piątek, 5 grudnia 2014

Imagin Harry cz.2 (the end)



Mieszkała w przepięknej willi nad brzegiem oceanu. Rozpakowałam się, zwiedziłam okolicę itd. Tego samego wieczoru miał wpaść do Hann'y chłopak z przyjaciółmi. Wzięłam prysznic, uczesałam się i ubrałam. Zeszłam na dół i pomogłam jej przygotować przekąski. Usiadłam na sofie. Zadzwonił dzwonek...
***
Przywitałam jej chłopaka, był całkiem przystojny. Jego przyjaciółmi okazali się trzej dwudziestolatkowie, wyraźnie wstawieni. Zaczęli pić, zamiast spędzić miło wieczór, woleli imprezkę z alkoholem, którego nienawidziłam. Postanowiłam wrócić do siebie. Opadłam na łóżko, nie zapalając nawet światła w pokoju. Przymknęłam oczy, nagle rozległa się piosenka "Summer love". Dobiegała on z pięknej willi obok. Wyszłam na balkon. Na przeciwnym tarasie stała postać mężczyzny, nie do końca widziałam jego twarz, ale widoczna była burza loków na jego głowie. Wywnioskowałam, że to Harry:
-Co ty tu robisz?-zachichotałam
-Mieszkam-zaśmiał się 
-To dlatego mnie pytałeś o adres, cwaniaku-nie umiałam ukryć rozbawienia. Praktycznie metr dzielił nas od siebie
-Tak, właśnie-przytaknął-Zatańczysz?-wyciągnął rękę ku mnie, bez problemu ją złapałam
-Zatańczę, ale przez barierkę?-nie mogłam się powstrzymać
-Nie-zanim zdążyłam się zorientowałam, przeciągnął mnie na drugą stronę. Do dzisiaj nie wiem jak to zrobił (XD). Wtulił mnie w siebie i zaczął bujać nami. Parsknęłam śmiechem, nie umiałam się opanować
-To takie ckliwe, urocze i romantyczne, że aż mam ochotę wstawić status "czuję się fantastycznie" na facebook'u-miałam głowę ułożoną na jego klatce piersiowej, dokładnie na sercu. Słyszałam jak jego puls wzrósł i czułam że się uśmiecha
-Nie wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?-zapytał
-Nie wiem, jeszcze nigdy nie byłam zakochana, nie wiem jak to jest. Chyba raczej nie...-rozgadałam się, przerwał mi śmiechem
-A w letnią miłość?-dopytał
-Może...-nie znałam odpowiedzi
-A byłabyś w stanie uwierzyć?
-Może...-powtórzyłam tym samym tonem
-Jesteś urocza-stwierdził chichocząc. Piosenka się skończyła. Odsunęliśmy się od siebie, on złapał mnie za podbródek i zbliżył swoją twarz do mojej. Próbowałam, próbowałam z całych sił, ale nie mogłam. Zaczęłam się śmiać i cofnęłam się znacznie
-Przepraszam, ale to jest takie Hollywodd'zikie-nie potrafiłam się uspokoić
-(T.I) jeszcze nigdy nie spotkałem kogoś tak...-zabrakło mu słowa-oryginalnego,większość dziewczyn marzy o czymś takim, ale ty jesteś inna. Masz swój własny styl...-nie znosiłam takich ckliwych wyznań, więc zwyczajnie wspięłam się na palcach i wpiłam się w jego usta-Wow...-rozpromienił się
-To było ciekawsze-puściłam mu oczko, przeszłam przez barierkę i zatrzasnęłam drzwi balkonowe za sobą. Może zaczęłam wierzyć w letnią miłość? Kto wie...





Hejka! Jak tam się miewacie? Napiszę jeszcze coś wieczorkiem, bo mam trening :3 Mam nadzieję że spodoba się wam ten imagin. Jak mówiłam, jest inny niż wszystkie i sami możecie wymyślić zakończenie, to jest to co lubię ^^ Wierzę, że ocenicie go w komentarzach :)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz