piątek, 12 grudnia 2014

Little Sweet Angel 26

-A tak, no...-zaczęli się zbierać
-Dzięki-pomogli mi wstać-Możemy dokończyć? Niall zaraz umrze z głodu-dłonią pomierzwiłam jego idealnie ułożone włoski 


-Dziewczyno jak mogłaś to zrobić?-udał zabawnie szok
***

Dokończyliśmy. Wypieki się udały i szybko zniknęły (jak myślicie dzięki komu? ;) ) Usiedliśmy w salonie. Rozmawialiśmy, właściwie o niczym, bezsensowne tematy. Zaczęli się zbierać. Zostawili mnie samą, nie chciałam by Hazz zostawał. Usiadłam na sofie, rozmyślałam długo. Wiedziałam, że muszę zacząć przestać żyć starymi koszmarami. Nie mogłam wciąż rozdrapywać starych ran. Musiałam zapomnieć, nacieszyć się tym co mam i tum co tu i teraz. Zebrały się we mnie wszystkie siły. Pokierowałam się do kuchni. Otworzyłam lodówkę. Zrobiłam trzy tosty. Usiadłam przed talerzem. Zdawałam sobie sprawę, że  to mój przełom, czułam potrzebę zrobienia tego. Wzięłam kęs, na początku nie chciało mi przejść przez gardło, później jakoś się udało.Poczułam smak, którego tak dawno nie czułam. Natychmiast zechciałam więcej. Wszystko weszło we mnie. Byłam z siebie dumna, jak nigdy, ale zobaczyłam ile czasu mi to zajęło-1,5 godziny. Coś we mnie pękło, z jednej strony byłam szczęśliwa, a z drugiej załamana. Popłakałam się. Kiedy biegłam do pokoju, akurat Tatiana weszła. Zatrzymałam się, luknęłam w jej kierunku i znów zniknęłam. Widziałam, że za mną podążała. Na szczęście byłam szybsza i zamknęłam się w pokoju zanim zdążyła dogonić mnie. Zsunęłam się po drzwiach i wpadłam w histerię. Wstałam, znalazłam się w łazience. Spojrzałam w lustro. Brzydziłam się sobą. Jak ja mogłam to sobie zrobić?














Hej! No to dawno nie mieliśmy "Little Sweet Angel" ale już jest, krótki, wiem. Nie chcę na tą chwilę pisać więcej tego opowiadania, bo nikt zbytnio się nim nie interesuje, więc wolę zająć się innymi, żebyście czytali, nie olewali. Mam nadzieję, że się spodoba tym nielicznym :)
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

2 komentarze:

  1. Nawet nie wiesz jak poprawiłaś mi dzisiejszy dzień
    Myślałam ,że nie wstanę z podłogi jak przeczytałam,że Niall umrze z głodu haha
    Kochana to było cudne przychodzę ze szkoły a tu takie piękności na których widok od razu się uśmiecham
    Jak byś chciała ,nie miałabym nic przeciwko(czyt.BYŁABYM ZACHWYCONA) Jeżeli pisałabyś dalej to opowiadanie
    Kocham Cię sis :** <333
    Melcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mnie też zawsze bawi obżarstwo Nialler'a :D
      Dziękuję za uznanie Kochana <3
      Postaram się nadal pisać Little Sweet Angel, ponieważ to właśnie to opowiadanie miało być wizytówką mojej strony. Sama nazwa bloga o tym mówi. Bardzo chciałam, aby zdobyło popularność, ale na razie wyświetlenia tego opowiadania nie równają się do innych statystyk ;P No cóż, może będzie lepiej :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń