Stali tam czterej faceci, w wieku około 24 lat. Rozejrzałam się po ich twarzach. Pierwszy-blondyn o nastroszonych kędziorach, niebieskie oczy, kolczyk w dolnej wardze, pełno tatuaży. Drugi-wysoki lokacz o zielonych oczach, także mnóstwo dziar. Kolejny-Mulat, przystojny, także pokryty tuszem. Później spostrzegłam-ideał, brunet, niesamowite błękitne kryształki wpatrujące się w moją osobę, cudo. Lecz później-zatkało mnie. Łzy ponownie zaczęły spływać po moich policzkach:
-Li...Liam?-drżącym głosem zapytałam
***
-Co ty tu robisz?-postawiłam kilka kroków przed siebie, lecz gdy tylko się do nich zbliżyłam lokaty odepchnął mnie
-Nie tak prędko-warknął
-Nie dotykaj jej!-krzyknął mój brat i rzucił się na zielonookiego
-Nie fikajcie-rozdzielił ich ten najprzystojniejszy i podszedł tak, że czułam jego oddech na szyi-Jeżeli chcesz czuć się bezpiecznie, musisz być grzeczna-te jego cudowne oczy...Stop!-musiałam się powstrzymywać od fantazjowania o nim-Jesteś grzeczną dziewczynką?-złapał mnie za podbródek ze swoim cwaniackim uśmieszkiem. Pokiwałam głową na tak. Nie ze strachu, nie miałam go w oczach, nie odczuwałam nawet go. To było coś w rodzaju zauroczenia. Zaśmiał się szyderczo (?) i wrócił do reszty. Liam unikał mojego wzroku, nie chciał na mnie patrzeć-Li, zabierz ją do pokoju i przedstaw jej wszystko-rzucił i odwrócił się by zniknąć za tylnymi drzwiami. Mój brat szybko wziął mnie pod rękę i wrzucił do jakiegoś innego pomieszczenia. Stało tam wielkie łóżko, okryte białą pościelą pokrytą czerwonymi plamami. Wiedziałam po czym to były znaki. Na ścianach wisiały przeróżne narzędzia tortur, mroziło krew w żyłach. Cały czas cicho łkałam:
-O co tutaj chodzi? Dlaczego...?
-Ice-przerwał mi trzymając ręce na karku-Jak mogłaś? Tyle razy cię prosiłem, nie szwendaj się po lasach. Ile razy?-jego głos drżał
-Ja...Czemu mi nie powiedziałeś?-jąkałam się
-Właśnie dlatego-rozłożył ręce wskazując na otoczenie-Gdybyś się o czymkolwiek dowiedziała, trafiłabyś tu. Ale nie, musiałaś żyć własnym rozumem i łazić po miejscach w które nikt nie zagląda-luknął na mnie. Ryczał
-Po co tu jestem?-zapytałam nie chcąc nawet się do niego zbliżać. To było okropne. Wcześniej nie zauważyłam tylu tatuaży na jego ciele. Tej ciemnej strony mojego brata. Jak mógł?
-Ice, zrozum. Widziałaś jak Harry wypełnia zlecenie, musiał cię tu przywlec. Będziesz kolejną dziewczyną na pokaz-chodził po pokoju nerwowo
-Jaką dziewczyną na pokaz?-nie umiałam powstrzymać łez
-Polega to na tym, że Louis, nasz szef, wybiera dziewczynę, która robi za jego ozdobę. Chodzi z nim na spotkania biznesowe, pomaga załatwiać ciałem zlecenia i tak dalej. Właśnie skończył z ostatnią, już miał szukać nowej, ale sama się podstawiłaś-z wyrzutem wyjaśnił
-Jak to "skończył"?-ledwo wydukałam
-Nie rozumiesz? Jeżeli nie jesteś mu posłuszna, przyprowadza cię tu. Ma stopnie tortur, najwyższy dzieje się na tym materacu. Ostatnią potraktował tak brutalnie, że...Nie przeżyła-ostatnie słowa wypowiedział szeptem. To co mówił, wydawało się tak nierealne. Bałam się, zaczęłam się bać. Ja nie wiedziałam co powiedzieć
-Zabierz mnie stąd-cała się trzęsłam. Dopiero wtedy nasze ciemne oczy spotkały się
-Nie teraz, uratuję cię, ale jeszcze nie teraz. Jeżeli spróbuję ci pomóc bez dalszego planu, zabiją mnie, później wykończą ciebie-zamaszyście podszedł do mnie i objął mnie mocno
-Nie chcę tu być-wyszeptałam
-Wiem skarbie, wiem. Musisz być grzeczna-odrzekł równie cicho. Gładził moje włosy tak delikatnie. Tak bardzo przerażało mnie to wszystko...

Hejka! Oto rozdział drugi, który mam nadzieję się spodoba :3
Przypominam o moim drugim blogu: mystery1directionff.blogspot.com
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Co to ma w ogóle być?!
OdpowiedzUsuńTakie krótkie?!
Nie no żarcik.
Cudowne, Louis...
Tego się nie spodziewałam, ale mega jestem szcześliwa, że ona będzie musiała przy nim być! I w ogóle z nim.
No no czekam na kolejne!!!!!!
Błagam, więcej mnie tak nie strasz :3
UsuńCieszę się, że jesteś zadowolona ^^
No ma z nim być i wgl, ale jak bardzo musi się pilnować
Już niedługo :**
To jest genialne
OdpowiedzUsuńLoui jako zły
Uuu będzie ciekawie
Ciekawe czy będzie chciał jej coś zrobić
Myślę że Liaś nie da jej skrzywdzić
Cóż poczekamy zobaczymy
Więc będę czekać
Buziaki
Mela
O jej! Cieszę się, że tak uważasz ^^
UsuńMyhym :D Bad Lou (jak to brzmi XD) :D
Zobaczymy :>>
Całuski :**