środa, 7 stycznia 2015

I didn't forget where I belong 10

-To co?-Hazz pocierał dłoń o dłoń-Ruszamy-otworzył drzwi i wystrzelili przed siebie. Zostałam tylko ja i Tommo
-Madame-wystawił w moim kierunku zgiętą dłoń. Wzięłam go pod rękę i wspólnie ruszyliśmy. Moje serce biło bardzo szybko. Stresowałam się...
***
Zbliżaliśmy się do czerwonego dywanu. Moje serce biło coraz szybciej. Pierwsi wysiedli chłopcy, następnie Lou poczekał aby podać mi dłoń. Wzięłam głęboki oddech i ujęłam ją. Puścił mi oczko co dodało mi nieco otuchy. Kiedy stanęłam na równe nogi rozległo się wiele wdychanie, nikt nie wierzył, że to ja. Flesze na moment się zatrzymały. Stres sięgał zenitu. Uśmiechnęłam się, fotografowie ponownie zaczęli cykać fotki. Kamień spadł mi z serca:
-Widzisz? Nie jest tak źle-Louis wziął mnie pod rękę ruszyliśmy w kierunku tego miejsca, gdzie zadawano pytania. Tego najbardziej się obawiałam. Zbliżyliśmy się tam. Od razu zasypano mnie licznymi zapytaniami:
-Skąd się tu wzięłaś? 
-Czy jesteście razem? 
-Ktoś wie o twoim pobycie tu?
-Co robisz w Londynie? Czym się zajmujesz?
-Co spowodowało, że stoisz tu dzisiaj?-nie umiałam skupić się na żadnym z nich, więc nie odzywałam się. Zwyczajnie weszłam z Tomlinson'em do środka. Było pięknie. Niestety wszyscy patrzeli tylko na mnie
-Louis? Może ja lepiej wrócę do domu? To miał być wasz wieczór, nie mój...-spojrzałam na niego
-Diana, przestań. Nie wymarzyłbym sobie lepszej partnerki-myślałam, że usłyszy mój puls-Cieszę się, że poświęcają ci uwagę. Kto nie robiłby tego widząc taki cud-stwierdził uśmiechając się i bawiąc się moją dłonią. Moje myśli-Ipppp...(wiecie taki pisk szczęścia)
-Na pewno?-sprawdzałam
-Tak-zaśmiał się. Usiedliśmy, światła zgasły itd. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Nareszcie chłopcy mieli wejść na scenę i wykonać wybrany przez siebie utwór z nowej płyty. Z szerokim uśmiechem obserwowałam jak ustawiają się na scenie. To chyba była...duma (?). Rozbrzmiała bardzo miła dla ucha muzyka, przyjemnie się słuchało, lecz po, już, pierwszych słowach, dostałam mini zawału:


Twoje zdjęcia na pierwszych stronach gazetSprawiają, że wyglądasz na taką małąJak ktoś mógłby za tobą w ogóle nie tęsknić?
Oh-ah-oh
Nigdy bym się nad tobą nie znęcałOch, nie jestem kryminalistąMówię w innym językuAle nadal słyszę twoje wołanie
Diana, pozwól mi być tymKtóry rozpali ogień w twoich oczachByłaś samotnaNawet mnie nie znaszAle czuję, że płaczeszDiana, pozwól mi być tymKtóry podniesie twoje serce i uratuje ci życiePewnie nie zdajesz sobie sprawyKochanie, ty mogłabyś uratować moje
Diana

Minęły tylko cztery miesiące, aleUpadłaś bardzo niskoJak ktoś w ogóle mógłby wprowadzić cię w błąd?
Oh-ah-oh

Chcę do ciebie dotrzećChcę zburzyć te muryMówię w innym językuAle nadal słyszę twoje wołanie

Diana, pozwól mi być tymKtóry rozpali ogień w twoich oczachByłaś samotnaNawet mnie nie znaszAle czuję, że płaczeszDiana, pozwól mi być tymKtóry podniesie twoje serce i uratuje ci życiePewnie nie zdajesz sobie sprawyKochanie, ty mogłabyś uratować moje
Wszyscy czegoś potrzebujemyTo nie może być już koniecGdybym mógł cię objąćPrzysięgam, już nigdy nie pozwoliłbym ci upaść

Diana, pozwól mi być tymKtóry rozpali ogień w twoich oczachByłaś samotnaNawet mnie nie znaszAle czuję, że płaczeszDiana, pozwól mi być tymKtóry podniesie twoje serce i uratuje ci życiePewnie nie zdajesz sobie sprawyKochanie, ty mogłabyś uratować moje
Oh-ah-ohDianaOh-ah-oh-oh-oh-oh-oh-ohDianaKochanie, ty uratowałabyś mojeOh-ah-ohDianaOh-ah-oh-oh-oh-oh-oh-ohDianaKochanie, ty uratowałabyś moje



Moja pierwsza myśl to: CO TU SIĘ K**** DO CHOLERY JASNEJ DZIEJE?!. Oniemiałam. Napisali piosenkę, ewidentnie o mnie. Co jest?! Zastanawiałam się tylko, który to wymyślił. Miałam ochotę naraz ich zabić, przytulić i rozpłakać się. Czekałam tylko na te wszystkie komentarze ze strony fanów: "Diana to złodziejka! Jak mogła ukraść nam naszych chłopców!", nie byłabym zdziwiona.
Odprowadzałam ich wzrokiem na wcześniejsze miejsca. Ale zaraz, zaraz, brakowało Lou:
-Harry! Harry!-cicho wołałam i pociągnęłam go na miejsce obok siebie-Co to miało być?-warknęłam przez zęby
-Piosenka?-"nie no zaraz mu przywalę"-pomyśałam
-Wiem, że piosenka idioto. Pytam się czemu napisaliście ją o mnie?-wzruszył ramionami
-To nie my jesteśmy autorami-wskazał na siebie i resztę
-A kto, do jasnej anielki?-nie wytrzymywałam i złapałam go za kołnierz przyciągając go do siebie
-Lou-oznajmił. Dałam Styles'owi luzu. Zszokował mnie. Tomlinson napisał o mnie piosenkę? I to podjeżdżającą pod miłosną?-pytałam się w myślach. To nie składało się w całość, przynajmniej z mojej perspektywy-Czeka na balkonie-puścił mi z cwaniackim uśmiechem oczko i uciekł mi. Wstałam z miną, jakbym przed chwilą ujrzała ducha i zwróciłam się na taras...







Hejka! Oto kolejny rozdziałek :3 Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni c:
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*









2 komentarze:

  1. Omg
    Dziewczyno
    To było genialne
    Lou ajj
    I ta piosenka achh
    Mmm normalnie bosko
    I to zdanie czeka na balkonie
    Będę wyczekiwać kolejnego
    Dużo weny kochana
    Buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheszki :DD
      Cieszę, się że Ci się podoba ^^
      Nie dziękuję (u know what I mean :) )
      Całuski :**

      Usuń