niedziela, 21 grudnia 2014

Rain of scars 18

Nie mogłem. Pomogłem jej zdjąć spodnie od  dresu. Po raz kolejny moim oczom ukazały się jej sine uda. Stała przede mną w bieliźnie, znów odczuwałem strach z jej strony. Wyrzuciłem za siebie część odzieży i zrobiłem coś czego się nie spodziewała. Przytuliłem ją, słyszałem jak szybko biło jej serce, a później puls zwalniał. Nie mogłem wyobrazić sobie jak można uczynić to tak niewinniej istocie. Kiedy przedstawiono mi ją w takiej odsłonie, wiedziałem, to było to...
***
Owinąłem jej bandaż folią, aby się nie zmoczył. Usiadła na napełnionej po brzegi wannie. Wyszedłem, ale zostałem po drzwiami. Czekałem i czekałem. Nareszcie odezwała  się:
-Niall!-krzyknęła
-Mam wejść?-zapytałem
-Tak-zrobiłem jak kazała. Była już pod powłoką piany
-Co się stało?-zamknąłem drzwi za sobą i zbliżyłem się
-Przepraszam-patrzała mi w oczy
-Za co?-nie zrozumiałem
-Że na własne życzenie zraniłam sobie tą stopę i teraz się mną...
-Julia-przerwałem jej-Ja chcę się tobą zajmować. Na nikim mi tak nie zależy-założyłem kosmyk jej blond włosów za ucho. Moje serce prawie wyskoczyło z piersi. Po chwili przerwała ciszę
-Powiesz mi coś jeżeli cię zapytam?-była niepewna. Rozbawiła mnie jej słodka minka
-Oczywiście-potwierdziłem
-Dlaczego pokłóciłeś się z chłopakami? To przeze mnie?-posmutnieliśmy
-Nie-zaprzeczyłem-Widzisz-zacząłem, choć  wiedziałem, że nie będzie mi łatwo. Lecz ja wiedziałem o niej tak wiele, ona natomiast o mnie tak mało, że pragnąłem jej opowiedzieć o tym co zaszło-...Bardzo mnie skrzywdziła, a oni tylko mi o tym przypomnieli, ale to nic. Nie długo będzie dobrze-udało mi się. Powiedziałem jej o tym jak wykorzystywała mnie moja pierwsza i jedyna dziewczyna, która, wydawało mi się, kochałem. Ona nic nie odrzekła, pozostała w milczeniu. Jedyne co zrobiła to złapała mnie za dłoń. To dodało  mi otuchy, bardziej niż słowa mogłyby to zrobić.

*Miesiąc  później
Dni mijały, a z nimi nasilały się moje emocje, jeżeli chodzi o dziewczynę. Jej stopa była już zdrowa. Zaczęła uczyć się u mnie w domu, każdego dnia otwierała się coraz bardziej. Nasza więź zacisnęła się jeszcze mocniej. Wspieraliśmy się nawzajem, wszystko szło dobrze. Jedyne co przygnębiało Julę, to to, że media robiły z niej patologię, którą gwiazdor przyjął tylko z litości. Czasami płakała przez słowa na jej temat, ale nie pozwalałem długo się jej zadręczać. Rany na udach i brzuchu powoli znikały, informowała mnie o tym, ufała mi. Pogodziłem się z chłopakami. Często gościli w moim...naszym domu, pomagali blondynce w zawieraniu relacji. Było to coś w rodzaju terapii, która przynosiła efekty. Była moją porcelanową laleczką, bałem się o nią bardziej niż o siebie. Nie chciałem na nią naciskać, dawałem jej wolną rękę, do niczego  nie zmuszałem.
Pewnego dnia dostałem wiadomość od managera, załamałem się. Wróciłem do domu, Julia czekała w salonie. Zbliżyłem się i przywiałem ją przytuleniem:
-Coś się stało?-natychmiast zauważyła
-Okazało się, że trasa przyspiesza i już za półtora tygodnia wyruszam w pięciomiesięczną podróż-ta iskierka w jej oczach zgasła. Opadła na kanapę. Usiadłem obok i pozwoliłem jej wypłakać się w ramię. Moje serce umierało stopniowo z każdą jej łzą. Nie wiedziałem co zrobić, nie miałem wyjścia. To i tak  kiedyś by nastało. Dla nas to znaczyło tragedię. Nie mogliśmy bez siebie żyć. Nie wyobrażałem sobie świata poza nią. Łkała bardzo długo, nie wiedziałem co  powiedzieć...

4 komentarze:

  1. O nie!!
    Dlaczego?!?!?!?!?!
    Niech zabierze ja ze soba.
    Czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonamy się nie długo, jak i czy spróbują temu zaradzić.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Trasa jejku sis z każdym postem coraz bardziej mnie dziś zaskakujesz
    Opowiedział jej o sobie mmm
    Jejku jacy oni są słodcy
    Nasz kochany Niall :*
    Buziaki
    Ściskam
    Melcia
    <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że podoba Ci się :3
    Całuski kochana :**
    Ly <3

    OdpowiedzUsuń