***
Nie. Siedzieli i czekali aż się uspokoję. Patrzeli na mnie z grobowymi minami. Nie wiedziałam jak tak można. Przecież to nie do pomyślenia. To był mój ojciec (!) oraz brat (!), a kiedy ja histeryzuje, oni jakby siedzieli na kazaniu. Są, bo są, czekając tylko na koniec. Udało mi się uspokoić. Zobaczyłam coś na jego nadgarstku. Wszytko stało się jasne:
-To ty-nie spuszczałam wzrok z tej blizny, charakterystycznej blizny
-Pamiętasz to jeszcze?-zszokowany spytał
-Tak. Tęskniłam za tobą, myślałam, że już nigdy cię nie zobaczę. A do tego jesteś moim bratem i...-ponownie zaczęłam płakać. Widziałam jak chłopak się waha. Zerkał co moment to na mnie, to na ojca. Nareszcie się zdecydował. Pojawił się mój stary Niall. Przytulił mnie. Ten Nialler, z którym bawiłam się w rodzinie zastępczej dopóki nie zabrano mi go. Ten czuły, zabawny, miły, kochany blondas. Ten, którego tak kochałam. Nigdy nie pomyślałabym, że to moja rodzina. Kiedyś tylko on był moim przyjacielem. Miałam zaledwie pięć lat, a pamiętam jakby to było wczoraj. To jak rozrabialiśmy i wspólnie obrywaliśmy za wygłupy. Zmienił się nie do poznania. Jak mogłam go uderzyć?!-wrzeszczałam na siebie w myślach. Tulił mnie i tulił
-Przestańcie, tu nie ma emocji-warknął tato. Chłopak z żalem oderwał się ode mnie. Przestałam beczeć. On spuścił głowę, nie zareagował. Nie miałam zamiaru tak tego zostawić. To, że on się bał nie znaczy, iż ja także
-Jak to nie ma emocji?!-wstałam-Do cholery jasnej! Nie widziałam kilkanaście lat, osoby, która kiedyś była moim całym światem. Dowiaduję się, że jednak mam rodzinę i to taką! A ty do cholery mówisz do mnie, że to nie miejsce na okazywanie uczuć?!-nie zmienił nawet miny, nadal pozostawał poważny-Nie będziesz mi życia układał!-wydarłam się na całe gardło
-Ale tego życia mogę cię nauczyć-ze spokojem wstał i zbliżył się do mnie-Po raz pierwszy ktokolwiek miał odwagę mi się postawić-złapał mnie za podbródek-Jestem pod wrażeniem-stwierdził z grobową miną-Jesteś najlepszą ze wszystkich z którymi miałem do czynienia-zaczął kręcić kółka po pomieszczeniu-Gdyby nie jeden fakt, już stałabyś na podium-moje serce na moment się zatrzymało-Wprowadzić go-zwrócił się do jednego z jego "goryli". Odwróciłam się. Nialler powstał i prawie nie ukazując tego gestu złapał mnie za dłoń. Miałam wrażenie, że on wie. W pomieszczeniu pojawił się Liam. Patrzał na mnie ze łzami w oczach. Zamknięto drzwi. Pomiędzy mną a nim stał ojciec-Oto i ten "fakt"-namalował cudzysłów w powietrzu-Obserwowaliśmy was. Wiemy co działo się ostatniej nocy-mentalnie już leżałam na podłodze. Bałam się jak nigdy, nie o siebie. O niego-Ty dziecko jeszcze nie wiedziałaś, ale Payne tak. Złamaliście zasady, właściwie on złamał-luknął wrogo na Li-Będzie kara, chyba zdajcie sobie z tego sprawę-zamarłam...

Hejka! Oto kolejny rozdział. Zaskoczeni? :) Mam nadzieję, że się spodoba ^^
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Omg
OdpowiedzUsuńNiee kara niee
Ale niee
Nialluś w końcu w porządku
Nareszcie
Nie mogę w to uwierzyć że prędzej go znała,a on wiedząc ,że to ona taki był
A ten ojciec arr
Grzeczna dziewczynka trzeba się stawiać
Mam nadzieję że da mu nauczkę i się nie da
Nie wolno krzywdzić Liasia
I tak sobie po prostu zakończyłaś
W takim momencie
No wiesz co
Jak ja będę miała wytrzymać do kolejnego hę?
Po prostu ubóstwiam
Jesteś geniuszem
Buziaki
Jak tam szkoła?
:**
Mela
K.C. Sis
No kara :/ Jest wina, jest kara, jak w Romantyźmie... O.o CO?! Nie no, chyba za dużo TEJ SZKOŁY! :/ OMG! Skąd ja to wgl wiem?!
UsuńTak właśnie ^^ "W porządku"
No widzisz :)
Arr :D
Oczywiście, że trzeba ^^
Zobaczysz ;)
O nie, nie, nie wolno :3
No, zakończyłam, Ty też tak robisz raniąc mnie tym samym >< Ale tym razem ja :DD Buahaha XD
Dasz radę ;) I'm sure ^^
Dziękuję, ale daleko mi do geniuszu :>
Całuski :*
Jak mówię, za dużo mi jej >< Ale trzeba nadrabiać, do ocen :P Lol, ja nie wiem jak mi taka w miarę średnia wychodzi :D Ale mam nadzieję, że będzie jeszcze lepsza :)
A jak u cb? :^
KC SIS <<3