odezwałam się
-To tylko rozcięta warga i podbite oko, tego nawet nie da się opatrzyć-zaśmiał się. Oj jak ja tęskniłam za tym rechotem, nie mogłam się go doczekać
-Daj chociaż mi to obejrzeć-wspięłam się na palce, by luknąć na jego usta. Kusiły mnie. Były takie pełne, same prosiły się o pocałunek. Spojrzałam mu niepewnie w oczy. Zauważyłam tą iskierkę w jego źrenicach. Obawiałam się. Nie wiedziałam jak to się skończy Ale wydawało mi się, że ten wzrok Niall'a się na to zgadza. Wzięłam głęboki oddech, liczyła się tylko ta chwila...

Hej! Wreszcie jestem ;) Mam nadzieję, że się spodoba :^^ Jak myślicie, uda się Julii? :33
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :* I WESOŁYCH ŚWIĄT <3
Biedny Niall :-(
OdpowiedzUsuńAle ciesze sie ze wywlekli tego faceta. Niech juz nie wraca
Super i czekam na kolejny
^^ Dałaś mi dużo motywacji, dziękuję :*
UsuńCieszę się, że się podoba :3
Pozdrawiam <3
Hehe genialnie
OdpowiedzUsuńNiall,dał mu popalić hehe
Kochany Niallerek
Julia ajj jestem strasznie ciekawa czy jej się uda
Piękne,białe święta c'nie?
Kocham Cię sis
Buziaki
Ściskam
Mela:***
^^ Hihi <3
UsuńPiękne ^^
Kocham Cię sister <<3
Całuski :**