środa, 31 grudnia 2014

Little Sweet Angel 30 (Surprise x2 ?)

-Chciałbym ci coś powiedzieć-nadstawiła uszu-Nie wiedziałem jak to wyznać, wiele razy walczyłem ze sobą. Wahałem się, ale już jestem pewien. Rozświetlasz mój każdy dzień, kiedy tylko jesteś obok, czuję, że żyję. Michell, kocham cię i chciałbym być kimś więcej, niż przyjacielem-nie wierzyłem, że nareszcie udało mi się to powiedzieć. Bałem się jej reakcji
-Harry-zaczęła. Mój puls drastycznie wzrastał-Już od dawna nie jesteś, tylko, przyjacielem. Jesteś moją drugą połówką, bez której nie istnieję, potrzebuję cię-zamarłem. W duchu już dawno odleciałem ponad chmury-Harry, kocham cię i pragnę, abyś został ze mną do końca-podczas jej przemowy złapałem ją w tali. Przyciągnąłem lekko do siebie. Tak długo czekałem na ten moment. Złączyłem nasze usta w delikatnym pocałunku, który z każdą chwilą pogłębialiśmy. Było idealnie...
***
-Kocham cię-złączyłem nasze usta razem
-Ja ciebie też, Harry. Ja ciebie też-szepnęła. Staliśmy tak przez jeszcze moment. Za rękę wróciliśmy do towarzystwa. Michell miała zamiar usiąść na krześle obok, lecz posadziłem ją na swoich kolanach. Ponownie ją pocałowałem. Wszystkim dookoła szczęki opadły, a my się zaśmialiśmy:
-No co? Chcieliście, to macie-odezwałem się
-Właśnie-przytaknęła mi
-Boże! Nareszcie!-wszyscy chórem się uradowali. Później zaczęły się gratulacje.
Około trzeciej skończyliśmy balować. Na początku Michi wzięła prysznic, następnie ja. Leżała pod pościelą w moim łóżku
-Nie mogę w to uwierzyć-wyznałem stojąc w drzwiach łazienki. Nie odpowiedziała, tylko się uśmiechnęła. Ułożyłem się obok niej i objąłem ją-Kocham cię słońce-musnąłem ustami jej czoło
-Kocham cię-powtórzyła i bardziej wtuliła się we mnie
-Dobranoc-przymknęła oczy, jak i ja. Zasnęliśmy. Nie umiem opisać jakie to uczucie trzymać w ramionach cały swój świat.
*Oczami Michell
Jak to wytłumaczyć? Nie wiem. Zdałam sobie sprawę z tego jak go kocham dopiero,  przy jego wyznaniu. Chyba od zawsze coś do niego czułam.
Obudziła nas mała Emily skacząca po naszym łóżku:
-Wtawajce! Są Swieta! Swieta!-krzyczała. Ledwo się podnieśliśmy
-Jej!-ledwo wydusiłam
-Em, idź przypilnuj naszych prezentów, my zaraz przyjdziemy-odezwał się Harold
-Dobze-wybiegła
-Dzień dobry skarbie-pocałował mnie
-Hej misiek-przywitałam się i wstaliśmy. Zjawiliśmy się przy choince.  Dostałam kilka interesujących przedmiotów. Lecz dwa się wyróżniały:
-Niall! Wariacie! Dziękuję-rzuciłam mu się na szyję. Kupił mi przepiękną gitarę akustyczną, prawie identyczną jaką ja sprezentowałam mu (XD). Otworzyłam małe czerwone pudełeczko od Hazz'y. Ukazał mi się piękny łańcuszek z przywieszką anielskich skrzydeł. Wygrawerowane na nich było "My Angel" Zarumieniłam się na widok tego cuda-Harry, on jest śliczny. Dziękuję-pocałowałam go.
Radowaliśmy się tak z otrzymanych podarunków jeszcze kilka chwil. Pograłam z Nialler'em trochę w duecie na gitarze i pośpiewaliśmy. Atmosfera była bardzo przyjemna. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszych świąt, przynajmniej tak mi się wydawało. To było jak sen. Błagałam, aby nikt mnie nie uszczypnął.
Dni mijały szybko, z każdym kochałam Harold'a coraz bardziej. Trapiły mnie jednak dwie rzeczy. Jedna związana z naszym związkiem, druga nie koniecznie. Bałam się.
Nastał 31 grudzień. Wszyscy wiemy co to oznacza. Mieliśmy powitać nowy rok w pięknym lokalu w centrum miasta. Wyszykowana i gotowa do zabawy wyszłam z pokoju. Harry obkręcił mnie dookoła:
-Wyglądasz...idealnie-musnął moje usta
-Ty również kochanie-puknęłam palcem w czubek jego nosa. Dotarliśmy na miejsce. Wszyscy już tam czekali. Warto wspomnieć o tym, że Niall związał się z moją bliźniaczką. Pospieszyli się, ale nie miałam zamiaru wybijać im związku z głowy. Po pierwsze ufałam obojgu, po drugie byli dorośli. Zabawa była świetna. Oczywiście nie obyło się bez małych wpadek typu pomylenia damskiej toalety z męską przez Zayn'a, czy zbicia okna przez Louis'a. To nazywało się dla nich normą. Tańczyłam właśnie z ukochanym wolny taniec
-Jeszcze pięć minut-oznajmił
-I będziemy starsi o rok-dodałam
-Owszem-z uśmiechem potwierdził-Chcę powitać nowy rok obok ciebie-rozbawił mnie
-Myślałam już, że ze mną na rękach-zażartowałam
-W sumie, nie głupi pomysł-ujął mnie
-Harry! Szaleńcze!-zaczęłam machać nogami, co musiało wyglądać przezabawnie
-Masz rację, oszalałem, z miłości do ciebie-pocałował mnie. Nie obejrzeliśmy się a zaczęło się odliczanie:
-...3,2,1, Happy New Year!-krzyczeli, kiedy my po prostu składaliśmy całusy na swoich ustach
-Szczęśliwego nowego roku-odsunęłam swoją twarz co nie co
-Szczęśliwego nowego toku, księżniczko-zakręcił nami ponownie. Z nim czułam się szczęśliwa, latałam wysoko ponad chmurami, byłam w niebie...





Hejka! SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! <3 Mam nadzieję, że ten rok będzie milion razy lepszy od poprzedniego ^^ Buziaki miśki :** Mam nadzieję, że nie będziecie na mnie bardzo źli za taki chłam :3
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

4 komentarze:

  1. To nie jest chłam.
    Wyszlo bardzo fajnie i na to czekałam.
    Czemu mósz, że chłam?!
    Czekam na kolejne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówię, że chłam bo jakoś mi nie leży ten rozdział ><
      Ale cieszę się, że tobie się podoba :)
      SZCZĘŚLIWEGO KOCHANA <3

      Usuń
  2. Ja Ci dam chłam
    Nieładnie kochana
    Jejku księżniczko,ajj
    My angel :*
    Jej jakie to piękne
    Nowy rok
    Ach...
    Mam przeczucie ,że będzie naprawdę dobry
    Szczęśliwego kochana :**
    Buziaki na Nowy Roczek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba ^^
      Oj Nowy rok :>>
      Ja także :))
      Nawzajem :*
      Całusy na cały roczek :**********

      Usuń