wtorek, 27 stycznia 2015

Imagin Zayn zamówienie

-Co?!-zaczął krzyczeć na to co mu powiedziałam. Widziałam szok w jego źrenicach. Zapłakana uciekłam. Nie chciałam czekać na żadną inną jego wypowiedź. Tego właśnie się bałam. Świat mi się zawalił. Obawiałam się jego reakcji, ale iskierka nadziei gdzieś we mnie siedziała. Wystrzeliłam z domu i pobiegłam do mieszkania siostry. Otworzyła mi drzwi i natychmiast objęła. Dobrze wiedziała co się stało. Sama mnie na to namówiła. Usiadłyśmy w salonie. Wyryczałam się jej w rękaw. W pewnym momencie zabrakło mi już siły na szloch:
-Skarbie-głaskała mnie-Spokojnie, będzie dobrze. Ci...-ucałowała moje czoło. Wstała i podała mi chusteczkę-Już okej?-złapała mnie za podbródek. Pokiwałam głową na tak, mimo iż to nie była prawda-Idę zrobić nasze Co-co-kakao-uśmiechnęła się, powtórzyłam to. Zawsze poprawiał mi się humor, gdy tylko usłyszałam tą nazwę. Z Kam piłyśmy ją kiedy miałyśmy doła. Zniknęła z moich oczu. Po chwili wróciła z napojem. Tak naprawdę to tylko ciepłe kakao z cynamonem, wiórkami kokosowymi, bitą śmietaną, karmelem oraz piankami. Słodkości. Upiłam łyk i choć na moment się rozluźniłam. Telefon brunetki zadzwonił. Wyszła by odebrać. Po chwili, gdy już opróżniłam kubek, wróciła-Hej. Wiem, że to nie najlepszy moment, ale to może rozpromienić tą buźkę. Moja kumpela pracuje jako projektantka i zostawiła u mnie kilka próbek testowych kolekcji sukien. Pomyślałam, że możemy coś sobie po przymierzać i w ogóle-wzruszyła brwiami. Szczerze nie miałam ochoty, ale ona nie odpuściłaby i to rzeczywiście miało szansę się sprawdzić
-W sumie-wzruszyłam ramionami i pociągnęłam nosem
-Dobra, ale najpierw prysznic kochana, bo jakby ci to powiedzieć delikatnie...Śmierdzisz jak nieprane skarpety po siłowni-te jej określenia
-Spoko-parsknęłam smutno. Umyłam się, wysuszyłam ciało i włosy. Sis mnie pomalowała, nie wiedziałam czemu, ale to zrobiła. Do tego ułożyła mi piękną fryzurę, ale sobie już nie dała. Później poszłyśmy oglądać suknie. Nic szczególnego. Ale nagle znalazłam coś idealnego. Założyłam ją i dobrałam do tego szpilki, torebkę oraz biżuterię. Dopiero wtedy zauważyłam, że moja siostra nic nie ubrała:
-Dlaczego ty nie...?-nie zdążyłam dokończyć, bo ktoś zapukał do drzwi. Poszłam otworzyć. Przede mną stanął Harry-Co ty tu...?-znów się nie wysłowiłam, gdyż porwał mnie za rękę przed siebie-Co ty wyprawiasz?-biegłam za nim jak oszalała
-Zayn miał wypadek-wyjaśnił wsadzając mnie do auta. Serce stanęło mi na moment. Ocknęłam się dopiero kiedy zajął miejsce obok i ruszył
-Co się stało? Hazz cholera!-warknęłam
-Mówię ci przecież. Proszę. Zaraz będziemy-mówił przejęty. Jeszcze to do mnie nie dochodziło. Pod osłoną nocy mknęliśmy gdzieś, nie wiedziałam gdzie. Już nie kontaktowałam. Pragnęłam tylko zobaczyć mojego Mulata. Mimo, iż byłam na niego wściekła i tak kochałam go nad życie. Zatrzymaliśmy się. Rozbudziło mnie to nieco. Rozejrzałam się. Staliśmy pod jakimś wielkim ogrodzie, gdzie odbywały się wesela i inne bzdety
-Harreh,...-zanim zdążyłam się obejrzeć otwierał mi drzwi od auta-Co to?-marszczyłam czoło. Nie odezwał się tylko uśmiechnął. Złapał mnie pod rękę i podprowadził dalej. Rząd lampek i trawa usłana płatkami róż prowadziła do nakrytego elegancko okrągłego stołu. Nie kumałam o co w tym wszystkim chodzi. Luknęłam w stronę lokatego, który nie wiadomo kiedy mnie puścił. Tym razem ujrzałam tam Zayn'a. Bez słowa ze łzami w oczach dałam poprowadzić się na miejsce. Tam było tak cudownie i pięknie:
-Ewa, wybacz nie powinienem. Jestem idiotą, ale zakochanym idiotą. Jestem najszczęśliwszym idiotą na świecie, mam ciebie i niedługo zostanę ojcem-recytował kiedy łkałam ze wzruszenia-Wyjdziesz za mnie?-uklęknął i otworzył czerwone pudełeczko na, które nawet nie spojrzałam. Nie odpowiedziałam. Jedyne co uczyniłam to pocałowałam go. Jednak miłość ma sens...












Hejka! Oto imagin dla Ewci. Wiem, nie jest jakiś dobry, ale się starałam. Niestety nie mogę zbytnio pisać. Dużo zajęć. Ale don't worry już niedługo będę mieć ferie, wtedy będę sypać postami :)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

2 komentarze:

  1. Heh on jest świetny!
    Co tu dużo mówić?!
    Jest cudowny i kocham go!
    Dziękuję kochana!
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dla mnie sama przyjemność ^^
      Cieszę się, że Cię nie zawiodłam :3

      Usuń