niedziela, 14 grudnia 2014

Imagin Payne

Jak  to jest być dziewczyną sławnego piosenkarza? Mogłoby się wydawać, że idealnie, ale wręcz przeciwnie, okropnie. Nie chodzi tu o samą rozłąkę i trwanie na odległość. To, że jemu wydaje się, że jest królem świata i może wszystko, jest najbardziej kłopotliwe. Zwyczajnie woda sodowa uderza mu do głowy.
Poznałam go zanim jeszcze stał się sławny. Od zawsze był uroczy, miły, uczynny. Zaprzyjaźniłam się z nim. Czułam coś do niego, myślałam, że bez wzajemności, lecz kiedy zerwał z jedną z dziewczyn, wpadliśmy na siebie i zaczęliśmy się spotykać. Wtedy jego kariera dopiero rozkwitała, więc zachowywał się w miarę przyzwoicie. Kiedy jednak wydał z zespołem czwarty krążek i zdobywali coraz większe uznanie w świecie muzycznym, przestał traktować mnie tak jak kiedyś. Nie dość, że widziałam go co dwa miesiące na żywo, to jeszcze przyjeżdżał i zachowywał się po chamsku. A od zawsze uważano go za gentelmana, niestety błędnie.
Miał wrócić w dzień moich dwudziestych pierwszych urodzin. Czekałam na lotnisku. Ujrzałam go. Nie było tak ciepłe powitanie, jak wcześniej. Przytulił mnie i pocałował w policzek:
-Hej skarbie-złapał mnie za rękę i bez emocji pociągnął za rękę. Byłam zawiedziona, liczyłam że będzie pamiętał. Nie chciałam prezentów, którymi tak bardzo chciał mi wynagrodzić nieobecność, to nie to było dla mnie ważne. Wsiedliśmy do samochodu. Całą drogę słuchałam o jego osiągnięciach, planach itd. Nie byłam zachwycona, ale go kochałam, więc musiałam uszanować jego gadatliwość. Trafiliśmy do willi, bo oczywiście Pan Sławny nie zniósłby normalnych warunków. Postawił walizki w salonie i rozejrzał się z uśmiechem
-Nie rozpakowujesz się?-zapytałam ze zdziwieniem
-Myślałem, że ty to zrobisz, ja jestem zbyt zmęczony-położył się na sofie. Przesadził, miałam dość
-Chyba śnisz królewiczu! Nie jestem twoją służącą, tylko dziewczyną! Mam po dziurki w nosie twoich zachcianek! Nie będę Ci służyć, idioto!-krzyczałam, jego mina była bezcenna-Od półtora roku, nie robisz nic więcej tylko pracujesz! Wracasz i rozkazujesz mi! Nie całujesz mnie, przytulasz, a o łóżku już nie wspomnę! Nie okazujesz mi żadnej czułości! Rodzina się od ciebie odwraca, a ty tego nie zauważasz! Widzisz tylko tą swoją karierę i pieniądze!-miałam łzy w oczach-Nie pamiętasz już nawet o urodzinach najbliższych-zapłakana pobiegłam na górę. Usiadłam na dachu i skuliłam się w kłębek. Potrzebowałam się wypłakać. Zauważyłam, że usiadł obok próbował mnie objąć, ale uciekałam
-Kochanie...
-Nie nazywaj mnie tak-przerwałam mu
-Skarbie, na nikim nie zależy mi ta bardzo jak na tobie-jego głos drżał
-Ale pomimo to tak się zachowujesz-podniosłam wzrok i prosto w oczy syknęłam
-Wiem, że jestem największym egoistą, idiotą, debilem, nieudacznikiem jakiego spotkałaś, ale kocham cię nad życie. Nie będę ukrywał, że flesze przyćmiły mi uczucia. Wybacz, niczego tak nie żałuję, przepraszam-łkał-Przepraszam-nie mogłam uwierzyć w jaką histerię popadł-Jeżeli nie chcesz mnie już nigdy widzieć zgadzam się. Nie zobaczysz-wstał i podszedł do krawędzi szczytu budynku. Zerwałam się z pozycji siedzącej i przyciągnęłam go do siebie
-Zmienisz się?-zapytałam pełna nadziei
-Obiecuję-wtuliłam się w niego
-Wierzę w ciebie-szepnęłam
-Kocham cię-pocałował mnie w czoło-Nigdy cię nie opuszczę-przysiągł. Dotrzymał słowa...

4 komentarze:

  1. Aww takue to pięklne...
    Czekam na kolebny swietny imagin!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awww...Ale się uśmiecham :* Dziękuję <3
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Jej ryczę krótki,ale tak wiele zawiera kochana
    Omg,masz w sobie tyle talenciku kochana i pokazujesz to w każdym twoim dziele
    Podziwiam z całego serca sis
    Czekam jak zawsze na kolejne
    Ściskam Cię
    Dużo weny kochanie i przetrwania w szkole
    Kocham Cię:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boziu! Ale ty mnie motywujesz Kochana <3
      Nie wiesz jak się cieszę, że Ci się podoba :D
      Dziękuję i nawzajem :*
      Ja Ciebie też :)
      Pozdrowionka <3 i uściski i buziaczki :**

      Usuń