sobota, 10 stycznia 2015

Girl on the show 2

Wpędził mnie do jakiegoś pokoju.
Stali tam czterej faceci, w wieku około 24 lat. Rozejrzałam się po ich twarzach. Pierwszy-blondyn o nastroszonych kędziorach, niebieskie oczy, kolczyk w dolnej wardze, pełno tatuaży. Drugi-wysoki lokacz o zielonych oczach, także mnóstwo dziar. Kolejny-Mulat, przystojny, także pokryty tuszem. Później spostrzegłam-ideał, brunet, niesamowite błękitne kryształki wpatrujące się w moją osobę, cudo. Lecz później-zatkało mnie. Łzy ponownie zaczęły spływać po moich policzkach:
-Li...Liam?-drżącym głosem zapytałam
***
-Co ty tu robisz?-postawiłam kilka kroków przed siebie, lecz gdy tylko się do nich zbliżyłam lokaty odepchnął mnie
-Nie tak prędko-warknął
-Nie dotykaj jej!-krzyknął mój brat i rzucił się na zielonookiego
-Nie fikajcie-rozdzielił ich ten najprzystojniejszy i podszedł tak, że czułam jego oddech na szyi-Jeżeli chcesz czuć się bezpiecznie, musisz być grzeczna-te jego cudowne oczy...Stop!-musiałam się powstrzymywać od fantazjowania o nim-Jesteś grzeczną dziewczynką?-złapał mnie za podbródek ze swoim cwaniackim uśmieszkiem. Pokiwałam głową na tak. Nie ze strachu, nie miałam go w oczach, nie odczuwałam nawet go. To było coś w rodzaju zauroczenia. Zaśmiał się szyderczo (?) i wrócił do reszty. Liam unikał mojego wzroku, nie chciał na mnie patrzeć-Li, zabierz ją do pokoju i przedstaw jej wszystko-rzucił i odwrócił się by zniknąć za tylnymi drzwiami. Mój brat szybko wziął mnie pod rękę i wrzucił do jakiegoś innego pomieszczenia. Stało tam wielkie łóżko, okryte białą pościelą pokrytą czerwonymi plamami. Wiedziałam po czym to były znaki. Na ścianach wisiały przeróżne narzędzia tortur, mroziło krew w żyłach. Cały czas cicho łkałam:
-O co tutaj chodzi? Dlaczego...?
-Ice-przerwał mi trzymając ręce na karku-Jak mogłaś? Tyle razy cię prosiłem, nie szwendaj się po lasach. Ile razy?-jego głos drżał
-Ja...Czemu mi nie powiedziałeś?-jąkałam się
-Właśnie dlatego-rozłożył ręce wskazując na otoczenie-Gdybyś się o czymkolwiek dowiedziała, trafiłabyś tu. Ale nie, musiałaś żyć własnym rozumem i łazić po miejscach w które nikt nie zagląda-luknął na mnie. Ryczał
-Po co tu jestem?-zapytałam nie chcąc nawet się do niego zbliżać. To było okropne. Wcześniej nie zauważyłam tylu tatuaży na jego ciele. Tej ciemnej strony mojego brata. Jak mógł?
-Ice, zrozum. Widziałaś jak Harry wypełnia zlecenie, musiał cię tu przywlec. Będziesz kolejną dziewczyną na pokaz-chodził po pokoju nerwowo
-Jaką dziewczyną na pokaz?-nie umiałam powstrzymać łez
-Polega to na tym, że Louis, nasz szef, wybiera dziewczynę, która robi za jego ozdobę. Chodzi z nim na spotkania biznesowe, pomaga załatwiać ciałem zlecenia i tak dalej. Właśnie skończył z ostatnią, już miał szukać nowej, ale sama się podstawiłaś-z wyrzutem wyjaśnił
-Jak to "skończył"?-ledwo wydukałam
-Nie rozumiesz? Jeżeli nie jesteś mu posłuszna, przyprowadza cię tu. Ma stopnie tortur, najwyższy dzieje się na tym materacu. Ostatnią potraktował tak brutalnie, że...Nie przeżyła-ostatnie słowa wypowiedział szeptem. To co mówił, wydawało się tak nierealne. Bałam się, zaczęłam się bać. Ja nie wiedziałam co powiedzieć
-Zabierz mnie stąd-cała się trzęsłam. Dopiero wtedy nasze ciemne oczy spotkały się
-Nie teraz, uratuję cię, ale jeszcze nie teraz. Jeżeli spróbuję ci pomóc bez dalszego planu, zabiją mnie, później wykończą ciebie-zamaszyście podszedł do mnie i objął mnie mocno
-Nie chcę tu być-wyszeptałam
-Wiem skarbie, wiem. Musisz być grzeczna-odrzekł równie cicho. Gładził moje włosy tak delikatnie. Tak bardzo przerażało mnie to wszystko...












Hejka! Oto rozdział drugi, który mam nadzieję się spodoba :3
Przypominam o moim drugim blogu: mystery1directionff.blogspot.com
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

4 komentarze:

  1. Co to ma w ogóle być?!
    Takie krótkie?!

    Nie no żarcik.
    Cudowne, Louis...
    Tego się nie spodziewałam, ale mega jestem szcześliwa, że ona będzie musiała przy nim być! I w ogóle z nim.
    No no czekam na kolejne!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błagam, więcej mnie tak nie strasz :3
      Cieszę się, że jesteś zadowolona ^^
      No ma z nim być i wgl, ale jak bardzo musi się pilnować
      Już niedługo :**

      Usuń
  2. To jest genialne
    Loui jako zły
    Uuu będzie ciekawie
    Ciekawe czy będzie chciał jej coś zrobić
    Myślę że Liaś nie da jej skrzywdzić
    Cóż poczekamy zobaczymy
    Więc będę czekać
    Buziaki
    Mela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jej! Cieszę się, że tak uważasz ^^
      Myhym :D Bad Lou (jak to brzmi XD) :D
      Zobaczymy :>>
      Całuski :**

      Usuń