wtorek, 23 grudnia 2014

Imagin Harold Edward Styles CZĘŚĆ number #6

Wtuliłam się w jego tors i przymknęłam oczy. Swoimi palcami malowałam wzroki na jego klatce piersiowej, a on na moich plecach. Zachowywaliśmy się jak para, a znaliśmy się od kilku godzin. Mimo to czułam z nim więź i chciałam dać nam szansę
-Dobranoc Harry-szepnęłam
-Dobranoc księżniczko-nie wiem dlaczego, ale pozwoliłam mu się tak nazwać. Od razu zrobiło mi się cieplej. Kiedy słyszałam takie słowa płynące z jego ust, miękłam. Działał na mnie jak nikt. Kiedy poprawiłam się aby jeszcze bardziej się do niego zbliżyć, pocałował mnie w głowę delikatnie. Wtedy zdałam sobie sprawę, że nie mam się nad czym zastanawiać...
***
Obudził mnie głos Gemm'y:
-Gdzie jest (T.I)?-dźwięk dobiegał z korytarza, rozmawiała z Anne
-Harry, Harry...-szturchałam chłopaka
-Ymm...Co?-zapytał zaspany
-Gem jest w przed pokoju, nie może się o tym dowiedzieć-wyszłam z łóżka
-Sprawdzę u Hazz'y-słyszalna była matka rodzeństwa, później pukanie. Szybko weszłam do szafy, a lokaty śmiejąc się otworzył
-Co tam?-przeciągnął się
-Jest u ciebie...
-Jestem sam-przerwał obojętnie
-Okej-odeszła, a on zatrzasnął drzwi
-Wychodź, królewno-miałam zamiar tak zrobić, ale niechcący upadłam. Podniósł mnie rozbawiony
-Haha-wypowiedziałam-Jak mam stąd wyjść?-na moment utonęłam w jego zielonkach, ale szybko się ocknęłam. Przeczesał swoje cudowne włosy, w taki sposób...STOP!-musiałam się hamować
-Mogę cię wynieść-zbliżył się
-Nie ma mowy-ułożyłam ręce na jego nagiej klatce piersiowej
-Mmm...-mruknął. Zarumieniłam się i zabrałam dłoń z jego ciała
-Zobacz czy nikogo nie ma na zewnątrz, to wrócę do siebie-popchnęłam go lekko w kierunku bariery drzewnej
-Pusto-na jego komendę przemknęłam przez pomieszczenie i trafiłam do pokoju. O dziwo, drzwi natychmiast się otworzyły, ironia losu (ten sarkazm). Chyba ci tam u góry chcieli, żebym z nim spała, złośliwce ( ;) ). Oparłam się o ścianę i wzięłam kilka oddechów. Szybko wskoczyłam pod prysznic i ogarnęłam się. Opanowałam emocje i zeszłam na dół do kuchni
-Dzień dobry-przywitałam się. Harold na mój widok zachłysnął się piciem
-Witaj dziecko-Anne krzywo spojrzała na syna i podała mu chusteczkę-Gdzie się podziewałaś?-zapytała troskliwie
-Byłam w pokoju-usiadłam na krześle obok G
-Pukałyśmy, nie odzywałaś się-kobieta oparła się o blat. Harry nie spuszczał ze mnie wzroku
-Mam twardy sen, po za tym byłam pod prysznicem-skłamałam
-Dobrze. Proszę, zrobiłam tosty-podała mi talerz
-Dziękuję-zaczęłam jeść. Przyznam, serce biło mi jak szalone
-Kłamczucha, wiem gdzie byłaś-szepnęła do mnie Gem. Zamarłam...








Witam! Wybaczcie, że ostatnio jestem mało obecna, ale przygotowania, goście i w ogóle-MASAKRA! Lecz już jutro Wigilia i trochę się uspokoi ^^ OMG! Nie mogę się doczekać :3 Jutro wstawię trochę więcej :D Mała zapowiedź: Niespodzianka+ 2x coś specjalnego ^^ Już mam napisane :DD To co, do jutra kochani :)
P.S. Wiecie już co dostaniecie? Ja się domyślam ;)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

6 komentarzy:

  1. Ach...
    To było cudowne
    Królewno mmm jak cudnie
    Była u Hazzy aaa
    A to jak ją złapał mmmmm
    Jejku jakie to zachwycające
    Święta
    No nie powiem ile do zrobienia rrr
    Ten rok jakoś wyjątkowo szybko minął
    Ściskam Mela
    Ja też się domyślam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :3
      Święta!!!
      Dużo dużo bardzo dużo :D
      Bardzo szybko :P
      Całuski :**
      K.C sister <3

      Usuń
  2. Jesteś psychiczna :* Uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^ To bardzo miłe i trafione :DD
      WESOŁYCH ŚWIĄT! :*

      Usuń
  3. Grunt ze udalo jej sie uciec...;-)
    Ha! Wiedziałam ze Gemma wyleci z takim tekstem.
    Czekam na dalszy ciąg.

    OdpowiedzUsuń