-Co moi rodzice?-nie dawałam za wygraną
-Gratulacje cymbale-Mulat uderzył lokatego w tył głowy
-Ał-syknął
-Mówcie-wstałam
-Twoi rodzice przylecieli do Londynu i za wszelką cenę chcą cię znaleźć-Tommo znów pociągnął mnie na swoje kolana
-Słucham?-oniemiałam. Czułam jak bladnę...
***
-Diana, Diana skarbie-cucili mnie kiedy leżałam pół przytomna na sofie
-Błagam, powiedzcie, że żartowaliście-mruknęłam niezadowolona
-Niestety nie-uderzyłam głową w poduszkę za moją głową całkiem mocno.
Cały dzień chodziłam bez sensu po mieszkaniu. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Miałam schizy. Wydawało mi się, że cały czas ktoś mnie obserwuje. Byłam sama. Chłopcy pojechali na podpisywanie płyt. Co moment przeglądałam strony internetowe poszukując informacji o sobie. Czytałam jakiego to skandalu nie wywołałam i jak to wiele osób zastanawia się gdzie przebywam na stałe. Zamknęłam laptop i usiadłam na łóżku, jakbym czekała na coś. Nagle usłyszałam silne pukanie do drzwi. Moje serce stanęło na moment. Podeszłam cicho i zajrzałam przez "judasza". Otworzyłam zamaszyście:
-Musisz mnie tak straszyć?!-warknęłam i odeszłam w głąb mieszkania dając tym samym wstęp Zayn'owi do środka
-Nie, ale lubię-zatrzasnął za sobą barierę i podążył za mną
-To nie jest zabawne-opadłam na sofę i przytuliłam się do poduszki
-Dobra, wybacz-usiadł obok
-Gdzie reszta?-bawiłam się palcami
-Musieliśmy jechać różnymi samochodami, żeby wszyscy paparazzi nie pojechali na nami. Wiesz, nie chcemy wyjawić miejsca naszego zamieszkania. Po pierwsze okrążaliby nas od rana, po drugie twoi rodzice...-wyrecytował
-Yhym-przerwałam tym samym karząc mu nie kończyć-Jak poszło?-obojętnie zapytałam
-Spoko. Wiesz krzyk, ekscytacja, łzy, norma-zażartował
-W sumie-zaśmiałam się lekko-Nie mogę przestać myśleć o tym co będzie kiedy ich spotkam-ręce mi opadły i spojrzałam na Mulata
-Nie możesz się tak przejmować, to osoby, które dały ci życie, na pewno cię zrozumieją-Oj gdybyś ich znał-pomyślałam
-Mam nadzieję-westchnęłam. Nagle do mieszkania, bez zapowiedzi, wpadli Niall i Liam
-Nie udało się, są pod blokiem-zdyszani oznajmili. Natychmiast podbiegłam z Zayn'em do okna. Rzeczywiście chmara dziennikarzy stała pod drzwiami i nie chciała przepuścić Harold'a i Lou. Dosłownie ich blokowali
-Ja tak nie mogę-stwierdziłam i zaczęłam zmierzać ku wyjściu'
-Diana, wtedy dowiedzą się...-złapał mnie Li
-Nie obchodzi mnie to, nie chcę żebyście przeze mnie mieli problemy większe nisz dotychczas-wystrzeliłam przed siebie. Natychmiast wszystkie obiektywy skierowały się na mnie i ponownie zaczęli zasypywać mnie pytaniami-Cholera jasna!-wrzasnęłam przykuwając uwagę także zszokowanych chłopców-Tak! Mieszkam tu, z nimi! Tak! Tak! Tak! Tak! Od prawie dwóch miesięcy! Tak, jestem z tym oto Louis'em Tomlinson'em!-złapałam swojego ukochanego za dłoń i stanęłam pomiędzy tymi wszystkimi ludźmi-A teraz dajcie nam żyć i jedzcie sprzedać te informacje! Zostawcie nas tylko w spokoju!-wydarłam się na nich i pociągnęłam za sobą niebiesko i zielonookiego. Wprowadziłam ich do swojego mieszkania i stanęłam wkurzona na środku salonu. Obserwowali mnie oniemiali
-Skarbie, nie wiedziałem, że masz w sobie tyle agresji-szczerząc się mruknął Lou
-Zazwyczaj nie mam, ale nie dam im wykorzystywać was-dałam przytulić się do Louis'a
-Spokojnie misia-pocałował mnie w czoło
-Staram się-westchnęłam...
Hejka! Wiem, że nuda, ale musiałam wprowadzić ;) I hope You'll enjoy it <3
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Uuu coś z tego wyniknie
OdpowiedzUsuńWkurzyła się *.*
Jestem ciekawa jak szybko zjawią się jej rodzice
I co dalej
Ajj jaki Lou jest dla niej kochany
Jej po prostu cudowne
Kocham
Kocham
Kocham <333
Czekam na kolejny
Buziaki
Powodzenia w pisaniu i dużo weny:***
Miau :3 Dobrze, że się zastanawiasz :D
UsuńCieszę się, że Panienka zadowolona ^^
Dziękuję :)
Całuski
KC SIS <3
Co za agresja!
OdpowiedzUsuńRany, myślałam, że ich rozszarpie!
Lou taki zakochany, aww
Czekam na kolejny!!
Hehe :D
UsuńDziewczyny są zdolne do wszystkiego :*
Awww :3
Już niedługo :*