poniedziałek, 5 stycznia 2015

I didn't forget where I belong 9

-Okej, może i to było straszne życie. Ale powiedz. Co TO...-rozejrzał się Horan-za życie? Siedzisz całymi dniami w domu, nigdy nie wychodzisz i ukrywasz się. To właśnie w ten sposób żyjesz w klatce-wyrecytował. Miał rację. Przecież to także nie był wymarzony żywot. Rzeczywiście trwałam w zamknięciu. Musiałam dokonać wyboru. Jeszcze nigdy nie miałam tak trudnego do dokonania...


***
Nie umiałam odpowiedzieć, wysłowić się. Zamilkłam i spuściłam głowę. Z jednej strony nienawidziłam życia wyreżyserowanego przez rodziców, którzy ledwo pamiętali o moim istnieniu. Lecz z drugiej, jaki sens ma ciągłe trwanie w ukryciu? Każda decyzja miała swoje plusy i minusy. Wstałam od stołu. Nie chciałam, żeby widzieli, że...Płaczę. Powoli, szurając nogami trafiłam do pokoju nawet nie zamykając za sobą drzwi. Usiadłam na dłuuugim parapecie opierając się o ścianę i pozwalałam łzom opuszczać me ciemne oczy. Naprzeciw mnie zajął miejsce Louis. Nie musiałam patrzeć by go poznać. Woń jego perfum wyprzedzała jego fizyczną obecność. Czułam jego wzrok na sobie. Oderwałam uwagę od  krajobrazu za szybą i luknęłam na niego. Miałam rację. Jego nieziemskie błękitne jak ocean ślepia nie odrywały się od mojej postaci. Cisza panująca pomiędzy nami wcale nie należała do krępujących. Przed długi czas wpatrywaliśmy się w siebie bez słowa. W pewnym momencie Lou powstał i usiadł zdecydowanie bliżej mnie. Otarł moje łzy i wyszeptał:
-Zrób to co każde ci serce-ujął moją twarz w dłonie i musnął ustami moje czoło-Nieważne jaką decyzję podejmiesz, masz po prostu być szczęśliwa-pogładził moją dłoń
-Dziękuję-lekko uniosłam kąciki moich ust. Ponownie milczenie nastało. Tomlinson, po raz ostatni, spojrzał na mnie i wyszedł. Odprowadziłam go wzrokiem i ponownie skierowałam go na ulicę za oknem. Ujrzałam małą dziewczynkę trzymająca za ręce oboje rodziców. Byli tacy szczęśliwi. Nic ich nie obchodziło. Jej ojcu nie urywał się wziąć telefon, a matka nie przejmowała  się tylko opinią ludzi przechodzących obok. To można było nazwać rodziną. Dało mi to do myślenia. Po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że nie powinnam ukrywać się przed nimi. Przecież byłam dorosła. A im i tak na mnie nie zależało. I tak nie widywaliśmy się częściej niż co miesiąc. Postanowiłam.
Dochodziła 16.00. Wzięłam długą kąpiel, naprawdę długą. Wysuszyłam włosy, rozczesałam je i założyłam opaskę z kokardą umieszczoną na jej prawym boku. Oczy podkreśliłam eyeliner'em oraz cieniami w barwach jasno różowych. Na kości policzkowe nałożyłam bronzer i makijaż miałam z głowy. Wybrałam jeszcze kreację i byłam gotowa. Akurat dochodziła 19.30. Za dziesięć minut miała być limuzyna po chłopców. Przejrzałam się jeszcze w lustrze, byłam całkiem zadowolona z tego widoku. Szybko pokierowałam się na górę. Chłopcy właśnie kroczyli ku drzwiom wyjściowym, lecz gdy mnie ujrzeli wszyscy się zatrzymali z wielkimi uśmiechami. Wyglądali naprawdę przystojnie. Przeskanowali mnie, podobnie jak ja ich. Cieszyliśmy się do siebie nawzajem, dopóki Lou się nie odezwał;
-Niesamowicie...-skomplementował mnie
-Wy także-zachichotałam
-Przepraszam za to rano-zbliżył się Horan
-Przestań. Dziękuję ci, bez tego nie zdałabym sobie sprawy jak wiele mnie omija przez przesiadywanie w domu-poprawiłam jego kołnierz z uśmiechem
-Kocham cię mała-rozłożył ramiona, w które natychmiast wpadłam
-Ja ciebie też, Nialler-wypuścił mnie
-To co?-Hazz pocierał dłoń o dłoń-Ruszamy-otworzył drzwi i wystrzelili przed siebie. Zostałam tylko ja i Tommo
-Madame-wystawił w moim kierunku zgiętą dłoń. Wzięłam go pod rękę i wspólnie ruszyliśmy. Moje serce biło bardzo szybko. Stresowałam się...



Hejka! Jak myślicie, co będzie dalej? Piszcie ;) Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni z tego rozdziału :D
Przypominam o moim nowym blogu: http://mystery1directionff.blogspot.com/
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

6 komentarzy:

  1. Krotkie ale piekne : ;3333

    Hej hej hej kochana !" ;D
    Zapraszam cie na mojego nowego bloga "Now is good" .Jest troche inny od poprzednich , Zac Efron w roli glownej :D
    www.niech-bedzie-teraz.blogspot.com

    Licze na twoj komentarz i opinie (::

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona ^^
      Oczywiście, zajrzę do Ciebie :*
      Również zapraszam do mnie częściej i na nowy blog: http://mystery1directionff.blogspot.com/
      Pozdrawiam :^

      Usuń
  2. Cudne! Chciałam Ci podziękować za nominację do LA,ale nie mogę jej zrobić(długo by tłumaczyć :( ), ale za to zapraszam na chyba ostatni w ostatnim czasie rozdział na http://historia-anorektyczki.blogspot.com/ Mam nadzieję,że zajrzysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :3
      Dobrze rozumiem
      Błagam, nie rób tego. Zostań, nie przestawaj pisać c: Bardzo podoba mi się twój blog :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  3. Genialny
    W końcu wyjdzie
    Jestem ciekawa co się tam zdarzy
    Lou ajj <3
    Po prostu cudownie
    Czekam na ciąg dalszy :D
    Buziaki sis :***
    Mela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ^^
      Nareszcie, masz racje :3
      Cieszę się, że jesteś zadowolona :))
      Całuski :*
      KC sister <3

      Usuń