poniedziałek, 22 grudnia 2014

Rain of scars 19

-Coś się stało?-natychmiast zauważyła
-Okazało się, że trasa przyspiesza i już za półtora tygodnia wyruszam w pięciomiesięczną podróż-ta iskierka w jej oczach zgasła. Opadła na kanapę. Usiadłem obok i pozwoliłem jej wypłakać się w ramię. Moje serce umierało stopniowo z każdą jej łzą. Nie wiedziałem co zrobić, nie miałem wyjścia. To i tak  kiedyś by nastało. Dla nas to znaczyło tragedię. Nie mogliśmy bez siebie żyć. Nie wyobrażałem sobie świata poza nią. Łkała bardzo długo, nie wiedziałem co  powiedzieć...
***
-Zostanę tu sama?-trochę się uspokoiła. Serce mi się krajało, kiedy widziałem ją w takim stanie. Miała w oczach nadzieję, ale byłem bezsilny
-Postaram się przyjeżdżać jak najczęściej. Els, Sophia i Pezz będą wpadać-łagodnie odpowiedziałem. O tym nie wspominałem, w ciągu miesiąca Julia poznała dziewczyny i nawet zamieniła z nimi kilka słów. Wszyscy wiedzieli co przeszła i byli delikatni
-Ale to nie to samo, będzie mi ciebie brakować-tuliła się do mnie mocno. Chciałem zapamiętać to uczucie, przecież miało mi go brakować tak długo
-Wiem, nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym zostać-łzy zebrały się w moich oczach, a głos drżał. Podniosła się i złapała moją twarz w dłonie
-Damy radę, tylko nie płacz-ponownie rzuciła mi się na szyję.
*10 dni później
Byłem już spakowany, walizki stały w przedpokoju. Trzymałem Julię na kolanach w tych ostatnich chwilach spędzonych razem. Pozostawaliśmy w milczeniu. Wszystko wydawało się takie szare, bez wyrazu. Czekaliśmy jak na śmierć. Miałem opuścić najistotniejszą osobę w moim życiu. Bolało jak cholera. Usłyszałem dźwięk podjeżdżającego samochodu, wiedziałem co to oznacza. Blondynka powstała bez słów i ruszyła do przedpokoju. Poszedłem za nią. Mój szofer już zabierał torby. Stanęliśmy naprzeciwko siebie
-Będę czekać-szepnęła. Widziałem jak jej piękne ślepia się szklą
-Już niedługo wrócę, obiecuję-pocałowałem ją w czoło i przytuliłem
-Będę tęsknić-łkała
-Ja też-oboje płakaliśmy
-Dziękuję za to, że jesteś-trzęśliśmy się z rozpaczy
-Dziękuję za to, że jesteś-powtórzyłem. Jeszcze raz musnąłem jej czoło i wyszedłem. Pomachała mi kiedy odjeżdżałem. Nie mogłem się uspokoić, to było nierealne.
*Oczami Julii
Zostawił mnie. To był koszmar. Ten wielki dom, wydawał się taki pusty. Wszystko przybrało ciemne barwy. Opadłam na sofę i łkałam resztę dnia. Przestałam tylko kiedy rozmawiałam z Niall'em na video kamerze.
Mijały dni, tygodnie, jego nadal nie było. Byłam wrakiem. Zawsze przygotowywałam dwa posiłki i udawałam, że jest obok. Brakowało mi jego śmiechu, jego radosnych oczu, po prostu jego. Codziennie rozpaczałam. Dziewczyny mnie odwiedzały, ale nie chciałam z nimi rozmawiać. Jedyna osoba z którą zamieniałam słowo, był Nialler. Codziennie do mnie dzwonił, pisał, rozmawiał. Tęskniłam za nim, nie umiałam poradzić sobie samotnie.
Nareszcie przyszedł ten dzień, ostatni dzień naszej rozłąki. Miał mieć miesięczną przerwę, ponieważ Liam złamał rękę. Lubię Payne'a, ale cieszyłam się z  wiadomych powodów. Nic osobistego, po prostu nie wytrzymałabym więcej bez mojego blondaska. To był jedyny dzień, gdzie nie płakałam. Po prostu nie umiałam. O 22.00 lądowali. Miałam czekać w domu. Około godziny 21.00 usłyszałam, że drzwi się otwierają. Szczęśliwa poszłam przekonać się czy to nie Horan. Niestety. Moje serce stanęło na moment. Całe życie przebiegło mi przed oczami, napełnionymi już łzami. Wszystko wróciło. Zaczęłam uciekać. Byłam w połowie schodów, kiedy złapał mnie za kostkę i pociągnął na dół. Wiedziałam jak to się skończy. Mojego koszmaru, nadszedł ciąg dalszy...










Witam! Jak idą przygotowania do Świąt? To coś wspaniałego, ale okropnie wyczerpującego, niestety.
Jak myślicie, co stanie się z Julią?
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

4 komentarze:

  1. O.O
    ...
    ...
    ..
    .
    Jeeej
    Wrócił aaaa Julia,biedna
    Niall ratuj ją pliss czekam na cud
    Kochanie to żeś mnie zszokowała
    Nie pierwszy i nie ostatni raz
    Oj nie powiem ale te święta arr
    Powiedz mi kochanie jak trzeba być nie normalnym, by robić sobie remoncik w pokoju na święta oj trzeba być
    No i genialna ja dostała 4 książki A4 po gdzieś 200 stron na konkurs informatyczny faajnie c'nie?
    Hehe święta zapowiadają się ciekawie,oj tak
    Powodzenia z przygotowaniami do świąt
    Ściskam Mela
    K.C. Sis <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeszcze Nialler nie wrócił :(
      Za to ktoś niebezpieczny odwiedził Julię ><
      Cieszę się, że udało mi się Cię zaskoczyć :D

      Oj, współczuję tyle roboty :P
      Dziękuję i nawzajem :)
      Całuski Kochana :**
      K.C SISTER <3

      Usuń
  2. Czekam na kolejny z nadzeja ze Niall ja uratuje... :-)

    OdpowiedzUsuń