poniedziałek, 5 stycznia 2015

Rain of scars 25

-Jedziemy?-zapytał
-Już?-spojrzałam mu w oczy odchylając głowę
-Owszem-potwierdził i wpił się w moje usta
-Dobrze-podskoczyłam i wyszliśmy. Ciężko było mi go okłamywać i udawać, że wszystko  jest w porządku. Lecz nie mogłam podzielić się z nim tym co mnie dręczyło. Jechaliśmy rozmawiając o, naprawdę, głupotach. Zmierzaliśmy drogą, którą już znałam i kiedyś przebyłam wraz z Horan'em. Zastanawiałam się, po co...
***
Zatrzymaliśmy się przed budynkiem. Nialler otworzył mi drzwi od samochodu. Wysiadłam. Dokładnie przyglądałam się miejscu. Trzask drzwiczek mnie wybudził:
-Niall?-spojrzałam na niego pytająco
-Zobaczysz-jakby czytał mi w myślach. Wkroczyliśmy do środka. Trafiliśmy do małego czarno-czerwonego pomieszczenia, podzielonego na dwie części. Tą ze sprzętem przed szybą i tą z instrumentami za nią. Blondyn zbliżył się do brunetki krzątającej się po całej powierzchni "pokoju"-Witaj Gabi-uścisnęła jego dłoń, następnie powtórzyła ten gest ze mną
-Julia
-Gabi-przedstawiłyśmy się sobie-Czyli nagrywamy cover?-zwróciła się do nas
-Tak-potwierdził Horan
-Co?-rzuciłam mu wymowne spojrzenie
-Pstro, króliczku-pocałował mnie w czubek nosa-Zaśpiewasz ładnie do mikrofonu i zagrasz. Później pokażemy nagranie mojemu manager'owi i sprawdzimy jak się rozwiniesz-puścił mi oczko
-Ymm...-jęknęłam. Pomyślałam. Doszło to do mnie. To nie było przypomnienie, tylko wiadomość. Rodzice chcieli mi przekazać, że ich marzenie w stosunku do mnie ma szansę się ziścić. Gdyby nie ten sen, nigdy, przenigdy, nie zgodziłabym się na to. Lecz wiedziałam, że tego życzyli sobie ci, którzy dali mi życie. W głębi duszy nie wiedziałam czy naprawdę tego chce. Jednakże, moje życie  skupiało się na jednym-tym w jakim stopniu zostanę skrzywdzona dnia kolejnego i kolejnego. Dlatego nie mogłam nigdy się nad tym zastanowić...Wiem, że to może wydać się szalone i bez sensu, ale ja...Poczułam ich obecność
-...Skarbie na pewno wszystko będzie dobrze-dopiero te słowa przerwały moje rozmyślenia. Usłyszałam tylko to z jego, jak wywnioskowałam, długiej wypowiedzi
-Ja...-dukałam, kiedy wprowadzał mnie do kabiny
-Księżniczko-zatrzymał się naprzeciwko mnie-Wiem, że tego nie planowaliśmy, ale ty po prostu jesteś stworzona dla muzyki, musisz spróbować-złączył nasze czoła razem i wpił się w moje usta delikatnie-Dobrze?-zapytał
-Tak-cicho odparłam. Usiadłam przy przepięknym fortepianie. Dokładnie przyjrzałam się instrumentowi bez skazy. Był idealny, jak ten ze snu. Założyłam duże słuchawki, aby się słyszeć. Ujrzałam uniesiony kciuk brunetki. Skinęłam głową i zaczęłam grać, to co kazało mi serce. Łzy ponownie opuszczały me zamknięte oczy. Ze szczęścia, iż wola jedynych, którym zależało na mnie, się spełnia. Piękna melodia rozbrzmiewała dookoła. Lekko uniosłam kąciki ust kończąc. Uchyliłam powieki. Zdjęłam słuchawki, wstałam i...Wybiegłam ze studia. Nie czekałam na żaden komentarz. Usiadłam na murku za budynkiem. Skuliłam się w kłębek. Kołysałam się łkając. Aż NARESZCIE dotarło to do mnie. Musiałam...
*Oczami Niall'a
Kompletnie odpłynęła. Śpiewała jak anioł, wydawała z siebie dźwięki niepowtarzalne. Nie słuchałem nawet słów. Wiedziałem jednakże, iż nigdy nie słyszałem tego utworu. Pozostawiła mnie w studiu wraz z Gabi. Kompletnie nie wiedziałem o co chodzi. Szukałem jej, wszędzie. Wystrzeliłem z tylnych drzwi. To co zobaczyłem...Moje serce na moment przestało bić...






Hejka! A więc, jesteśmy już bardzo blisko końca. Jak myślicie do jakich zakończeń będzie należało to? Piszcie ;)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

4 komentarze:

  1. Myślę, że do happy endu ale znając ciebie nie trzeba być na 100% pewnym...
    Zobaczymy jak skończysz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Serce przestało bić
    Omg dziewczyno wow
    Jak ja teraz wytrzymam w tej niepewności
    Cudowny kochana
    Śpiewa jak,anioł achh
    Po prostu cudownie czekam na kolejny:*
    Buziaki Mela:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę :**
      Dziękuję, cieszę się <3
      Całuski :**
      KC SISTER <<3

      Usuń