-Nie wiem-posmutniał
-Coś się stało?-zaciekawiłam się-Nie. Po prostu, nie miałem ochoty rozmawiać na pewien ciężki temat i...-zaciął się-...jakoś tak wyszło-stwierdził. Nie dociekałam o co chodzi, sama też nie chciałam być pytana o niektóre zagadnienia. Dawne doświadczenia dały mi niezłą szkołę życia. Zdawałam sobie sprawę, że on nie chce o tym rozmawiać,a ja nie miałam zamiaru go zmuszać. Mimo to, martwiłam się...
***
-Wiesz...Pożyczysz mi jakieś ubrania, bo nie mam żadnych?-zapytałam kiedy skończyliśmy jeść
-Jasne-chciał ponownie wziąć mnie na ręce, ale mu nie pozwoliłam
-Dam radę-spróbowałam stanąć na jedną nogę, udało mi się. Oparłam się o chłopaka
-Myślisz, że to lepsze wyjście?-w połowie drogi się odezwał
-Nie mogę liczyć na to, że wiecznie będziesz mnie nosił-spotkaliśmy się ze schodami
-Usiądź-posadził mnie na jednym ze stopni
-Co ty wyprawiasz?-zachichotałam
-Zaraz wracam-pobiegł do góry i za moment wrócił z kulami-Mam problemy z kolanem, więc mam i to. Weź, tak będzie prościej-podał mi je
-Nie chce mi się-westchnęłam
-Okej-zaśmiał się i ujął jak pannę młodą
-Nie o to mi chodziło-rozbawił mnie
-Proszę-podał mi ubrania
-Idę pod prysznic-oznajmiłam
-Ale nie możesz sama-zaprotestował poważnie
-Nie wejdziesz tam ze mną-ruszyłam ku łazience, ale stanął mi na drodze
-Wprowadzę cię i pomogę. Wejdziesz do wanny i wyjdę, później mnie zawołasz i znów...
-Niall!-uderzyłam go lekko łokciem w klatkę piersiową
-Nie jestem zboczony, tylko się o ciebie martwię-jakby czytał w moich myślach
-Nie jestem gotowa-spuściłam głowę
-Ufasz mi?-złapał mnie za podbródek
-Tak-przytaknęłam
-Obiecuję, że wyjdę kiedy tylko będziesz chciała-jego niebieskie oczy skierowane na mnie, przyprawiały mnie o przyjemne dreszcze
-Dobrze-z niepokojem w głosie zgodziłam się. Oparłam moje dwie dodatkowe "nogi" o ścianę i próbowałam ściągnąć z siebie koszulkę, lecz nie mogłam. Blondyn bez słów pomógł mi to zrobić. Wstydziłam się swoich wystających kości, sinego u dołu brzucha. Spojrzałam na niego, by zaobserwować jego reakcję. Niall tylko luknął na moje ciało i odłożył koszulkę, nie komentował. Ale czułam, że jego myśli nadal są przy tych ranach. Czułam się winna, za to, że trafił na kogoś takiego jak ja, na taką patologię.
*Oczami Nialler'a
Moje serce pękło na milion kawałków, gdy ujrzałem jak potraktował ją ten oprawca. Zaniemówiłem. Jej oczy się szkliły, widziałem, że to dlatego nie chciała abym z nią wchodził. Bała się mojej reakcji, ale dla mnie znaczyła wszystko i nigdy bym nie opuścił jej lub wyśmiał z takiego powodu. Ona na to nie zasłużyła, to był mój anioł. Jeżeli ona cierpiała, ja również, z podwojoną siłą. Nie mogłem. Pomogłem jej zdjąć spodnie od dresu. Po raz kolejny moim oczom ukazały się jej sine uda. Stała przede mną w bieliźnie, znów odczuwałem strach z jej strony. Wyrzuciłem za siebie część odzieży i zrobiłem coś czego się nie spodziewała. Przytuliłem ją, słyszałem jak szybko biło jej serce, a później puls zwalniał. Nie mogłem wyobrazić sobie jak można uczynić to tak niewinniej istocie. Kiedy przedstawiono mi ją w takiej odsłonie, wiedziałem, to było to...
Witam! Mam nadzieję, że się spodoba ;) Jak myślicie, w czym utwierdził się nasz blondasek głodomorek? Piszcie ;D
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Witam! Mam nadzieję, że się spodoba ;) Jak myślicie, w czym utwierdził się nasz blondasek głodomorek? Piszcie ;D
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Ze ja kocha
OdpowiedzUsuńHehe :D Być może, może nie XD
UsuńNo nie wiem co tobie siedzi w glowie...
UsuńNikt tego nie wie :D
UsuńHehe dobre kochana :**
UsuńOj nasz blondynek
OdpowiedzUsuńNasz głodomorek hehe
Ty cudowny geniuszu
No masz ty talencik
jejciu jaki on słodki i tak się o nią martwi oj ajjj
Jakie to śliczne kochanie
K.C. sis
Idę czytać dalej
ściskam
Ps.Padał u mnie śnieg hehe nareszcie :D
Ale nic z niego nie zostało :(
Cieszę się, że podoba Ci się <3
UsuńKc sister :*
Dziękuję :D
Szkoda, że mamy taki płynny śnieg ><